Sklepy czeka prawdziwy szturm. Polacy ruszą na świąteczne zakupy w ostatniej chwili
Nadchodząca Wielkanoc 2026 upłynie pod znakiem kumulacji ruchu w placówkach handlowych tuż przed samym terminem świąt. Choć część konsumentów stara się rozłożyć wydatki w czasie, blisko 30 proc. Polaków planuje główne zakupy spożywcze na tydzień przed niedzielą wielkanocną. Dane z najnowszego raportu wskazują na stabilność nawyków zakupowych, ale też na rosnącą grupę osób, które ostateczne decyzje odkładają na ostatnie dni.
Tydzień przed świętami kluczowym oknem sprzedażowym
Z raportu Grupy Blix i UCE RESEARCH wynika, że największa grupa ankietowanych – 29,6 proc. – zamierza udać się do sklepów na siedem dni przed Wielkanocą. Jest to moment, w którym sieci handlowe tradycyjnie wytaczają najcięższe działa marketingowe, oferując najbardziej atrakcyjne promocje na produkty bazowe.
Eksperci podkreślają, że ten okres jest strategiczny zarówno dla kupujących, jak i dla handlu:
Wtedy konsumenci najczęściej realizują większe, kompleksowe zakupy, bo mają już rozeznanie w promocjach i dostępności produktów. Niewielka zmiana rdr. pokazuje raczej stabilność nawyków zakupowych Polaków niż wyraźną zmianę w ich podejściu.
— mówi Mateusz Dąbrowski, współautor raportu z Grupy Blix.
Strategia podziału koszyka na fazy
Analiza danych pokazuje ciekawy trend dzielenia zakupów na etapy. Podczas gdy produkty trwałe (mąka, cukier, konserwy) trafiają do koszyków już na dwa tygodnie przed świętami (wzrost z 18 proc. do 25,1 proc.), artykuły świeże są domeną ostatnich dni. Wyraźnie wzrosła liczba osób planujących zakupy „dosłownie kilka dni przed terminem” – z 21,2 proc. w ubiegłym roku do 27 proc. obecnie.
Julia Zagórowska z Grupy Blix wyjaśnia logikę tego zachowania:
Wówczas konsumenci kupują przede wszystkim produkty świeże – mięso, warzywa, pieczywo czy nabiał. Wcześniej uzupełniają zapasy produktów suchych. Dla sieci handlowych oznacza to konieczność dobrego przygotowania się zarówno pod względem zatowarowania, jak i organizacji pracy sklepów.
— tłumaczy ekspertka.
Stabilizacja i precyzyjne planowanie
Tylko marginalny odsetek Polaków (0,5 proc.) deklaruje, że w ogóle nie zamierza robić świątecznych zakupów. Dla zdecydowanej większości jest to proces zaplanowany i osadzony w konkretnych ramach czasowych. Niskie odsetki osób niezdecydowanych (3 proc.) sugerują, że konsumenci nauczyli się sprawnie korzystać z aplikacji handlowych i gazetek promocyjnych, by optymalizować swoje wydatki.
Handel detaliczny otrzymuje tym samym jasny sygnał: baza klientów jest przewidywalna i „zaprogramowana” na konkretne okna sprzedażowe. Pozwala to na precyzyjne zarządzanie logistyką, by uniknąć braków towarowych w szczytowych momentach oblężenia sklepów, które w tym roku przypadną na drugą połowę marca.









