Ładowanie samochodu elektrycznego na ulicy

Sektor prywatny napędza rynek elektromobilności, ale infrastruktura nie nadąża

14.05.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Elektromobilność w Polsce przestała być domeną pasjonatów i stała się twardą kalkulacją biznesową. Przedsiębiorstwa odpowiadają już za ponad 80 proc. nowych rejestracji samochodów elektrycznych, co wymusza rewolucję w zarządzaniu flotą i energią. Eksperci ostrzegają jednak, że infrastruktura budynków komercyjnych staje się „wąskim gardłem”, które może zahamować transformację transportu.

Koniec pilotaży, czas na systemowe wdrożenia

Rok 2026 przynosi przełom w podejściu do flot zeroemisyjnych. Według danych PZPM i PSNM, na koniec 2025 roku po polskich drogach poruszało się blisko 133 tys. pojazdów typu BEV, a prognozy na 2030 rok zakładają wzrost tej liczby do 700 tysięcy. Dla sektora prywatnego oznacza to przejście od testowania pojedynczych egzemplarzy do kompleksowej wymiany floty.

Grzegorz Końpa, reprezentujący E.ON Polska, wskazuje na strategiczny wymiar tych zmian:

Widzimy wyraźnie, że elektromobilność w przedsiębiorstwach przestała być projektem pilotażowym. Dla wielu organizacji to dziś element strategii operacyjnej, który wpływa na wiele istotnych dla niej aspektów. Decyzje flotowe coraz częściej zapadają równolegle z tymi dotyczącymi energetyki. Dzieje się tak, ponieważ skala ładowania pojazdów zmienia profil zużycia energii w obiektach biznesowych.

Luka infrastrukturalna na parkingach biurowych

Choć w Polsce działa już blisko 12 tys. ogólnodostępnych punktów ładowania, to nie one stanowią o sile biznesowej elektromobilności. Kluczowe są punkty prywatne i półpubliczne – na parkingach biurowych, magazynowych i logistycznych. To właśnie tam infrastruktura często nie nadąża za potrzebami.

Wiele istniejących obiektów nie posiada odpowiedniej mocy przyłączeniowej, by obsłużyć masowe ładowanie floty elektrycznej. Rozwiązaniem stają się systemy dynamicznego zarządzania mocą, które pozwalają efektywnie dzielić energię bez konieczności kosztownej przebudowy sieci, jednak ich wdrażanie wciąż wymaga zmiany myślenia o budynku jako o elemencie ekosystemu energetycznego.

Regulacje wymuszają zmiany w nieruchomościach

Nowe zasady gry dyktują przepisy unijne i krajowe, w tym dyrektywa EPBD oraz rozporządzenie AFIR. Wprowadzają one konkretne obowiązki dotyczące przygotowania infrastruktury ładowania w budynkach niemieszkalnych. Brak takich udogodnień staje się realnym ryzykiem biznesowym – obniża atrakcyjność nieruchomości w oczach najemców i utrudnia raportowanie ESG.

Kamil Szostak, reprezentujący E.ON Polska, podkreśla potrzebę długofalowego planowania:

Coraz więcej firm chce podejmować decyzje dotyczące elektromobilności w sposób uporządkowany i długofalowy. Kluczowe staje się dziś zrozumienie, jak zaplanować etapy powstawania infrastruktury, przygotować się na przyszłe regulacje oraz połączyć potrzeby transportowe z możliwościami energetycznymi obiektu.

Nowoczesny budynek komercyjny w 2026 roku musi pełnić rolę „stacji paliw” nowej generacji. Elektromobilność staje się standardem, który wymaga od właścicieli nieruchomości nie tylko inwestycji w sprzęt, ale przede wszystkim inteligentnej integracji transportu z systemami energetycznymi obiektu.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA