Rewizja unijnej polityki klimatycznej. Czy system ETS2 uderzy w portfele Polaków?
Unijny system handlu emisjami (ETS) znajduje się w centrum burzliwej debaty w Parlamencie Europejskim. Polscy europosłowie z różnych stron sceny politycznej ostrzegają, że nadchodzące rozszerzenie systemu na budynki i transport (ETS2) od 2028 roku bezpośrednio przełoży się na drastyczny wzrost kosztów życia obywateli oraz dalszy spadek konkurencyjności unijnego przemysłu.
ETS2: Od przemysłu do rachunków zwykłego kowalskiego
O ile dotychczasowa polityka klimatyczna skupiała się głównie na energetyce i ciężkim przemyśle, o tyle wprowadzany od 2028 roku system ETS2 obejmie emisje CO2 ze spalania paliw w budynkach oraz w transporcie drogowym. Oznacza to dodatkowe opłaty wliczane bezpośrednio w ceny paliw silnikowych oraz paliw grzewczych (gaz, węgiel, olej opałowy).
Europosłanka Anna Bryłka z Konfederacji zwraca uwagę na bezpośrednie zagrożenie dla domowych budżetów:
Za dwa lata, od 2028 roku wchodzi w życie ETS2 i trzeba do rachunków, które dzisiaj Polacy dostają za ogrzewanie, doliczyć dużo więcej. To jest wszystko powiązane: o ile przez ostatnie lata polityka klimatyczna dotyczyła energetyki, przemysłu energochłonnego, o tyle teraz dotyczy zwykłych ludzi.
Wyścig o konkurencyjność: Europa musi „wyhamować”?
W kontekście globalnych zmian – takich jak wycofanie się Kanady z podatku węglowego czy zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące odejścia USA od porozumień klimatycznych – wewnątrz UE narasta presja na złagodzenie zielonego kursu. Dariusz Joński (Koalicja Obywatelska) podkreśla potrzebę wyważenia celów środowiskowych z realiami rynkowymi:
Uważamy, że te cele były zbyt ambitne, a opłaty zbyt wysokie. […] Europa też musi wyhamować, bo inaczej po prostu w tym tempie bylibyśmy niekonkurencyjni.
Z kolei Anna Bryłka ostrzega przed zjawiskiem „ucieczki emisji” (carbon leakage), czyli przenoszeniem produkcji poza granice Unii:
Idziemy w kierunku wypychania przemysłu poza Unię i likwidowania miejsc pracy tutaj. Proszę prześledzić to, co się dzieje w Europie Zachodniej, ale nawet w Polsce, gdzie zakład po zakładzie są likwidowane, bo przenoszą się do Turcji, Indii czy Chin.
Strategie obrony przed drożyzną: Od atomu po obniżkę VAT
W debacie o obniżeniu cen energii pojawiają się konkretne propozycje krótko- i długofalowe:
- Działania doraźne: Obniżka stawki VAT na energię z 23% do 5% oraz zniesienie opłat dodatkowych (przejściowej, mocowej, OZE) w ramach prezydenckiego projektu „Tani prąd -33 proc.”.
- Transformacja miksu energetycznego: Inwestycje w farmy wiatrowe na Bałtyku oraz rozwój energetyki jądrowej (zarówno dużych bloków, jak i małych reaktorów modularnych SMR).
- Modernizacja ETS: Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen wskazuje na potrzebę uelastycznienia systemu, by lepiej reagował na szoki geopolityczne, przypominając jednocześnie, że bez ETS zależność UE od importowanego gazu byłaby o 100 mld m³ większa.
Polska, będąca jednym z ostatnich krajów w UE opierających energetykę na drogim w wydobyciu węglu, stoi przed najtrudniejszym wyzwaniem. Choć odnawialne źródła energii i atom są docelowo tańsze, koszt przejścia przez ten proces w dobie restrykcyjnych regulacji klimatycznych staje się głównym punktem sporu politycznego w Brukseli i Warszawie.









