Turbina gazowa

Renesans gazu ziemnego na rynku energii. Inwestycje są najwyższe od dekady

03.06.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Jak czytamy w najnowszym Tygodniku Gospodarczym PIE, pomimo destabilizującego wpływu konfliktu na Bliskim Wschodzie, globalne inwestycje w sektorze energetycznym wzrosną w 2026 roku o 5 procent rok do roku, osiągając wartość 3,4 biliona dolarów. Choć nakłady na czyste technologie mają być niemal dwukrotnie wyższe niż na paliwa kopalne, to sektor gazu ziemnego przeżywa właśnie bezprecedensowy boom. Marianna Sobkiewicz podkreśla, że dynamiczny wzrost zapotrzebowania na gaz niesie za sobą globalne konsekwencje dla łańcuchów dostaw i rzutuje na strategię transformacji wielu państw, w tym Polski.

Centra danych wysysają turbiny z rynku

Najbardziej uderzającym zjawiskiem na globalnym rynku stał się gwałtowny wzrost zamówień na nowe elektrownie gazowe, które w minionym roku osiągnęły poziom 130 GW – to najwyższy wynik od ćwierćwiecza. Głównym motorem napędowym tego trendu jest gigantyczny popyt na energię ze strony centrów danych w Stanach Zjednoczonych. Amerykańskie inwestycje w turbiny gazowe na potrzeby własne pochłonęły w samym tylko 2025 roku 28 miliardów dolarów.

Tak potężny popyt ze strony jednego państwa drastycznie ogranicza dostępność kluczowych komponentów dla reszty świata. Zgodnie z wyliczeniami Bloomberga, projekty elektrowni gazowych o łącznej wartości przekraczającej 400 miliardów dolarów, które planowano zrealizować do 2030 roku, są obecnie poważnie zagrożone opóźnieniem lub całkowitym anulowaniem. Powodem jest niewystarczająca przepustowość fabryk produkujących turbiny gazowe.

Miliardowe oszczędności Unii Europejskiej

Podczas gdy świat zmaga się z ograniczeniami technologicznymi, dotychczasowe inwestycje w zieloną energię przynoszą Unii Europejskiej wymierne korzyści finansowe. Dane Międzynarodowej Agencji Energetyki (MAE) wskazują, że dzięki elektryfikacji i czystym technologiom wdrożonym w latach 2015–2024, państwa unijne uniknęły w ubiegłym roku kosztów importu paliw kopalnych o łącznej wartości 63 miliardów dolarów.

Wspólnota, jako importer netto energii, zaoszczędziła najwięcej na ropie naftowej (34 miliardy dolarów) oraz gazie ziemnym (17 miliardów dolarów). Aż 90 procent tych oszczędności to bezpośredni efekt nakładów na odnawialne źródła energii oraz efektywność energetyczną.

Marianna Sobkiewicz zauważa jednak, że równolegle do rozwoju OZE, kraje posiadające surowce intensywnie rozbudowują infrastrukturę eksportową:

Obecne inwestycje w wydobycie gazu ziemnego i infrastrukturę gazową są ukierunkowane przede wszystkim na zaspokojenie krajowego popytu w państwach dysponujących znacznymi zasobami surowca. Jednak istotną część stanowią również projekty nastawione na eksport, zwłaszcza nowa fala inwestycji w eksport skroplonego gazu ziemnego (LNG), realizowanych głównie w USA i Katarze. Trend ten przybrał na sile w 2025 r., gdy zatwierdzono projekty zwiększające zdolności eksportowe LNG o ponad 100 mld m³ rocznie.

Polska między koniecznością a ryzykiem

W globalny trend wzrostu zapotrzebowania na infrastrukturę gazową mocno wpisuje się również Warszawa. W polskiej strategii transformacji gaz ziemny jest traktowany jako paliwo przejściowe, które w ciągu najbliższych 10–15 lat ma pozwolić na sprawne wygaszanie najbardziej emisyjnych bloków węglowych. Obecnie moc zainstalowana elektrowni gazowych w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym przekracza już 6 GW, a kolejne 6,9 GW znajduje się w fazie realizacji.

Marianna Sobkiewicz ostrzega jednak przed pułapką zbyt głębokiego uzależnienia się od tego surowca w kontekście długoterminowej polityki klimatycznej:

Choć rozbudowa mocy gazowych jest niezbędna, by wypełniać luki po wygaszanych elektrowniach węglowych, istnieje ryzyko przeskalowania tego typu inwestycji w obliczu celów neutralności klimatycznej. Utrwalają one również zależność od importu paliwa, w przeważającej mierze od państw spoza UE.

Źródło: Tygodnik Gospodarczy PIE

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA