Tak mało węgla nie było w Polsce od dawna
30 listopada 2021
Kamil Śliwiński

Tak mało węgla nie było w Polsce od dawna

Dzięki kryzysowi energetycznemu w Europie, który wywołał rosnący popyt na gaz ziemny, polskie elektrownie opalane węglem od początku tego roku zarobiły już miliardy. Niedopasowanie popytu do podaży węgla może mieć jednak negatywne konsekwencje dla krajowego rynku. Może na nim nawet zabraknąć węgla.

Rzeczpospolita podaje, że

Polskie spółki produkowały więcej, niż planowały. Zużywały także więcej surowca, niż wcześniej założyły. Efekt? Rekordowo niskie zapasy węgla na zimę i rosnące ceny na polskim rynku.

W rezultacie tak niskich zapasów węgla energetycznego nie było w naszym kraju od lat. Pod koniec września mieliśmy tylko 3,7 mln ton. Dla porównania, rok temu tuż przed sezonem grzewczym ponad dwukrotnie więcej – 7,8 mln. ton.

Wynika to także z tego, że Polska Grupa Górnicza wydobywa coraz mniej węgla. We wrześniu tego roku było to 4,5 mln ton. To aż o 500 tys. mniej niż w roku 2019. PGS tłumaczy to dostosowaniem podaży do zgłaszanego popytu. Kryzys energetyczny był dla wszystkich zaskoczeniem.

Drugi powód obecnej sytuacji to rosnące zapotrzebowanie na polską energię pochodzącą z węgla.

W trzecim kwartale jej średnia wartość to 404 zł/MWh. W Niemczech, gdzie głównie trafiał polski prąd, cena sięgała 440 zł. Polski prąd był atrakcyjny cenowo i w efekcie Polska, pierwszy raz od 2017 r., była eksportem energii netto

– podaje Rzeczpospolita.

Dodać należy także, że w tym roku do października wyprodukowano ponad 22 proc. energii więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Największy, 31-proc., wzrost produkcji energii odnotowano dla węgla kamiennego.

PGG nie jest w stanie odpowiadać na bieżąco na zdarzenia losowe, jak kryzys postpandemiczny, zwiększając wydobycie. Spółka z rocznym wyprzedzeniem dostosowuje plany wydobywcze pod zgłaszane zapotrzebowanie

– tłumaczy dziennik.

Źródlo: PAP