Rekordowe ceny paliw na stacjach. Olej napędowy przekracza barierę 8 złotych
Kierowcy w Polsce mierzą się z gwałtownymi podwyżkami cen na stacjach paliw, co jest bezpośrednim skutkiem eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Biuro analiz Reflex prognozuje, że w najbliższych dniach cena benzyny 95 wzrośnie do poziomu 7,19 zł za litr, natomiast olej napędowy może kosztować średnio 8,19 zł. Sytuacja na rynku naftowym, związana z ograniczeniem ruchu w strategicznej Cieśninie Ormuz, doprowadziła do wzrostu cen ropy powyżej 100 USD za baryłkę.
Kryzys energetyczny o skali półwiecza
Blokada kluczowych szlaków morskich po wybuchu walk pod koniec lutego wywołała wstrząs na globalnych rynkach surowców. Minister energii Miłosz Motyka ocenia powagę obecnej sytuacji w kontekście historycznym:
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie i jego długie trwanie, to największy kryzys na rynku naftowym, ropy i produktów od ponad 50 lat.
— wyjaśnia Miłosz Motyka.
Minister podkreślił jednocześnie, że trwają rozmowy z resortem finansów dotyczące ewentualnych działań w obszarze podatków i akcyzy. Resort energii zapewnia, że mimo trudnej sytuacji, dostawy ropy do polskich rafinerii odbywają się zgodnie z harmonogramem dzięki wcześniejszej dywersyfikacji kierunków zaopatrzenia.
Drastyczne wzrosty w hurcie i redukcja marż
Od momentu wybuchu konfliktu ceny hurtowe paliw w kraju odnotowały bezprecedensowe skoki. W ciągu niespełna miesiąca metr sześcienny benzyny 95 podrożał o ponad 1200 zł, natomiast w przypadku oleju napędowego wzrost ten wyniósł blisko 2500 zł. Aby złagodzić skutki tych zmian dla odbiorców końcowych, narodowy koncern zdecydował się na radykalny krok:
W kwestii paliw udało się już m.in. obniżyć marżę Orlenu oraz przygotować odpowiednie rezerwy i zabezpieczyć dostawy.
— zaznacza Miłosz Motyka.
Obniżenie marży na olej napędowy niemal do zera ma na celu zahamowanie tempa wzrostu cen detalicznych, jednak analitycy rynkowi wciąż zakładają dalsze podwyżki na stacjach. Według danych z 21 marca, ceny hurtowe Ekodiesla wzrosły o kolejne 521 zł za metr sześcienny w ciągu zaledwie jednej doby.
Reakcja rynku na blokadę Cieśniny Ormuz
Zamknięcie Cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego z Zatoki Perskiej stało się głównym czynnikiem windującym ceny ropy, która w szczytowych momentach osiągała poziom 120 USD za baryłkę. Choć obecnie notowania ustabilizowały się w przedziale 107–112 USD, niepewność co do dalszego przebiegu konfliktu między USA i Izraelem a Iranem uniemożliwia trwałe obniżki.
Kierowcy w Polsce z niepokojem obserwują tablice na stacjach, oczekując od rządu systemowych rozwiązań łagodzących skutki kryzysu. Mimo zapewnień o bezpieczeństwie dostaw, wysokie koszty surowca na rynkach światowych pozostają głównym wyzwaniem dla krajowej gospodarki w najbliższych miesiącach.
Źródło: Biuro analiz Reflex









