Kobieta z zegarkiem używa smartfona.

Przez smartfony przestaje nam się chcieć myśleć. I co najgorsze – nawet tego nie zauważamy

28.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Częste korzystanie z mediów cyfrowych nie osłabia zdolności poznawczych, lecz zmniejsza skłonność do podejmowania wysiłku umysłowego — taką teorię przedstawili badacze w artykule opublikowanym w „Nature Human Behaviour”. Mechanizm jest prosty: sięganie po telefon przynosi natychmiastową nagrodę niewielkim kosztem, przez co trudniejsze zadania zaczynają się wydawać nieopłacalne. Konsekwencją może być paradoks gospodarki opartej na wiedzy, w której dostęp do informacji jest niemal darmowy, a zdolność do jej przyswajania maleje. Omawia to Agnieszka Wincewicz-Price w Tygodniku Gospodarczym Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Luka, którą próbuje wypełnić nowa teoria

Badań nad wpływem mediów cyfrowych przybywa, ale ich wyniki układają się w niejasny obraz.

Coraz liczniejsze badania wskazują na istotny wpływ korzystania z mediów cyfrowych m.in. na dobrostan, interakcje społeczne i funkcjonowanie poznawcze. Jednak pomimo powszechnych obaw i rosnącej liczby badań empirycznych, wyniki pozostają w dużej mierze niejednoznaczne. W szczególności nie wyjaśniają, w jaki sposób udowodnione w warunkach laboratoryjnych chwilowe skutki korzystania z urządzeń cyfrowych powodują długofalowe zmiany

— pisze Agnieszka Wincewicz-Price w Tygodniku Gospodarczym PIE.

Nowa propozycja teoretyczna przesuwa punkt ciężkości. Pytanie nie brzmi już, czy telefon obniża zdolności poznawcze, ale czy zmienia rachunek opłacalności wysiłku.

Jak działa ten mechanizm

Sedno polega na tym, że wybór między trudnym a łatwym zadaniem przestaje być wyborem świadomym.

Niewymagający kontakt z treściami cyfrowymi, dostarczającymi natychmiastowej gratyfikacji, kompensuje dyskomfort towarzyszący bardziej wymagającym zadaniom. Z czasem nawyk przestawiania uwagi na mniej wymagające aktywności powoduje, że wydają się one bardziej opłacalne (kosztują mniej przynosząc szybsze rezultaty) niż trudniejsze zadania, którym trzeba poświęcić więcej namysłu

— tłumaczy autorka.

Kluczowe jest to, co dzieje się dalej. Proces przebiega poza świadomością, a jego automatyzm rośnie wraz z liczbą powtórzeń. W długim okresie coraz trudniej skupić wysiłek na czynnościach, których efekty pojawiają się z opóźnieniem — a to właśnie one budują wiedzę i kompetencje.

Teoria tłumaczy przy okazji zjawiska znane wcześniej pod innymi nazwami. Odciążanie poznawcze, określane też mianem efektu Google’a, opisuje sytuację, w której zewnętrzne wyszukiwanie informacji kosztuje mniej niż jej zapamiętanie — co może osłabiać konsolidację pamięci.

Sztuczna inteligencja jako wzmacniacz

Ten sam mechanizm autorzy odnoszą do narzędzi generatywnej AI, i to jest fragment najbardziej istotny dla gospodarki.

Gdy takie zadania jak streszczanie, tworzenie tekstu czy rozwiązywanie problemów można wykonywać przy minimalnym wysiłku za pośrednictwem zewnętrznych systemów, postrzegana subiektywna wartość długotrwałego zaangażowania poznawczego może maleć w porównaniu z łatwością delegowania tych zadań AI

— wskazuje Wincewicz-Price.

Warto zauważyć, że to nie jest argument przeciwko sztucznej inteligencji. To argument o kolejności: żeby ocenić, czy model wykonał zadanie dobrze, trzeba wcześniej wykonać podobne zadanie samodzielnie wystarczająco wiele razy. Jeśli delegowanie zaczyna się przed nabyciem tej biegłości, kompetencja oceny nigdy się nie wykształci.

Dokładnie o tym mówił niedawno prezes Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR, wskazując, że w branży rośnie znaczenie umiejętności krytycznej oceny rezultatów generowanych przez algorytmy. Teoria z „Nature Human Behaviour” pokazuje, skąd może wziąć się problem z jej zdobyciem.

Paradoks gospodarki opartej na wiedzy

Konsekwencja gospodarcza jest opisana wprost.

Technologie cyfrowe radykalnie obniżają koszt dostępu do informacji, ale utrudniają też inwestowanie wysiłku w przyswajanie trudnego materiału, rozwiązywanie złożonych problemów czy eksperymentowanie

— pisze autorka.

Systematyczny wysiłek jest warunkiem tego, by zdobywanie wiedzy miało charakter kumulatywny. Bez niego nauka nie składa się w specjalizację — zostaje serią rozpoczętych i porzuconych prób. Przerwanie wymagającego zadania z powodu znużenia, zanim przyniesie wymierny rezultat, ogranicza rozwój kompetencji prowadzących do biegłości.

Autorzy formułują dwie rekomendacje. Pierwsza dotyczy edukacji — zarówno dzieci, jak i dorosłych — która powinna uczyć nie tylko obsługi narzędzi cyfrowych, ale też celowego i długotrwałego zaangażowania w sytuacjach wymagających wysiłku poznawczego. Druga adresowana jest do regulatorów i firm technologicznych: zmiany projektowe wzmacniające sprawczość użytkownika, takie jak monity skłaniające do określenia intencji korzystania, automatyczne przerywanie przewijania czy systemy informacji zwrotnej pokazujące koszty alternatywne.

Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny, „Nature Human Behaviour”

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA