Studenci rozmawiają i uczą się w sali wykładowej

Ponad 20 mld euro więcej na Erasmus+. Parlament Europejski chce podnieść budżet programu do rekordowych 47 mld

28.10.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Ponad 47 mld euro — tyle według Parlamentu Europejskiego powinno się znaleźć w puli przyszłego budżetu na program Erasmus+. To o ponad 20 mld euro więcej niż w obecnych wieloletnich ramach finansowych i o blisko 7 mld euro więcej, niż zaproponowała Komisja Europejska — wynika z materiału agencyjnego z wypowiedziami europosła Bogdana Zdrojewskiego. Nowa odsłona programu, startująca w 2028 roku, ma być przystępniejsza zwłaszcza dla mniej zamożnych studentów.

Z 26 do 47 mld euro

Mam pewną satysfakcję, dlatego że obecną perspektywę kończymy budżetem w granicach 26 mld euro. Następna, która zaczyna się w 2028 roku, będzie miała budżet ok. 47 mld euro. Mamy deklarację Parlamentu Europejskiego, w którym edukacja jest ważnym elementem tożsamości europejskiej, obejmuje wymianę młodzieży i akademików, współpracę szkół, ale także aktywności np. NGO-sów. Ważne jest, żeby teraz to utrzymać

— powiedział Bogdan Zdrojewski, europoseł Koalicji Obywatelskiej i wiceprzewodniczący Komisji Kultury i Edukacji (CULT) w Parlamencie Europejskim.

Europarlamentarzyści chcą zwiększyć budżet Erasmus+ do 47,39 mld euro wobec proponowanych przez Komisję 40,8 mld euro. Aby uprościć zarządzanie programem, zaproponowali też jasny podział środków: na kształcenie i szkolenia ma trafić 74,6 proc. całkowitej kwoty, na młodzież i wolontariat — 15 proc., a na sport — 4,1 proc. Pozostałe 6,3 proc. budżetu przeznaczono by na koszty operacyjne agencji krajowych, wsparcie programu oraz rezerwę elastyczności, pozwalającą dostosowywać finansowanie do zmieniających się potrzeb.

Ważne jest, aby to, co zaproponowaliśmy w Parlamencie Europejskim, obronić w trilogach i potem realizować

— podkreślił wiceprzewodniczący Komisji CULT.

Wielka Brytania wraca z 570 mln funtów

Program rozszerza się także geograficznie. Unia Europejska w kwietniu br. podpisała porozumienie z Wielką Brytanią o jej przystąpieniu do Erasmus+ w 2027 roku — brytyjski wkład na przyszły rok wyniesie ok. 570 mln funtów. Umowa ze Szwajcarią została z kolei zawarta w listopadzie 2025 roku.

Od 1 stycznia 2027 roku Wielka Brytania wraca do programu. Za moment dojdzie prawdopodobnie Szwajcaria i być może w ramach stowarzyszenia pojawi się także Kanada. To bardzo dobre informacje, zwłaszcza że z dodatkowymi aktywnościami państw tak ważnych dla nas jak Wielka Brytania idą także środki finansowe

— zaznaczył Zdrojewski.

Stypendia nie nadążają za kosztami życia

Ulepszony Erasmus+ ma stanowić podstawę unii umiejętności i finansować inicjatywy w dziedzinie sportu i młodzieży, współpracy międzykulturowej, rozwoju osobistego oraz projektów społeczności lokalnych. Posłowie chcą też, by nowy program pomógł we wdrożeniu unijnego programu dla nauczycieli i trenerów oraz usprawnił rekrutację i retencję nauczycieli, a po raz pierwszy ułatwił mobilność sportowców uprawiających sporty masowe — a nie tylko pracowników klubów i organizacji sportowych.

Największym problemem programu pozostaje jednak jego dostępność.

W programie Erasmus+ cały czas brakuje nie tylko środków finansowych, na szczęście będzie ich dużo więcej niż poprzednio, ale także adekwatności w realizacji tego programu, jeżeli chodzi o wysokość stypendiów. Sami studenci się skarżą, że bardzo często są wykluczani, ponieważ koszty pobytu w Madrycie czy Londynie zdecydowanie przekraczają możliwości, które wynikają z samego stypendium. Dlatego też mój apel do państw członkowskich, aby wspomagały program Erasmus+, aby zaplanowany budżet był uzupełniany aktywnościami własnymi, aby ci najzdolniejsi, najlepsi, ale także najmniej zasobni finansowo nie byli eliminowani z tego programu ze względu na koszty

— podkreślił europoseł.

Członkowie Komisji CULT wskazują, że wsparcie dla uczestników wymian powinno uwzględniać różnice w kosztach utrzymania, cenach mieszkań, inflacji i sile nabywczej między krajami, regionami i miastami przyjmującymi. Chcą też, by co najmniej 20 proc. uczestników programu stanowiły osoby o mniejszym dostępie do możliwości zawodowych i edukacyjnych.

Popatrzmy na to, jak duża liczba młodych ludzi aplikuje nieskutecznie. Jest oczywiście grupa ponad 17 mln osób, które w tym programie już uczestniczyło. Jesteśmy z nich dumni. Chciałbym jednak, żeby przynajmniej 50 proc. osób, które chcą w programie Erasmus+ uczestniczyć, mogło się w nim znaleźć

— powiedział Zdrojewski.

Nauka ma zatrzymać talenty w Europie

Zwiększenie nakładów na edukację i wymianę akademicką wpisuje się w szerszą debatę o konkurencyjności Europy, której ramy wyznaczył raport Mario Draghiego z 2024 roku. Wynika z niego, że wielu europejskich przedsiębiorców woli pozyskiwać finansowanie od amerykańskich funduszy venture capital i rozwijać działalność na rynku amerykańskim — w latach 2008–2021 blisko 30 proc. założonych w Europie „jednorożców”, czyli start-upów wycenianych na ponad 1 mld dol., przeniosło swoje siedziby za granicę, w zdecydowanej większości do Stanów Zjednoczonych.

Europa przez wiele lat, widać to w raporcie Draghiego, zaniedbywała inwestycje w szeroko rozumianą naukę. Wracamy do tego, aby nauka była wyróżnikiem dla Europy, aby najzdolniejsi jej nie opuszczali i nie lądowali w Kalifornii, Los Angeles czy San Francisco. Ważne jest także stawianie na patenty i prawidłowy proces ich wdrażania

— ocenił wiceprzewodniczący Komisji CULT.

Europosłowie poparli także propozycję Komisji dotyczącą połączenia obecnego Erasmus+ z Europejskim Korpusem Solidarności, w tym Europejskim Ochotniczym Korpusem Pomocy Humanitarnej.

Źródło: Newseria

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA