Polacy wstają z kanapy. Odsetek zupełnie nieaktywnych fizycznie jednym z najniższych w UE
W 2025 r. 18,2 proc. dorosłych Polaków w ogóle nie podejmowało aktywności fizycznej niezwiązanej z pracą — wynika z danych Eurostatu przytoczonych w analizie „Tygodnika Gospodarczego” Polskiego Instytutu Ekonomicznego autorstwa Łukasza Baszczaka. To jeden z najniższych odsetków w Unii Europejskiej — niższy zanotowano tylko w sześciu państwach — i wynik wyraźnie lepszy niż jeszcze trzy lata temu: w 2022 r. był on o ponad 6 pkt proc. wyższy. Autorzy przypominają zarazem, że ruch to nie tylko zdrowie, ale i gospodarka — według WHO brak aktywności fizycznej wygeneruje w dekadzie 2020–2030 koszt rzędu 300 mld dolarów.
Dania niedoścignionym wzorem
Najlepiej pod względem aktywności wypadają państwa północne — Szwecja i Finlandia (a spoza UE także Norwegia), a szczególnie Dania, gdzie zaledwie 2,8 proc. dorosłych nie podejmowało aktywności fizycznej w typowym tygodniu.
Polska ma się jednak czym pochwalić również na drugim biegunie: codziennie aktywność fizyczną niezwiązaną z pracą podejmowało 16,4 proc. dorosłych Polaków, wobec unijnej średniej 14,5 proc. Nieco poniżej średniej UE plasujemy się natomiast w kategorii osób aktywnych kilka razy w tygodniu, ale nie codziennie.
Młodzi napędzają zmianę
Szczególnie aktywni są młodzi: w 2025 r. tylko 4,5 proc. osób w wieku 16–24 lata nie podejmowało w typowym tygodniu żadnej aktywności fizycznej — to odsetek prawie o 11 pkt proc. niższy niż średnia unijna, a względem 2022 r. spadł on ponad dwukrotnie. Co istotne, w każdej z badanych grup wiekowych odsetek osób niepodejmujących aktywności poza pracą był w Polsce niższy niż średnio w UE.
Portfel a ruch
Dane pokazują też wyraźną zależność od dochodu: odsetek nieaktywnych spada wraz z kolejnymi kwintylami. W najwyższym kwintylu dochodowym żadnej aktywności nie podejmowało 10,4 proc. Polaków powyżej 16. roku życia, w najuboższym — 24,9 proc. Ten rozstęp jest jednak mniejszy niż średnio w UE, gdzie sięga blisko 20 pkt proc. Ciekawy wyjątek stanowią osoby ćwiczące codziennie — tu zarówno w Polsce, jak i w całej Unii różnice między najuboższym a najbogatszym kwintylem są tylko minimalne.
Rachunek gospodarczy i pułapka samozadowolenia
Utrzymanie zdrowia dzięki regularnym ćwiczeniom ma wymiar ekonomiczny: jak wskazują przywołane w analizie badania z różnych państw, pomaga utrzymać produktywność i aktywność zawodową dzięki unikaniu schorzeń wynikających z bezruchu. PIE przypomina przy tym własne wcześniejsze ustalenia: większość Polaków uważa, że jest w dobrej kondycji fizycznej — co zdaniem analityków wydaje się szacunkiem zbyt optymistycznym, skoro wiele osób podejmuje aktywność dość rzadko.
W Polsce, poprzez programy publiczne i działania lokalne, warto tworzyć okazje do aktywności fizycznej dostosowane do osób mało aktywnych i do starszych grup wiekowych oraz promować aktywność w całym cyklu życia tak, by uwzględnić fakt starzenia się społeczeństwa
— czytamy w analizie Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
W kraju, który w nadchodzących dekadach czeka jedno z najszybszych starzeń się ludności w Europie, te liczby to coś więcej niż ciekawostka o stylu życia: każda osoba, która zejdzie z kanapy, to w długim horyzoncie mniejsze wydatki na leczenie i dłuższa aktywność zawodowa. Poprawa z ostatnich trzech lat pokazuje, że trend da się odwrócić — wyzwaniem pozostaje dotarcie tam, gdzie bariery są największe: do najuboższych i najstarszych.
Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny („Tygodnik Gospodarczy”, Łukasz Baszczak), Eurostat









