Pociąg dużych prędkości ICE na moście kolejowym

Niemieccy kolejarze mają dość ataków na personel. Grożą zatrzymaniem pociągów

24.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Związek zawodowy kolejarzy i pracowników transportu EVG zapowiedział, że jeśli ustawa zaostrzająca kary za ataki na personel pociągów nie trafi do Bundestagu w tym roku, w styczniu ruch regionalny w Niemczech stanie. Formalnie nie byłby to strajk — rady zakładowe zapowiadają odmowę akceptacji grafików pracy w DB Regio i u prywatnych przewoźników regionalnych. Powodem jest śmierć konduktora zaatakowanego w lutym podczas kontroli biletów i, według związku, osiem napaści na kolejarzy dziennie. Informuje o tym Deutsche Welle za AFP.

Śmierć konduktora i dziesięć lat więzienia

W lutym 36-letni konduktor Serkan C. został zaatakowany w Nadrenii-Palatynacie przez 26-letniego pasażera jadącego bez biletu. Bity w głowę, doznał śmiertelnego wylewu krwi do mózgu. Na początku lipca sprawcę skazano na dziesięć lat więzienia za spowodowanie uszkodzenia ciała skutkującego śmiercią.

Rząd federalny zapowiadał zmianę prawa jeszcze pod koniec 2025 roku — chodziło o wzmocnienie ochrony prawnokarnej funkcjonariuszy publicznych i osób pełniących funkcje społeczne. W lutym minister sprawiedliwości Stefanie Hubig deklarowała, że pracownicy kolei zostaną objęci tą samą szczególną ochroną co ratownicy medyczni, strażacy, lekarze i pielęgniarki. Po pół roku projekt wciąż nie opuścił rządu.

Ze strony polityków pojawiły się wyrazy współczucia i wielkie słowa, ale zabrakło czynów. Politycy zapomnieli o Serkanie. My nie.

— powiedział Martin Burkert, przewodniczący EVG.

Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało w niedzielę, że projekt pozostaje przedmiotem uzgodnień wewnątrz rządu, a celem jest, by Bundestag mógł go w tym roku przedyskutować i ewentualnie przyjąć.

Nie strajk, lecz odmowa grafików

Narzędzie, po które sięga związek, jest nietypowe i wynika wprost z ograniczeń niemieckiego prawa. Strajk polityczny — czyli taki, którego celem nie jest kwestia objęta układem zbiorowym — nie mieści się w gwarancji zapisanej w Ustawie Zasadniczej. Dlatego EVG nie ogłasza strajku, tylko zapowiada, że rady zakładowe w DB Regio, spółce zależnej Deutsche Bahn, oraz u prywatnych przewoźników regionalnych nie zaakceptują grafików pracy na styczeń. Do takiego kroku, jak podkreśla związek, mają prawo.

Jeśli politycy i organy państwowe nie chcą nas chronić, musimy chronić się sami.

— oświadczył Ralf Damde, przewodniczący wspólnej rady zakładowej w DB Regio.

Skutek dla pasażerów byłby ten sam co przy strajku: jeśli projekt dalej będzie zalegał w ministerstwie, pociągi się zatrzymają.

Ośmiu zaatakowanych dziennie

Skalę problemu związek opisuje jedną liczbą.

Statystycznie rzecz biorąc, każdego dnia podczas wykonywania obowiązków służbowych atakowanych jest ośmioro naszych koleżanek i kolegów. To statystyka hańby.

— dodał Damde.

Konsekwencje kadrowe są już widoczne. Z ankiety przeprowadzonej na początku roku wśród członków EVG wynika, że blisko co trzecia osoba zatrudniona w Deutsche Bahn rozważa odejście z pracy, a wśród powodów wskazywano rosnące poczucie zagrożenia i przemoc.

Spółka reaguje własnymi środkami: od października na wszystkich 5400 dworcach w Niemczech obowiązywać będzie zakaz spożywania alkoholu. Deutsche Bahn argumentuje, że ograniczenie zmniejszy przemoc i poprawi bezpieczeństwo podróżnych oraz personelu.

To jednak nie zamyka sporu. Przewoźnik może uszczelnić własne dworce, ale kwalifikacja prawna napaści na konduktora leży poza jego zasięgiem — i to właśnie tej zmiany kolejarze domagają się od państwa. Spór w Niemczech nie toczy się więc o pieniądze ani o warunki płacowe, lecz o to, czy praca w usłudze publicznej wiąże się z ochroną, jaką państwo już zapewnia innym zawodom pierwszego kontaktu. Odpowiedzi ma udzielić Bundestag — do końca roku.

Źródło: Deutsche Welle, AFP

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA