Nauka i biznes wciąż mówią różnymi językami. Polska w ogonie Europy w transferze technologii
Współpraca nauki z biznesem może zwiększać innowacyjność i konkurencyjność polskiej gospodarki, ale wciąż ograniczają ją bariery w dostępie do technologii i transferze wiedzy — wynika z raportu PARP „Global Entrepreneurship Monitor Polska 2026″, który przywołuje agencja Newseria. Eksperci ocenili ten obszar na zaledwie 3,5 pkt w 10-punktowej skali, a gorzej w Europie wypadły tylko Węgry i Słowacja. Ministerialny zespół rekomenduje zmiany w ocenie działalności naukowej, które mają mocniej premiować praktyczne wykorzystanie wyników badań.
3,5 punktu na 10
W badaniu GEM eksperci zapytani o warunki sprzyjające rozwojowi przedsiębiorczości najgorzej ocenili edukację przedsiębiorczości, możliwość uzyskania finansowania oraz uwarunkowania w obszarze badań, rozwoju i transferu wiedzy. Średnia ocena tego ostatniego obszaru wyniosła w 2025 roku 3,5 pkt — tylko nieznacznie więcej niż w poprzednich czterech latach.
Współpraca biznesu z nauką to dzisiaj absolutny priorytet, aby polska gospodarka była coraz bardziej innowacyjna i konkurencyjna. Od kilku lat rozmawiamy na ten temat i jeśli miałbym ocenić, postęp jest widoczny, ale cały czas nie jest to element systemu, który napędzałby współpracę biznesu z nauką
— mówi agencji Newseria prof. Jacek Męcina, kierownik Katedry Ustroju Pracy i Rynku Pracy UW oraz doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.
Zdaniem badanych ekspertów nowe i rozwijające się polskie firmy nie mogą sobie pozwolić na pozyskanie najnowszych technologii, a mniejsze przedsiębiorstwa mają gorszy dostęp do badań niż duże, dłużej działające podmioty. Problemem pozostaje też sam transfer wiedzy z uniwersytetów i ośrodków naukowych do firm. Raport GEM wskazuje, że mimo nieznacznych postępów stworzenie warunków do szybkiego rozwoju sektora B+R pozostaje jednym z największych wyzwań państwa.
Jak dziś wygląda transfer wiedzy
Współpraca przybiera różne formy — wylicza Męcina: od firmowych departamentów, które korporacyjnie szukają najlepszych rozwiązań w środowisku naukowym, po uczelnie zakładające spółki celowe i sprzedające swoje rozwiązania partnerom biznesowym. Zgodnie z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce uczelnie mogą prowadzić akademickie centra transferu technologii, których celem jest komercjalizacja bezpośrednia — sprzedaż wyników badań lub know-how albo oddawanie ich do używania, zwłaszcza na podstawie umowy licencyjnej, najmu i dzierżawy. Gorzej — jak oceniał ekspert podczas Europejskiego Forum Nowych Idei — wygląda wychodzenie z ofertą do biznesu po stronie instytutów. Ważnym ośrodkiem wspierania współpracy pozostaje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, które finansuje najbardziej innowacyjne projekty pod warunkiem udziału partnera biznesowego.
Z ostatnich danych GUS wynika, że w latach 2022–2024 aktywność innowacyjną wykazało 36,5 proc. przedsiębiorstw przemysłowych, a ich nakłady na działalność innowacyjną w 2024 roku wyniosły 24,1 mld zł. Największy odsetek innowatorów odnotowano w produkcji podstawowych substancji farmaceutycznych i leków (61,6 proc.) oraz komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (59,8 proc.).
Medtech i IT pokazują, że się da
Potencjał rozwoju współpracy biznesu z nauką jest ogromny. Są takie branże, w których nastąpiła widoczna zmiana. Tak jest z medtechem, czyli szeroko pojętym obszarem zdrowia. Firmy medyczne i farmaceutyczne zrozumiały, że postęp w tej dziedzinie jest w ośrodkach naukowych. Podobnie jest w IT i rozwiązaniach cyfrowych, gdzie biznes szuka ciekawych rozwiązań w ośrodkach naukowych. W innych obszarach jest różnie. Rozwijają się na przykład projekty chemiczne, przemysł spożywczy, ale przykładowo w infrastrukturze czy budownictwie jest trochę gorzej. Mamy więc jeszcze bardzo wiele do zrobienia
— uważa Męcina. Jak dodaje, kluczowe jest, by rozwiązania upraszczające system finansowania, zamówienia publiczne i system patentowy ułatwiały współpracę między nauką a biznesem.
Punkty za wdrożenia, nie tylko za publikacje
Nad zmianami systemowymi pracował w ostatnich miesiącach zespół doradczy ds. wzmocnienia wyników badań naukowych przy Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Z opublikowanego w maju raportu wynika, że wyzwaniem jest nie tylko poziom finansowania nauki, lecz także organizacja systemu wokół wiedzy: wyniki badań zbyt często nie przechodzą przez kolejne etapy tworzenia wartości — od badań, przez proof of concept, ochronę własności intelektualnej, budowę zespołu i kapitał zalążkowy, po wdrożenie, licencję albo spółkę technologiczną. Kluczowe — według zespołu — jest powiązanie ewaluacji działalności naukowej ze skutecznością wdrażania wyników badań, tak aby nauka, społeczeństwo i gospodarka miały jeden wspólny cel. Wśród kierunków strategicznych wskazano też uporządkowanie finansowania badań i technologii w jeden cykl od idei do wdrożenia, budowę globalnie konkurencyjnego ośrodka badawczego oraz wsparcie dla start-upów naukowych i akademickich spółek spin-off.
Jest też zupełnie inny rodzaj oceny efektów po stronie naukowej, gdzie dziś liczą się przede wszystkim publikacje. Stąd pomysł resortu nauki i szkolnictwa wyższego, aby punkty uzyskiwane przez uczelnie, które są kluczowe dla finansowania, powiązać z wdrożeniami, aby zachęcić uczelnie do wyjścia w kierunku realizacji takich projektów, które łatwo zaabsorbuje biznes
— tłumaczy ekspert Konfederacji Lewiatan.
Osobnym problemem pozostają pieniądze i różnica perspektyw: biznes oczekuje szybkiego rezultatu, nauka pracuje w horyzoncie wieloletnim.
Sposób finansowania takich długotrwałych badań jest czasami zbyt kosztowny, aby biznes zaryzykował, nie znając efektu końcowego. Biznes łatwiej zaakceptowałby więc kupienie już gotowej technologii, wynalazku, efektu badań, aniżeli inwestował w ten proces badawczy. Może trzeba pozyskać nowe źródła i metody finansowania
— podkreśla Męcina.
Ocena 3,5 pkt na 10 przy 24,1 mld zł rocznych nakładów firm na innowacje pokazuje skalę niewykorzystanego potencjału: pieniądze w systemie są, brakuje mostów między laboratorium a halą produkcyjną. Jeśli zapowiadane powiązanie punktów ewaluacyjnych uczelni z wdrożeniami wejdzie w życie, będzie to pierwsza od lat próba ustawienia nauki i biznesu po tej samej stronie rachunku wyników.
Źródło: Newseria







