Ludzie przestają czytać Wikipedię. Winna jest sztuczna inteligencja

31.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Przeglądy oparte na sztucznej inteligencji odpowiadają na pytania użytkowników bez kierowania ich do źródeł, co zdaniem wydawców treści internetowych przekłada się na spadek ruchu o 20–60 proc. — najbardziej ucierpieli mniejsi wydawcy. Spadki zaobserwowała także Wikipedia, z której korzysta ok. 1,5 mld użytkowników miesięcznie — wynika z raportu „Global Trends 2026″ Wikimedia Foundation. Jak mówi w rozmowie z agencją Newseria członek Rady Powierniczej fundacji Maciej Artur Nadzikiewicz, zmienia się sam sposób, w jaki internauci konsumują treści.

Czytelnik kończy na leadzie

W Wikipedii znajduje się ponad 66 mln artykułów dostępnych w ponad 300 językach. Encyklopedia — podobnie jak tradycyjni wydawcy — obserwuje jednak, że jej użytkownicy czytają inaczej niż dekadę temu.

Widzimy, że użytkownicy kiedyś mogli naraz przeczytać dużo stron tekstu i go zrozumieć. Teraz ograniczają się do czytania wyłącznie początków artykułów albo do bardzo skróconych form wideo. Zarówno my, jak i tradycyjni wydawcy treści pisemnych tracimy naszych standardowych użytkowników, którzy nie są w stanie konsumować już treści w taki sposób jak jeszcze 10–15 lat temu

— powiedział Maciej Artur Nadzikiewicz, członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation.

Skalę zjawiska pokazuje artykuł opublikowany przez Cambridge University Press, którego autorzy przeanalizowali ok. 14 tys. rozmów z systemami dużych modeli językowych (LLM). Wynika z niego, że 34 proc. odpowiedzi Gemini i 24 proc. odpowiedzi GPT-4o powstawało bez jawnego pobierania treści internetowych, a Gemini nie podawał klikalnego źródła w 92 proc. odpowiedzi.

Ludzie, którzy zadają proste pytania, oczekują prostych odpowiedzi i są zwykle usatysfakcjonowani tym, co widzą w sztucznej inteligencji. Nie zastanawiają się nad tym, gdzie mogą się dowiedzieć więcej na temat pytania, które zadają

— ocenił Nadzikiewicz.

324 edycje na minutę

W odróżnieniu od odpowiedzi generowanych przez AI każdy artykuł Wikipedii kończy się listą źródeł, na których oparli się jego autorzy. Nad treściami pracuje ponad 250 tys. wolontariuszy-redaktorów na całym świecie, a co minutę dochodzi do 324 edycji artykułów.

Wychodzimy z założenia, że jeżeli treść, którą każdy może edytować, przejdzie przez oczy wielu osób, czasami mających bardzo różne poglądy polityczne i społeczne, to będzie wiarygodna. W odróżnieniu od AI, która za każdym razem losuje inną odpowiedź, a także od dużych domów medialnych, gdzie artykuł często przechodzi przez jednego redaktora

— podkreślił członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation.

Fundacja jako przykład pracy „za kulisami” podaje artykuł medyczny o stwardnieniu zanikowym bocznym (SLA): od powstania w 2003 roku do kwietnia 2026 roku był edytowany 6,2 tys. razy i jest dostępny w 75 językach.

Skłodowska-Curie: Polka czy Francuzka?

Treść artykułów w poszczególnych wersjach językowych zależy od lokalnego kontekstu i źródeł, na których pracują edytorzy. W polskiej Wikipedii Maria Skłodowska-Curie jest Polką mieszkającą we Francji, we francuskiej — często Francuzką polskiego pochodzenia, a wiele innych wersji językowych nazywa ją polsko-francuską badaczką. Jak tłumaczy Nadzikiewicz, Wikipedia jest źródłem trzeciego stopnia — powstaje na podstawie źródeł pierwotnych i drugiego stopnia, więc odzwierciedla to, co przedstawiają materiały w danym języku.

Encyklopedia nie rozstrzyga przy tym, co jest prawdą.

Możemy przedstawić użytkownikowi obie strony konfliktu i na podstawie naszych informacji oraz źródeł, które oferujemy w każdym artykule, jest on w stanie stwierdzić, z którą stroną się zgadza. Prezentujemy poglądy największych, najpopularniejszych myślicieli w danym temacie. Ale jeżeli jest również pogląd, który wyznaje licząca się mniejszość, w większości artykułów na Wikipedii również i to się znajdzie

— wyjaśnił ekspert.

Dezinformacji doświadczyło 77 proc. Polaków

Kontekst dla tych działań stanowi rosnąca skala fałszywych treści w sieci. W 2026 roku 77 proc. Polaków deklaruje, że kiedykolwiek spotkało się z dezinformacją w Polsce lub na świecie, a 79 proc. badanych uważa, że jej skala w internecie wzrosła w ciągu ostatnich pięciu lat — wynika z raportu „Dezinformacja oczami Polaków. Edycja 2026″ Fundacji DigitalPoland.

Jest bardzo dużo złych aktorów. Widzimy ich teraz, jeśli chodzi o zagrożenia cyberbezpieczeństwa dla każdego kraju. Dużo tworzonych treści jest nieprawdziwych. One są generowane zarówno przez aktorów wspieranych przez państwa, korporacje, jak i przez ludzi, którzy mają wystarczająco duże majątki, żeby kształtować informacje

— zaznaczył Nadzikiewicz.

Według danych Wikimedia Foundation w 2025 roku ludzie spędzili ok. 2,8 mld godzin na czytaniu artykułów w angielskiej wersji encyklopedii. Wśród najpopularniejszych haseł znalazły się: zgony w 2025 roku, Charlie Kirk, Ed Gein, Donald Trump oraz papież Leon XIV. Zainteresowanie polskich czytelników rośnie z kolei po premierach filmów i seriali historycznych — dzień później Wikipedia notuje znaczny wzrost wyszukiwań postaci i tematów z nimi związanych. Praca setek tysięcy wolontariuszy pozostaje więc jednym z ostatnich powszechnie dostępnych, darmowych punktów odniesienia w internecie, w którym coraz trudniej odróżnić informację od jej imitacji.

Źródło: Newseria

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA