Kraków Balice

Krakowskie lotnisko w niechlubnej czołówce Europy. Rusza kluczowa inwestycja, która ukróci opóźnienia

20.04.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Kraków-Balice zajął trzecie miejsce w europejskim rankingu opóźnień przekraczających godzinę. Pod względem średniego czasu oczekiwania pasażerów podkrakowski port nie ma sobie równych na kontynencie – średni „poślizg” wynosi tu ponad dwie godziny. Sytuację ma uzdrowić zaplanowana na maj 2026 roku modernizacja systemu naprowadzania samolotów, która pozwoli maszynom lądować nawet w gęstej mgle.

Małe lotnisko, wielki problem z czasem

Z analizy AirAdvisor, obejmującej blisko 9,6 mln lotów z 2025 roku, wyłania się trudny obraz punktualności w Balicach. Choć pod względem częstotliwości incydentów Kraków ustępuje Brukseli czy Frankfurtowi, to właśnie tutaj pasażerowie czekają na start najdłużej – średnio aż 138 minut. W ubiegłym roku niemal co dwudziesty rejs (4,99%) notował ponadgodzinne opóźnienie.

Przyczyną tak słabych wyników portu obsługującego 58,5 tys. lotów rocznie jest jego specyficzne położenie w dolinie Wisły. Mgły utrudniają tu operacje średnio przez 66 dni w roku, a brak nowoczesnej infrastruktury dotychczas zmuszał pilotów do krążenia nad lotniskiem lub przekierowań do innych miast.

Anton Radczenko, prezes AirAdvisor, wyjaśnia tę zależność:

Pasażerowie często zakładają, że to największe lotniska są najbardziej podatne na opóźnienia. Nasze zestawienie pokazuje jednak, że obiekty średniej wielkości radzą sobie z nimi gorzej. Gdy brakuje przepustowości operacyjnej typowej dla wielkich hubów, każdy błąd w harmonogramie jest znacznie trudniejszy do nadrobienia.

— powiedział Anton Radczenko, reprezentujący AirAdvisor.

Inwestycyjny sprint: Nowy system od jesieni

Przełom ma nastąpić jeszcze w tym roku. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) już 4 maja 2026 roku rozpocznie wymianę 23-letniego systemu ILS/DME. Prace mają potrwać do 1 października – to ekspresowe tempo, o dwa miesiące krótsze niż standardowo przy tego typu inwestycjach.

Kluczowa zmiana nastąpi jednak w pierwszym kwartale 2027 roku wraz z certyfikacją systemu do kategorii ILS CAT II. Nowy standard pozwoli na lądowania przy widoczności poniżej 300 metrów. Szacuje się, że umożliwi to przyjęcie nawet 80% rejsów, które do tej pory były odwoływane w sezonie mgielnym.

Stabilizacja europejskiej siatki połączeń

Modernizacja w Krakowie ma znaczenie wykraczające poza region. Balice są połączone z wielkimi, przeciążonymi hubami, takimi jak Frankfurt, Amsterdam czy Monachium. Opóźnienia generowane w podkrakowskim porcie przenoszą się zatem na sporą część europejskiej siatki połączeń.

Warto pamiętać, że do czasu pełnego wdrożenia nowego systemu, planowanie podróży z krótkim czasem na przesiadkę w Krakowie wiąże się z podwyższonym ryzykiem. Pasażerowie, których lot zostanie opóźniony o co najmniej trzy godziny, mają prawo ubiegać się o odszkodowanie w wysokości do 600 euro, a przewoźnik ma obowiązek zapewnić im opiekę, posiłki oraz ewentualny nocleg.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA