Krajowe eldorado zamiast zagranicy. Polskie firmy płacą pracownikom sezonowym nawet 50 zł/h
Ruszył gorący sezon rekrutacji na letni sezon 2026 roku. Krajowy rynek pracy przechodzi głęboką metamorfozę, a praca sezonowa w Polsce zaczyna przynosić większe zyski niż tradycyjne wyjazdy zarobkowe na zachód Europy. Z najnowszych statystyk wynika, że przeciętne stawki godzinowe przekroczyły barierę 40 zł brutto. Pracodawcy kuszą kandydatów darmowym zakwaterowaniem i elastycznymi grafikami, a do biur rekrutacyjnych — obok młodych pracowników — coraz częściej pukają zatroskani rodzice.
Praca na wakacje to już nie tylko zbieranie truskawek
Współczesny rynek pracy letniej przestał kojarzyć się wyłącznie z monotonnym zbiorem owoców czy prostą pracą kelnerską w nadmorskich smażalniach. Wakacyjny boom napędzany jest obecnie przez zaawansowaną logistykę obsługującą sektor e-commerce, wielkie festiwale muzyczne, strefy VIP, parki rozrywki, a także dynamicznie rozwijającą się branżę hotelarską i wellness premium.
Magda Dąbrowska wskazuje na ewolucję charakteru oferowanych stanowisk:
Jedna z większych zmian, którą na przestrzeni lat obserwujemy w przypadku pracy sezonowej dotyczy różnorodności stanowisk. Coraz częściej nie są to już wyłącznie proste prace fizyczne, ale role wymagające podstawowych kompetencji cyfrowych, szybkiej adaptacji i umiejętności pracy w dynamicznym środowisku. Sezonowość zatrudnienia zaczyna przypominać elastyczny rynek projektowy, w którym pracownicy płynnie przechodzą między branżami w zależności od popytu i lokalnych wydarzeń. Do tego mają szansę na dość szybki zarobek.
Godzinowe stawki szybują w górę. Gdzie płacą najwięcej?
Z analizy agencji Jooble oraz danych Grupy Progres wynika, że bazowe stawki w rozpoczynającym się sezonie wahają się od 32 do 45 zł brutto za godzinę. W przypadku pilnych zleceń lub ról wymagających specjalistycznych kwalifikacji kwoty te rosną do 52 zł, a w sektorze eventowym sięgają nawet 70–80 zł brutto za godzinę. Średnie roczne zarobki osób zatrudnionych na stanowiskach sezonowych wynoszą obecnie 80 628 zł, co daje przeciętną stawkę godzinową na poziomie 41,99 zł brutto (ok. 6 719 zł miesięcznie).
- Gastronomia i catering: Kelnerzy mogą liczyć na 32–40 zł/h (plus napiwki), barmani na 32–50 zł/h (podczas masowych imprez nawet 50–70 zł/h), a kucharze w topowych kurortach zarabiają od 35 do ponad 60 zł/h.
- Hotelarstwo i rekreacja: Recepcjoniści i animatorzy zarabiają w granicach 32–50 zł/h, z kolei masażyści oraz kosmetyczki w strefach spa otrzymują od 40 do nawet 90 zł/h.
- Logistyka i handel: Magazynierzy i operatorzy kompletacji zamówień inkasują 32–45 zł/h, natomiast kierowcy dostaw miejskich mogą liczyć na 35–55 zł/h plus premie.
- Branża eventowa i nowoczesne usługi: Technicy światła i dźwięku zarabiają 40–80 zł/h, kierownicy kin letnich 40–70 zł/h, a twórcy treści social media dla beach barów od 35 do 80 zł/h.
Magda Dąbrowska podkreśla, że firmy zaczęły traktować pracowników sezonowych z taką samą powagą jak stałą kadrę:
Praca sezonowa przestała być wyłącznie rozwiązaniem dla studentów szukających wakacyjnego zarobku. Dziś to pełnoprawny segment rynku pracy, w którym firmy rywalizują o kandydatów niemal tak samo jak przy rekrutacjach stałych. Coraz więcej pracodawców buduje markę wokół profesjonalnego podejścia i wraca do tych samych pracowników co roku. Kandydaci zwracają uwagę już nie tylko na stawkę, ale też na warunki zatrudnienia, dodatki do pensji, grafik i atmosferę pracy.
Rewolucja w ZUS: Zlecenie wlicza się do stażu pracy
Poza czynnikami finansowymi, gigantyczny wpływ na rynek mają nowe przepisy, które weszły w życie na początku 2026 roku. Po raz pierwszy w historii okresy przepracowane na umowach cywilnoprawnych (umowach zlecenie), które dominują w sektorze letnim, zaczynają wliczać się do ogólnego stażu pracy. Ma to bezpośredni wpływ na wymiar przyszłego urlopu wypoczynkowego, prawo do dodatków stażowych oraz przyszłą emeryturę.
Zmiana legislacyjna drastycznie zwiększyła świadomość prawną młodych Polaków, którzy masowo odrzucają propozycje pracy w szarej strefie.
Prezeska Grupy Progres zwraca uwagę na nowy profil kandydata:
To pierwszy sezon, w którym kandydaci naprawdę pytają o składki i formalności. Jeszcze niedawno większość młodych ludzi interesowała wyłącznie stawka netto i liczba godzin. Dziś coraz częściej dopytują, czy umowa będzie zgłoszona do ZUS, czy pojawi się odprowadzanie składek i jak wygląda kwestia stażu pracy. To pokazuje, że świadomość rynku pracy rośnie szybciej, niż wielu pracodawców zakładało. W praktyce legalność zatrudnienia zaczyna być elementem przewagi konkurencyjnej.
Rozmowa kwalifikacyjna z mamą i tatą
Ciekawym i niezwykle wyraźnym trendem socjologicznym bieżącego roku jest powrót rodziców do procesów rekrutacyjnych. Młodzi pracownicy, zwłaszcza niepełnoletni lub podejmujący pierwszą pracę poza rodzinnym miastem, przychodzą na rozmowy w towarzystwie opiekunów. Rodzice aktywnie uczestniczą w spotkaniach, skrupulatnie weryfikując zapisy w umowach, standardy oferowanych noclegów, kwestie bezpieczeństwa oraz realne koszty wyżywienia.
Aby wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom, hotele i duże sieci gastronomiczne zaczęły organizować specjalne dni otwarte dla rodzin swoich przyszłych pracowników sezonowych. Eksperci przypominają jednak, że wysoki popyt na ręce do pracy niesie ze sobą ryzyko nadużyć ze strony nieuczciwych pośredników. Każda oferta kusząca nierealnie wysokimi zarobkami bez legalnej umowy powinna być z góry odrzucona.
Magda Dąbrowska apeluje o rozwagę przy wyborze wakacyjnego zatrudnienia:
Wraz ze wzrostem liczby ofert rośnie również ryzyko nadużyć, dlatego szczególna czujność kandydatów jest jak najbardziej wskazana. Warto dokładnie weryfikować ogłoszenia – zwłaszcza te, które nie zawierają pełnych danych firmy, jasno określonych warunków zatrudnienia czy szczegółów dotyczących miejsca i formy pracy. Niepokój powinny budzić również nieprecyzyjne zasady dotyczące zakwaterowania, zbyt wysokie potrącenia za nocleg i wyżywienie, a także brak informacji o rzeczywistej liczbie godzin pracy czy systemie zmianowym. Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do ofert, które obiecują bardzo wysokie zarobki bez umowy lub bez jasno określonego sposobu rozliczeń. Transparentność w tych obszarach jest kluczowa – jej brak może świadczyć o potencjalnych nieprawidłowościach lub nieuczciwych praktykach. Dlatego przed podjęciem decyzji o wyjeździe lub zatrudnieniu warto każdą ofertę dokładnie sprawdzić i upewnić się, że warunki są jasno opisane i możliwe do zweryfikowania. Jeśli oferta wydaje się zbyt dobra, by była prawdziwa, lepiej podejść do niej z dystansem i w razie wątpliwości po prostu z niej zrezygnować.
Źródło: opracowanie na podstawie wewnętrznych danych analitycznych Grupy Progres oraz ogólnopolskich statystyk płacowych serwisu Jooble, maj 2026 r.









