Uczniowie piszący egzamin w sali gimnastycznej.

Jak ważna jest dziś matura? Czy wciąż jest przepustką do sukcesu?

08.07.2025
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Przez dekady matura była uznawana za kluczowy etap w budowaniu kariery. Ukończenie liceum, prestiżowe studia w dużym mieście i stabilna praca tworzyły klasyczną ścieżkę sukcesu. Jednak w 2025 roku ten model ewoluuje. Młodzi ludzie coraz częściej wybierają alternatywne drogi, stawiając na praktyczne kompetencje i dopasowanie edukacji do potrzeb rynku pracy. Czy egzamin dojrzałości wciąż ma takie znaczenie, jak kiedyś? A może to praktyczne umiejętności i elastyczność są dziś kluczem do kariery?

Matura w nowej rzeczywistości

Współczesny rynek pracy weryfikuje dawne przekonania o roli matury. Choć egzamin dojrzałości nadal otwiera drzwi na uczelnie wyższe, pracodawcy coraz częściej pytają: „Co potrafisz?”, zamiast sprawdzać świadectwa. Kompetencje cyfrowe, umiejętność pracy zespołowej czy samodzielność w rozwiązywaniu problemów zyskały przewagę nad formalną wiedzą. Jak pokazują dane Ministerstwa Edukacji i Nauki, aż 59% absolwentów szkół podstawowych wybiera technika i szkoły branżowe, szukając szybszej drogi do zawodu.

Nie oznacza to jednak, że matura straciła na znaczeniu.

W nowej rzeczywistości matura nie traci na znaczeniu, a jedynie zmienia swoją rolę. Nie jest już celem samym w sobie, ale ważnym krokiem, który otwiera drogę na studia, podczas których młodzi, przy odpowiednim zaangażowaniu, również mogą zdobyć cenne kompetencje i potrzebne doświadczenia

– mówi Magda Pietkiewicz, ekspertka od rynku pracy. Dane GUS potwierdzają, że zainteresowanie studiami wyższymi nie maleje – w roku akademickim 2023/24 w Polsce studiowało 1245,2 tys. osób, o 21,5 tys. więcej niż rok wcześniej.

Studia: jakość ponad prestiż

Największe miasta wciąż przyciągają renomą uczelni i bogatą ofertą życia studenckiego, ale mniejsze ośrodki akademickie zyskują na popularności. Siedlce, Rzeszów czy Opole oferują kameralną atmosferę, niższe koszty życia i indywidualne podejście do studenta, co sprzyja rozwijaniu praktycznych umiejętności.

W mniejszych ośrodkach, takich jak Siedlce, student nie jest anonimowy. Pracujemy w mniejszych grupach, co pozwala na indywidualne podejście i lepszy kontakt z wykładowcami – często znamy studentów po imieniu. Taka atmosfera sprzyja zaangażowaniu, otwartości i ułatwia pracę metodami warsztatowymi. To po prostu lepsze warunki do rozwoju

– podkreśla dr Beata Gałek, rzeczniczka prasowa Uniwersytetu w Siedlcach.

Dane z systemu monitorowania losów absolwentów (ELA) wskazują, że absolwenci uczelni z mniejszych miast często osiągają lepsze wyniki finansowe niż ich koledzy z dużych ośrodków.

W małej grupie, gdzie nie da się ukryć w tłumie, studenci wykazują większe zaangażowanie, a to bezpośrednio przekłada się na ich wartość na rynku pracy. Dla pracodawców to ogromny atut, bo już na starcie zyskują pracownika nie tylko dobrze wykształconego, ale też zmotywowanego

Pokolenie Z redefiniuje rynek pracy

Młodzi ludzie, którzy w 2025 roku wchodzą na rynek pracy, mają jasno określone priorytety. Według raportu Work War Z, dla pokolenia Z kluczowe są godne wynagrodzenie (47% wskazań), możliwość rozwoju (13%) oraz równowaga między pracą a życiem prywatnym (12%).

Nasze badanie wskazuje, że brak doświadczenia zawodowego wiąże się z mniejszą wagą przypisywaną aspektom finansowym, a większym naciskiem na długoterminowe perspektywy kariery. Widzimy też, że studenci często stawiają na work-life balance, ale nie oznacza to, że rezygnują z ambicji. Wręcz przeciwnie – nadal zależy im na rozwoju, tylko podchodzą do niego bardziej świadomie

– tłumaczy Magda Pietkiewicz.

Pokolenie Z ceni elastyczność i praktyczne kompetencje, takie jak umiejętność rozwiązywania problemów czy komunikacja. Uczelnie, które dostosowują swoje programy do tych potrzeb, oferując praktyki, projekty z biznesem czy warsztaty, stają się atrakcyjnym wyborem. Studia przestają być jedynie źródłem wiedzy teoretycznej – stają się przestrzenią do budowania kontaktów, zdobywania doświadczenia i rozwijania umiejętności cenionych przez pracodawców.

Nowa definicja sukcesu

Rynek pracy w 2025 roku wymaga od młodych ludzi nie tylko dyplomu, ale przede wszystkim praktycznych umiejętności i elastyczności. Uczelnie w mniejszych miastach, dzięki kameralnej atmosferze i indywidualnemu podejściu, często lepiej przygotowują studentów do tych wyzwań.

Dla pracodawców to ogromny atut, bo już na starcie zyskują pracownika nie tylko dobrze wykształconego, ale też zmotywowanego i chętnego do działania

– zaznacza Magda Pietkiewicz.

Pokolenie Z, świadome swoich potrzeb, redefiniuje zasady gry. Godne wynagrodzenie, rozwój i work-life balance to nie tylko hasła – to realne oczekiwania, które firmy muszą uwzględnić, by przyciągnąć najlepsze talenty. Matura pozostaje ważnym etapem, ale jej rola ewoluuje – to nie przepustka do sukcesu, a początek drogi, na której liczą się umiejętności, zaangażowanie i dopasowanie do dynamicznie zmieniającego się rynku.

Świat po maturze w 2025 roku różni się od tego sprzed dekady. Młodzi ludzie, wspierani przez uczelnie stawiające na praktyczne kompetencje, wchodzą na rynek pracy z większą pewnością siebie i jasno określonymi celami. Pracodawcy, którzy zrozumieją te zmiany i dostosują się do nowych oczekiwań, zyskają lojalnych i zmotywowanych pracowników. Matura wciąż otwiera drzwi, ale to, co za nimi znajdziemy, zależy od umiejętności i świadomych wyborów młodych ludzi.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA