InPost z rekordowymi wynikami za 2025 rok. Co napędza wzrost i gdzie firma zarabia najwięcej?

InPost z rekordowymi wynikami za 2025 rok. Co napędza wzrost i gdzie firma zarabia najwięcej?

02.07.2026
Redakcja
Czas czytania: 4 minut/y

Rafał Brzoska prowadzi dwie równoległe narracje jednocześnie. Pierwsza to historia operacyjna: firma zamknęła miniony rok z najlepszymi wynikami w swojej historii, umacniając pozycję na europejskim rynku logistycznym. Druga to historia właścicielska: InPost szykuje się do zmiany struktury, która może trwale zdefiniować jego przyszłość. Oba wątki razem pokazują, jak operator sieci paczkomatów stał się jednym z najbardziej pożądanych aktywów logistycznych na kontynencie.

Najważniejsze:

  • Łączne przychody Grupy InPost w 2025 roku sięgnęły 14,7 mld zł, co oznacza wzrost o 34 proc. w stosunku do roku poprzedniego
  • Sieć automatów paczkowych rozrosła się do ponad 61 tys. sztuk, a łączna liczba punktów odbioru w modelu out-of-home w całej Europie przekroczyła 94 tys. lokalizacji
  • Polska generuje niemal połowę przychodów grupy i jest jej najbardziej rentownym rynkiem, marża EBITDA segmentu krajowego wyniosła około 49 proc.
  • Wielka Brytania odpowiada za najszybszy wzrost wolumenu, ale po integracji z Yodel pozostaje segmentem deficytowym, pochłaniającym nakłady inwestycyjne
  • Na 2026 rok spółka zapowiada dalsze przyspieszenie rozwoju i wejście w nowy rozdział działalności

Rok zamknięty z rekordami

Miniony rok InPost zakończył z przychodami na poziomie 14,7 mld zł, o jedną trzecią więcej niż w roku 2024. Skala sieci również osiągnęła nowe maksimum: automatów paczkowych przybyło do ponad 61 tys., a uwzględniając wszystkie punkty odbioru w modelu odbioru poza domem, łączna liczba lokalizacji w Europie przekroczyła 94 tys. Jak zaznaczył Rafał Brzoska w komunikacie prasowym, był to kolejny okres dynamicznego rozwoju, w którym spółka osiągnęła rekordowe rezultaty zarówno pod względem wolumenu, jak i przychodów.

Czytaj także: TOP 10 pracodawców w Polsce w 2025: Giganci zatrudnienia, którzy kształtują rynek pracy

Końcówka roku wypadła szczególnie mocno. W samym czwartym kwartale firma dostarczyła 417,6 mln przesyłek, o 30 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego, a przychody urosły do 4,5 mld zł, co oznacza wzrost o 32,6 proc.

Trzy rynki, trzy różne tempa

Wyniki geograficzne ujawniają wyraźne zróżnicowanie między rynkami. Polska dostarcza zysk, zagranica, skalę i dynamikę wzrostu. To napięcie między rentownością a ekspansją jest prawdopodobnie największym wyzwaniem zarządczym, przed którym stoi spółka.

RynekKluczowe dane za 2025 rok
Polskaponad 763 mln przesyłek, przychody 7,2 mld zł, marża EBITDA ok. 49 proc., wolne przepływy pieniężne powyżej 1,6 mld zł
Strefa euroblisko 340 mln przesyłek (+17 proc. rok do roku), przychody bliskie 4 mld zł
Wielka Brytaniawolumen wyższy o 181 proc., przychody wzrosły ponad trzykrotnie, segment pozostaje nierentowny

W ujęciu kwartalnym to właśnie Wielka Brytania odnotowała najsilniejszy skok: w czwartym kwartale wolumen przesyłek poszedł tam wyraźnie w górę rok do roku, co było bezpośrednim efektem przeprowadzonej integracji z firmą kurierską Yodel. Dla porównania, w tym samym okresie rynek krajowy urósł o 5 proc., a strefa euro o 23 proc.

Polska finansuje ekspansję na zachód

Segment krajowy pozostaje finansowym sercem grupy. Marża EBITDA sięgająca blisko 50 proc. to wynik rzadko spotykany w branży logistycznej, gdzie marże jednocyfrowe są normą. Oznacza to w praktyce, że nadwyżka generowana przez polskich klientów i partnerów e-commerce zasila inwestycje w Wielkiej Brytanii i strefie euro. Brzoska podkreślał w komunikacie, że utrzymanie statusu ulubionej marki w Polsce bezpośrednio przekłada się na zaangażowanie klientów i skalę korzystania z usług.

Czytaj także: InPost stawia na Francję: inwestycja warta 1,4 mld euro i podziękowania od Macrona

Wielka Brytania to inwestycja w przyszłość, nie w teraźniejszość. Po przejęciu Yodel firma prowadzi tam transformację operacyjną nastawioną na podniesienie jakości usług. Brzoska wskazywał, że ta transformacja ma kluczowe znaczenie dla długoterminowej rentowności segmentu, ale segment pozostaje nierentowny.

Gdzie trafiły miliardy złotych na inwestycje

Grupa InPost konsekwentnie inwestowała w rozbudowę sieci automatów paczkowych oraz technologie informatyczne i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Ten podział priorytetów wskazuje na przyjętą strategię: fizyczna sieć jest kręgosłupem modelu biznesowego, a technologia ma optymalizować jej efektywność, nie zastępować infrastruktury.

Czytaj także: Walizki InPostu do paczkomatów wyprzedane w dobę. Trwają zapisy na kolejną partię

Brzoska zapowiedział wejście w nowy rozdział rozwoju spółki.

Ile paczkomatów to za dużo, i czy InPost ma już konkurenta zdolnego odpowiedzieć?

Warto postawić pytanie, którego komunikat prasowy celowo unika: gdzie jest sufit tej ekspansji? Przy ponad 61 tys. automatów w sieci i planowanych kolejnych 20 tys. InPost zbliża się do poziomu, przy którym dalsze zagęszczenie sieci w Polsce może przynosić malejące korzyści, każdy nowy automat obsługuje statystycznie coraz mniej przesyłek. Wzrost musi więc coraz bardziej pochodzić z Europy Zachodniej, gdzie gęstość sieci jest wciąż wielokrotnie niższa niż w Polsce, ale lokalny rynek e-commerce rządzi się innymi przyzwyczajeniami konsumentów.

Spółka wskazuje, że automaty paczkowe szybko zdobywają popularność jako preferowana forma dostawy, a udział segmentu B2C systematycznie rośnie. To spójne z trendami: zachodnieuropejski konsument stopniowo przyzwyczaja się do modelu odbioru poza domem, który w Polsce stał się standardem. Pytanie, w jakim tempie ta zmiana nastąpi, i czy InPost zdąży zbudować dominującą pozycję, zanim lokalni operatorzy lub Amazon Logistics odpowiedzą własną infrastrukturą out-of-home.

Najczęściej zadawane pytania

Czy jako klient e-commerce w Polsce powinienem spodziewać się zmian w sposobie działania paczkomatów?

Na podstawie dostępnych informacji ze spółki, nie. Komunikaty Grupy InPost akcentują kontynuację modelu i dalsze inwestycje w sieć. Spółka zapowiada dalszą rozbudowę sieci, co wskazuje na kontynuację ekspansji, a nie ograniczanie infrastruktury.

Skąd bierze się tak wysoka rentowność polskiego segmentu na tle reszty Europy?

Polska jest rynkiem, na którym InPost działa od lat i zbudował dominującą pozycję z dojrzałą, gęstą siecią. Koszt obsługi każdej kolejnej przesyłki jest tu niższy niż na rynkach dopiero budowanych, takich jak Wielka Brytania po przejęciu Yodel. Marża EBITDA sięgająca blisko 50 proc. odzwierciedla właśnie ten efekt skali i dojrzałości operacyjnej.

Dlaczego Wielka Brytania rośnie najszybciej, ale nadal nie zarabia?

Dynamika wolumenowa w Wielkiej Brytanii wynika bezpośrednio z włączenia do struktury grupy firmy Yodel. To efekt konsolidacji, a nie organicznego wzrostu sieci paczkomatów. Jednocześnie integracja przejętego podmiotu wiąże się z kosztami transformacji operacyjnej, dopóki ta transformacja trwa, segment generuje straty. Spółka sygnalizuje, że rentowność jest celem długoterminowym, bez wskazania konkretnego horyzontu.

Czy wzrost w strefie euro jest trwały, czy to też efekt przejęć?

W przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii, wzrost wolumenu w strefie euro o 17 proc. rok do roku w 2025 roku wygląda na bardziej organiczny, oparty na rosnącej popularności automatów paczkowych i rozbudowie sieci punktów odbioru. Spółka konsekwentnie inwestuje w obecność na kontynencie, a segment B2C pozostaje istotnym elementem tej strategii.

Fot. InPost S.A / Wikimedia Commons (Public domain)


Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA