Kobieta udziela wywiadu przed mikrofonami.

G7: Czy Giorgia Meloni i Donald Trump zażegnają niedawny spór?

17.06.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Włoska premier Giorgia Meloni oraz prezydent USA Donald Trump odbyli spotkanie wyjaśniające na marginesie szczytu G7 we francuskim Évian-les-Bains. Było to ich pierwsze bezpośrednie starcie od czasu serii publicznych spięć, które mocno nadszarpnęły relacje między Rzymem a Waszyngtonem z powodu wojny w Iranie oraz sporu wokół papieża Leona XIV.

Od sojuszu do kryzysu dyplomatycznego

Rozmowy, które włoskie źródła rządowe opisały jako „użyteczną wymianę zdań”, odbyły się w poniedziałek wieczorem podczas uroczystej kolacji liderów nad brzegiem Jeziora Genewskiego. Premier Meloni miała podkreślić w rozmowie z Trumpem, że jedność świata zachodniego jest absolutnie niezbędna w obliczu obecnego, wielkiego kryzysu międzynarodowego, z czym zgodziła się również strona amerykańska.

Obecne ochłodzenie relacji na linii Rzym–Waszyngton było zaskoczeniem dla obserwatorów sceny politycznej, biorąc pod uwagę, że jeszcze niedawno Meloni należała do najbliższych europejskich sojuszników Trumpa. Była ona nawet jedynym liderem z Europy zaproszonym na ubiegłoroczną inaugurację jego prezydentury. Stosunki uległy jednak gwałtownemu pogorszeniu w trakcie amerykańskiej wojny z Iranem. Trump publicznie zarzucił wtedy szefowej włoskiego rządu brak lojalności, twierdząc, że mocno się zmieniła. Kością niezgody stała się odmowa Włoch na przyznanie Stanom Zjednoczonym prawa do wykorzystania bazy lotniczej na Sycylii do przeprowadzania nalotów w trakcie trwania konfliktu. Meloni naraziła się amerykańskiemu prezydentowi również wtedy, gdy publicznie stanęła w obronie papieża Leona XIV, po tym jak Trump zaatakował biskupa Rzymu, nazywając go „słabym w walce z przestępczością” i „beznadziejnym w polityce zagranicznej” w odpowiedzi na papieską krytykę działań wojennych.

Dyplomatyczne żarty i twarde stanowiska

Choć poniedziałkowe oficjalne spotkanie miało charakter czysto dyplomatyczny, to wtorkowa, luźniejsza wymiana zdań stała się jednym z najchętniej komentowanych wydarzeń w kuluarach szczytu G7. Gdy Meloni oraz przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa rozmawiali o relacjach włosko-amerykańskich, Trump uśmiechnął się i wtrącił krótką uwagę pod adresem włoskiej premier:

Zostałem porzucony

Włoska premier natychmiast zareagowała na te słowa śmiechem:

Nie, nie zostałeś

Ten dyplomatyczny żart i próba rozładowania napięcia pokazują intencje obu stron do wyjścia z najbardziej burzliwej fazy konfliktu, przynajmniej na czas trwania szczytu G7. Eksperci wskazują jednak, że te gesty nie rozwiążą głębokich i merytorycznych różnic dzielących oba kraje. Stanowisko Włoch w sprawie braku zgody na współpracę wojskową na kierunku irańskim pozostaje niezmienne, a kwestia napiętych relacji Waszyngtonu z papieżem Leonem XIV nadal pozostaje otwarta.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA