Freelancerzy chcą pracy zdalnej. Tymczasem firmy idą w zupełnie odwrotnym kierunku
Co czwarty badany freelancer (25,2 proc.) rozważyłby przejście na stałą pracę wyłącznie pod warunkiem możliwości pracy zdalnej, a 29,5 proc. w ogóle nie chce rezygnować z freelancingu — wynika z raportu „Portret Freelancera 2025″ platformy Freelancehunt. Utrzymanie obecnego poziomu dochodu jako warunek zmiany wskazało niemal dwukrotnie mniej badanych (13,6 proc.). W tym samym czasie polskie firmy zwijają pracę zdalną: według badania Grant Thornton oferuje ją już tylko 55 proc. średnich i dużych przedsiębiorstw, o 16 pkt proc. mniej niż w 2024 roku.
Swoboda częściej stawiana jako warunek niż pieniądze
W badaniu Freelancehunt respondenci wskazywali możliwość pracy zdalnej jako warunek przejścia do stałej pracy niemal dwukrotnie częściej niż utrzymanie obecnego poziomu dochodów — 25,2 proc. wobec 13,6 proc. Jeszcze większa grupa, 29,5 proc. badanych, deklaruje, że w ogóle nie chce zamieniać freelancingu na etat. Zdaniem autorów raportu wyniki te sugerują, że atrakcyjność propozycji zatrudnienia zależy nie tylko od wysokości wynagrodzenia, ale również od sposobu organizacji pracy.
Wyższe wynagrodzenie może otworzyć rozmowę, ale nie przesądza o decyzji. Freelancer porównuje nie tylko dochód, lecz także to, ile wpływu zachowa na miejsce, rytm i organizację pracy oraz wybór projektów. Dla części specjalistów autonomia jest realnym elementem wartości oferty
— mówi Valentyn Ziuzin, prezes zarządu Freelancehunt.
Niezależność niemal tak ważna jak zarobki
Znaczenie swobody zawodowej widać także w powodach wyboru freelancingu. Chęć zachowania niezależności wskazało 27,1 proc. respondentów, możliwość pracy z dowolnego miejsca — 24,3 proc., a możliwość osiągania wyższych zarobków — 23,6 proc. Niewielkie różnice między tymi odpowiedziami pokazują, że motywacje finansowe i pozafinansowe pozostają blisko siebie.
Autorzy raportu zastrzegają przy tym, że sama praca zdalna nie oznacza pełnej zawodowej niezależności — przy przejściu na etat znaczenie mogą mieć również godziny pracy, sposób organizowania dnia, wpływ na wybór projektów oraz możliwość dalszej współpracy z innymi klientami.
Oferta trafia do specjalisty, który ma już swój model pracy
Profil respondentów pokazuje, że znaczna część badanych to doświadczeni specjaliści: 50,6 proc. pracuje w swojej specjalizacji dłużej niż sześć lat, 79,6 proc. określa swoje kompetencje jako zaawansowane lub eksperckie, a 53 proc. deklaruje wąską specjalizację. Jak zastrzegają autorzy, dane te dotyczą całej próby i nie pozwalają stwierdzić, że bardziej doświadczeni freelancerzy częściej odrzucają propozycje stałej pracy. Pokazują jednak, że konkurencją dla oferty etatu nie jest wyłącznie inny pracodawca — jest nią także dotychczasowy model zawodowy freelancera.
Firma, która chce zatrudnić freelancera, powinna jasno określić nie tylko rolę i wynagrodzenie, ale również zakres samodzielności. Jeżeli efekty pracy można oceniać po rezultacie, obowiązkowa obecność w biurze i sztywny rozkład dnia obniżają atrakcyjność oferty zamiast być jej neutralnym elementem
— mówi Oleg Topchiy, założyciel Freelancehunt.
Dwa przeciwne kierunki na rynku pracy
Preferencje freelancerów zderzają się z trendem po stronie pracodawców. Według trzeciej edycji badania Grant Thornton „Praca zdalna okiem przedsiębiorców 2026. Czy czeka nas wielki powrót do biur?”, opublikowanego 6 lutego 2026 roku, możliwość pracy zdalnej oferuje 55 proc. badanych średnich i dużych firm w Polsce — o 16 pkt proc. mniej niż w 2024 roku. Pełną swobodę wyboru miejsca pracy pozostawia pracownikom jedynie 13 proc. przedsiębiorstw. Co istotne, 78 proc. pracodawców planujących ograniczenie dotychczasowej formuły pracy zdalnej liczy się z możliwością utraty części zespołu.
Zestawienie obu badań pokazuje więc dwa przeciwne kierunki: część firm zmniejsza zakres pracy zdalnej, podczas gdy dla części freelancerów możliwość pracy poza biurem pozostaje warunkiem w ogóle rozważenia stałego zatrudnienia. Dla pracodawców zainteresowanych pozyskaniem takich specjalistów oznacza to konieczność konkurowania nie tylko poziomem wynagrodzenia, ale też sposobem organizowania pracy i zakresem samodzielności pozostawionym pracownikowi.
Wnioski z tego zestawienia wykraczają poza rynek freelancerów. Firmy, które nakazem powrotu do biur chcą odzyskać kontrolę nad zespołami, same zawężają sobie dostęp do doświadczonych specjalistów — i to w momencie, gdy niemal cztery na pięć z nich przyznaje, że ograniczanie pracy zdalnej może kosztować je część załogi. Spór o biurko okazuje się w istocie sporem o podmiotowość pracownika: tam, gdzie pracę da się rozliczyć z rezultatu, sztywna kontrola miejsca i godzin przestaje być neutralnym elementem organizacji, a staje się kosztem — po obu stronach umowy.
Raport „Portret Freelancera 2025″ opracowano na podstawie ankiety internetowej przeprowadzonej w grudniu 2025 roku na próbie 1100 freelancerów; wyniki opierają się na deklaracjach respondentów. Polską część badania Grant Thornton przeprowadzono metodą CATI w listopadzie 2025 roku wśród właścicieli i członków zarządów 100 średnich i dużych przedsiębiorstw.
Źródło: Freelancehunt, raport „Portret Freelancera 2025″







