Kodowanie CSS na monitorze, ciemne otoczenie

Firmy przechowują cenne dane osobowe. A liczba cyberataków rośnie

20.03.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Współczesne działy kadr i płac przechowują informacje o wartości porównywalnej do sejfów bankowych, co czyni je priorytetowym celem dla hakerów. Jak wynika z najnowszego raportu ADP „Potencjał listy płac 2026”, aż 70 proc. organizacji doświadczyło w ciągu ostatnich dwóch lat przynajmniej jednego incydentu naruszenia bezpieczeństwa w tym obszarze. Mimo rosnącego zagrożenia, mniej niż połowa firm dysponuje pełnym planem awaryjnym na wypadek ataku, co naraża je na gigantyczne kary finansowe i utratę zaufania pracowników.

Dane HR jako „kaloryczny” łup dla hakerów

Informacje gromadzone w systemach payroll są wyjątkowo atrakcyjne dla cyberprzestępców, ponieważ pozwalają na błyskawiczne spieniężenie łupu. Przejęcie bazy danych pracowników to nie tylko kradzież tożsamości, ale realne ryzyko finansowe dla osób zatrudnionych.

Kluczowe dane i zagrożenia:

  • PESEL i numer dowodu: stanowią „wytrych” do systemów bankowych i platform e-administracji.
  • Adres zamieszkania: wykorzystywany do nielegalnej weryfikacji kredytowej.
  • Numer konta: pozwala na ataki typu man-in-the-middle, polegające na podmianie rachunku do wypłaty wynagrodzenia.

Dla organizacji wyciek oznacza nie tylko paraliż operacyjny, ale i surowe sankcje. Zgodnie z przepisami RODO, Urząd Ochrony Danych Osobowych może nałożyć karę do 20 mln EUR lub 4 proc. rocznego światowego obrotu przedsiębiorstwa. Do tego dochodzą koszty audytów, wsparcia firm zewnętrznych oraz potencjalne pozwy cywilne od poszkodowanych pracowników.

Dlaczego systemy płacowe są nieszczelne?

Najsłabszym ogniwem w łańcuchu bezpieczeństwa pozostaje człowiek i rozproszona infrastruktura. Ataki typu phishing, polegające na podszywaniu się pod współpracowników lub kurierów, wciąż są najczęstszą metodą infekowania systemów firmowych złośliwym oprogramowaniem.

Mariusz Koczwara, head of sales w ADP Polska, wskazuje na technologiczny aspekt problemu:

Ułatwieniem dla nich [hakerów] jest przechowywanie i przetwarzanie danych przez różne, rozproszone systemy. Konsolidacja ich w jednej, szyfrowanej platformie znacząco redukuje tzw. powierzchnię ataku. Pozwala to zespołom IT na błyskawiczne wychwycenie anomalii, jak na przykład logowanie z egzotycznej lokalizacji czy masowe pobieranie danych. W rozproszonych, lokalnych systemach jest to niemal niemożliwe do zauważenia w czasie rzeczywistym.

Statystyka zagrożeń: Raport ADP 2026

Porównanie danych z poprzednimi latami pokazuje niepokojący trend wzrostowy. Skala incydentów w obszarze listy płac skoczyła z 57 proc. w 2025 roku do 70 proc. obecnie. Choć bezpieczeństwo danych deklarowane jest jako priorytet, statystyki wdrożeń systemów ochronnych pozostają niezadowalające.

Zaledwie 41 proc. badanych firm ma wdrożony plan awaryjny obejmujący całą organizację. Kolejne 49 proc. posiada go jedynie w wybranych krajach swojej działalności, co w przypadku korporacji międzynarodowych tworzy luki, które hakerzy potrafią bezbłędnie wykorzystać.

W obliczu rosnącej kreatywności cyberprzestępców, jedynym skutecznym rozwiązaniem staje się odejście od lokalnych, silosowych baz danych na rzecz zintegrowanych platform, które oferują zaawansowane szyfrowanie i monitoring ruchu w czasie rzeczywistym.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA