Pracownik w odzieży ochronnej tynkuje ścianę.

Deweloperzy wracają na place budowy. Liczba rozpoczętych inwestycji wzrosła o 28% r/r

22.05.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Krajowy rynek nieruchomości mieszkaniowych złapał silny wiatr w żagle, odrabiając z nawiązką spokojniejszy początek roku. Jak wynikach z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), po marcowym ożywieniu napędzanym przez inwestorów indywidualnych, w kwietniu filarem wzrostów stały się firmy deweloperskie. Branża masowo uruchamia nowe projekty i hurtowo zabezpiecza urzędowe zgody, co zwiastuje powrót do rekordowej formy sprzed dwóch lat.

Kwiecień udowodnił, że to nie był jednorazowy zryw

Łączny bilans wszystkich grup inwestorów (deweloperów, spółdzielni oraz osób prywatnych) zamknął się w kwietniu imponującym wynikiem 24,9 tys. rozpoczętych budów lokali mieszkalnych. Oznacza to dynamiczny wzrost o 8,7% w stosunku do marca bieżącego roku oraz aż o 24,3% w ujęciu rocznym.

Głównym motorem napędowym tego skoku okazały się profesjonalne podmioty komercyjne. Firmy deweloperskie w samym kwietniu uruchomiły budowę ponad 15,1 tys. lokali, poprawiając swój zeszłoroczny rezultat o 27,8%, a wynik z poprzedniego miesiąca o 22,4%. To bezapelacyjnie najlepszy tegoroczny rezultat tej grupy inwestorów.

Katarzyna Kuniewicz ocenia obecną sytuację jako trwałe odwrócenie trendu:

Marcowe dane sugerowały przebudzenie rynku, ale to kwiecień udowadnia, że nie mamy do czynienia z jednorazowym zrywem. Wszystkie grupy inwestorów rozpoczęły budowę 24,9 tys. mieszkań, poprawiając wynik z ubiegłego miesiąca o 8,7%, a ten sprzed roku – o 24,3%. Szczególnie aktywne okazały się firmy deweloperskie. Liczba zainicjowanych przez nie budów wzrosła o 22,4% miesiąc do miesiąca. To zdecydowanie najlepszy tegoroczny rezultat tej grupy. Widzimy więc wyraźnie, że deweloperzy w szybkim tempie nadrabiają spokojniejszy początek roku.

Rynek budownictwa wraca do formy z 2024 roku

Prawdziwym zaskoczeniem dla analityków okazała się potężna skala i dynamika w segmencie pozwoleń na budowę mieszkań. Statystyki skumulowane za okres od stycznia do kwietnia wykazują, że urzędnicy w całej Polsce wydali już 95 tys. takich zgód, co stanowi progres o 15,8% rok do roku. Wynik ten niemal idealnie pokrywa się z analogicznym okresem rekordowego 2024 roku (kiedy wydano 94,8 tys. pozwoleń).

Za ten spektakularny rezultat w 98% odpowiadają ramię w ramię dwie grupy inwestorów:

— Firmy deweloperskie: pozyskały zgody na budowę ponad 64,2 tys. lokali (wzrost o 22,5% r/r),

— Gospodarstwa domowe (inwestorzy indywidualni): uzyskały zielone światło dla blisko 28,9 tys. lokali mieszkalnych (wzrost o 11,6% r/r).

Katarzyna Kuniewicz tonuje jednak optymizm, przypominając o statystycznym buforze:

W samym tylko kwietniu wydano 27,5 tys. pozwoleń na budowę mieszkań, o 43% więcej niż rok temu. Należy jednak pamiętać, że wysoka liczba pozwoleń nie przekłada się automatycznie na nowe budowy. Różnica między pozwoleniami a uruchamianymi budowami utrzymuje się na poziomie ponad 20,7 tys. mieszkań, patrząc na skumulowane statystyki od początku roku.

Czy na rynku będzie brakować gotowych mieszkań?

W kontrze do bardzo optymistycznych doniesień z placów budowy stoją twarde statystyki dotyczące obiektów oddawanych aktualnie do użytkowania. Te wciąż notują niewielkie ujemne wartości. W kwietniu na polski rynek trafiło nieco ponad 15,3 tys. gotowych mieszkań, co oznacza spadek o 3,7% rok do roku. W ujęciu zbiorczym od początku roku (styczeń–kwiecień) inwestorzy sfinalizowali 60,6 tys. lokali — to wynik o 2% słabszy niż przed rokiem.

Sytuację ratują jednak miesięczne wskaźniki samych deweloperów. W kwietniu oddali oni klucze do 9751 nowych mieszkań, co stanowi solidny wzrost o 8,9% miesiąc do miesiąca (choć w relacji do kwietnia ubiegłego roku to symboliczny spadek o 0,2%). Z kolei gospodarstwa domowe ukończyły w kwietniu 5483 lokale, co oznacza gwałtowny regres o 13,2% w stosunku do marca i o 8,0% w ujęciu rocznym.

Katarzyna Kuniewicz uspokaja potencjalnych nabywców szukających lokali na rynku pierwotnym:

Niewielki spadek liczby mieszkań oddanych do użytkowania rok do roku jest zjawiskiem, którego można było się spodziewać. Dzisiejsze statystyki gotowych lokali to w rzeczywistości echo decyzji inwestycyjnych podejmowanych przez firmy deweloperskie kilkanaście miesięcy temu. Z całą pewnością jednak wybór dla kupujących wciąż pozostaje duży. Na siedmiu największych rynkach w ofercie deweloperów znajduje się około 60 tys. nowych mieszkań. Tylko w kwietniu wprowadzili oni do sprzedaży 4,3 tys. lokali, czyli o 19% więcej niż w marcu i o 24% więcej niż rok wcześniej.

Źródło: Otodom

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA