Coraz więcej pracodawców ujawnia widełki w ogłoszeniach. W kilka miesięcy odsetek podwoił się do 60 proc.
Jeszcze na początku roku zaledwie jedna trzecia ofert pracy w Polsce zawierała informację o wynagrodzeniu. W kwietniu 2026 roku odsetek ten skoczył do 60 proc. i utrzymuje się na tym poziomie. Dane Jooble pokazują, że to nie chwilowa moda ani efekt sezonu rekrutacyjnego — to trwała zmiana rynkowa, którą napędza zarówno unijna dyrektywa o transparentności płac, jak i zwykła rywalizacja o kandydatów.
Od jednej trzeciej do ponad połowy — w kilka miesięcy
Porównanie danych z początku 2025 i 2026 roku pokazuje wyraźny przełom. W ubiegłym roku liczba ogłoszeń z widocznymi stawkami była nie tylko niska, ale też nieregularna — wahała się z tygodnia na tydzień bez żadnego spójnego trendu. Rok 2026 przyniósł zmianę jakościową: od stycznia odsetek ofert z podanym wynagrodzeniem rósł konsekwentnie, by w kwietniu osiągnąć rekordowy poziom 60 proc. i tam pozostać.
To wzrost niemal dwukrotny w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Co ważne, analitycy Jooble wykluczają, by zjawisko to dało się wytłumaczyć sezonowością — wzrost jest spójny we wszystkich sektorach i typach pracodawców, co sugeruje trwałą zmianę zachowań rynkowych, a nie jednorazowy epizod.
Kto ujawnia, kto jeszcze zwleka
Dane Jooble pozwalają wyróżnić trzy grupy sektorów pod względem transparentności płacowej.
Pierwsza to branże, gdzie jawność płac jest już od lat standardem — operatorzy i monterzy maszyn, robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy oraz pracownicy usług i sprzedawcy. Tu widełki w ogłoszeniach nie są nowością i utrzymują się na stałym, wysokim poziomie.
Druga grupa to sektory o zmiennej przejrzystości — pracownicy biurowi, technicy i średni personel oraz menedżerowie. Jawność płac pojawia się tu nieregularnie, choć w 2026 roku trend jest już wyraźnie wzrostowy.
Najważniejsza transformacja zachodzi jednak w trzeciej grupie — wśród specjalistów i specjalistów IT. Historycznie to właśnie te sektory należały do najmniej transparentnych. Tymczasem w pierwszych miesiącach bieżącego roku pokazują trwały i dynamiczny wzrost udziału ofert z podanym wynagrodzeniem. To zmiana szczególnie istotna, bo IT i rynek specjalistyczny to segmenty, gdzie konkurencja o kandydatów jest największa.
Dlaczego pracodawcy zmieniają podejście?
Formalnym bodźcem jest unijna dyrektywa o transparentności wynagrodzeń, która zobowiązuje pracodawców do ujawniania informacji o płacach — choć przepisy dają firmom furtkę w postaci podania widełek dopiero tuż przed rozmową rekrutacyjną. Mimo tej furtki rynek wybiera inne rozwiązanie.
Nazar Danczuk, Country Head Jooble, wskazuje trzy powody, dla których pracodawcy coraz chętniej sięgają po widełki już w ogłoszeniu:
Widełki w ogłoszeniu działają jak naturalny filtr. Podanie stawki dopiero podczas rozmowy generuje ryzyko, że rekruterzy poświęcą czas na analizę CV i kontakt z kandydatem, który na finałowym etapie zrezygnuje z przyczyn finansowych.
— wyjaśnia ekspert.
Drugi motyw to wizerunek. Transparentność stała się w odbiorze kandydatów synonimem uczciwości — firmy ukrywające zarobki są postrzegane jako mniej atrakcyjny pracodawca w dobie rosnącej konkurencji o talenty. Trzeci to po prostu presja rynkowa: na tle konkurentów ujawniających widełki, zwlekanie z tą informacją zaczyna wyglądać przestarzale.
Trwała zmiana, nie chwilowy skok
Stabilność danych z kolejnych tygodni 2026 roku to dla analityków Jooble kluczowy sygnał. W poprzednim roku wskaźnik transparentności skakał w górę i w dół bez wyraźnego kierunku. Teraz poziom ujawniania płac utrzymuje się konsekwentnie powyżej 60 proc. — co wskazuje, że rynek przeszedł do nowego equilibrium, a nie tylko przeżywa chwilowy epizod.
Zmiana nie jest też izolowana do konkretnych branż czy typów firm. Obejmuje pracodawców różnej wielkości i z różnych sektorów, co czyni ją jednym z istotniejszych sygnałów strukturalnych na polskim rynku pracy w bieżącym roku.









