Kobieta z zegarkiem używa smartfona.

Blik odciął nielegalne kasyna. 55 tysięcy domen na czarnej liście

03.09.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Od wtorku system Blik automatycznie blokuje transakcje powiązane z domenami wpisanymi do prowadzonego przez Ministra Finansów rejestru serwisów hazardowych działających niezgodnie z polskim prawem — poinformował PAP operator systemu, Polski Standard Płatności. Mechanizm obejmuje zarówno transakcje krajowe, jak i zagraniczne, a zgodę na jego wprowadzenie wyraził prezes Narodowego Banku Polskiego.

Jak działa blokada

Zasada jest prosta: zanim płatność trafi do autoryzacji, system automatycznie sprawdza domenę powiązaną z transakcją — i jeśli figuruje ona w Rejestrze Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą, pieniądze po prostu nie wychodzą. Weryfikację umożliwia połączenie systemu Blik z rejestrem Ministerstwa Finansów za pośrednictwem API.

Ciekawy jest kontekst prawny tego ruchu: obowiązki blokowania takich płatności przepisy nakładają przede wszystkim na dostawców usług płatniczych, a mimo to operator zdecydował się na dodatkowy mechanizm na poziomie całego systemu.

Dlatego po stronie systemu Blik zdecydowaliśmy się wprowadzić dodatkowy mechanizm blokujący transakcje realizowane przez nielegalne z perspektywy polskiego prawa podmioty, choć przepisy nakładają obowiązki w tym zakresie przede wszystkim na dostawców usług płatniczych

— przekazała PAP Monika Król, wiceprezeska Polskiego Standardu Płatności, wskazując, że rynek hazardu w internecie ma charakter transgraniczny: istnieją serwisy legalne w kraju rejestracji, które jednocześnie nie mogą oferować swoich usług w Polsce.

Jak zaznaczyła, operatorowi zależało na rozwiązaniu, które zwiększy bezpieczeństwo użytkowników i przejrzystość działania systemu, a zarazem jasno osadzi zasady obsługi takich transakcji w polskim porządku prawnym.

55 tysięcy domen na czarnej liście, 700 nowych co miesiąc

Skalę zjawiska pokazują dane resortu finansów: w rejestrze domen umożliwiających dostęp do nielegalnego hazardu w sieci jest już ponad 55 tys. wpisów, a co miesiąc przybywa ok. 700 nowych. Trend jest jednak korzystny dla legalnego rynku — według majowych informacji MF udział szarej strefy w internetowych grach hazardowych spadł z szacowanych 58,6 proc. w 2017 r. do 29,1 proc. w 2024 r. Blokada w najpopularniejszym polskim systemie płatności mobilnych może ten spadek wyraźnie przyspieszyć.

Waga ruchu bierze się właśnie ze skali Blika. W 2025 r. użytkownicy zrealizowali w systemie 2,9 mld transakcji o wartości 441,5 mld zł, a w samej pierwszej połowie tego roku — niemal 1,6 mld transakcji wartych 244,8 mld zł. Za rozwój systemu odpowiada Polski Standard Płatności, którego udziałowcami są Alior Bank, Bank Millennium, Erste Bank Polska, ING Bank Śląski, mBank, PKO Bank Polski oraz Mastercard.

Dla nielegalnych operatorów oznacza to odcięcie od jednego z najwygodniejszych kanałów wpłat, jakim dysponował polski gracz. Szara strefa zapewne poszuka obejść — od pośredników po kryptowaluty — ale każda taka przesiadka podnosi próg wejścia i zostawia mniej pieniędzy poza legalnym, opodatkowanym rynkiem. W wojnie państwa z hazardowym podziemiem to rzadki przypadek, gdy najskuteczniejszą bronią okazuje się nie kolejny przepis, lecz infrastruktura płatnicza — i decyzja jej operatora, by zrobić więcej, niż wymaga litera prawa.

Źródło: PAP

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA