120 miliardów złotych nieprawidłowości w wydatkach publicznych. Co ujawniły audyty KAS za lata 2020–2023?
Krajowa Administracja Skarbowa przeprowadziła szeroko zakrojony przegląd wydatkowania środków publicznych w Polsce. Skontrolowano 167 instytucji i podmiotów, które w latach 2020–2023 rozdzielały lub otrzymywały publiczne pieniądze. Suma wykrytych nieprawidłowości sięgnęła niemal 120 miliardów złotych, równowartość około 3 proc. krajowego PKB.
Najważniejsze:
- 177 audytów objęło łącznie 167 podmiotów, wśród nich znalazły się między innymi siedemnaście ministerstw, a także fundacje i stowarzyszenia będące beneficjentami środków publicznych
- Suma stwierdzonych nieprawidłowości wyniosła blisko 120 mld zł, to więcej niż połowa rocznych wydatków państwa na bezpieczeństwo
- KAS skierowała do prokuratury dwieście pięćdziesiąt zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa; objęta nimi kwota przekroczyła 106 mld zł, a prokuratura wszczęła już postępowania w zdecydowanej większości spraw
- Ministerstwo Finansów jednoznacznie oceniło, że wykryte naruszenia miały w przeważającej mierze charakter celowy, a nie wynikały z niejasności przepisów
Wyniki ogłoszono w lipcu 2026 roku podczas konferencji w Ministerstwie Finansów z udziałem ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego oraz podsekretarza stanu, zastępcy szefa KAS Zbigniewa Stawickiego. Było to pierwsze tak kompleksowe publiczne podsumowanie skali naruszeń wykrytych w ramach programu audytowego obejmującego lata 2020–2023.
Dlaczego właśnie teraz? Kontekst, którego nie można pominąć
Aby właściwie ocenić wagę ogłoszonych wyników, trzeba zadać pytanie, które artykuły powielające komunikat ministerstwa zwykle pomijają: dlaczego audyty przeprowadzono właśnie teraz i właśnie za ten okres?
Lata 2020–2023 to czas poprzedniej ekipy rządzącej. Obecna koalicja objęła władzę pod koniec 2023 roku, a KAS, działając na podstawie ustawowych kompetencji wynikających między innymi z art. 95 ustawy o tej instytucji, uruchomiła szeroki program przeglądów obejmujący właśnie ten okres. Ministerstwo Finansów nie wskazało wprost politycznego wymiaru całej operacji, jednak sam dobór ram czasowych oraz fakt, że audytami objęto siedemnaście ministerstw funkcjonujących w tamtych latach, sprawia, że trudno odseparować ten kontekst od wyników.
Zauważyć, że audyty tego rodzaju, prowadzone równocześnie na tak wielu podmiotach i z tak szerokim mandatem, nie miały wcześniej precedensu w Polsce. Nie oznacza to, że w poprzednich dekadach nie dochodziło do nieprawidłowości; oznacza jedynie, że nie mierzono ich w analogiczny sposób. Brak porównywalnych danych za wcześniejsze okresy utrudnia ocenę, czy kwota niemal 120 mld zł jest zjawiskiem wyjątkowym, czy też wynikiem, który mogłyby przynieść podobnie intensywne audyty za każde inne cztery lata w historii III RP.
Co naprawdę mówi liczba 120 miliardów złotych
Ministerstwo Finansów podało dwa punkty odniesienia: około 3 proc. PKB oraz więcej niż połowa rocznych wydatków na bezpieczeństwo. To retoryka źródła, użyteczna, ale niepełna. Własny kontekst.
Audytami objęto 167 podmiotów, co daje średnio ponad 700 milionów złotych nieprawidłowości na jedną skontrolowaną instytucję. To oczywiście średnia, rozkład między podmiotami jest zapewne bardzo nierównomierny, a ministerstwo nie podało danych pozwalających ocenić, które kategorie podmiotów odpowiadają za największe kwoty. Nie wiemy zatem, czy ciężar leży po stronie ministerstw wydatkujących, czy po stronie fundacji i stowarzyszeń będących odbiorcami środków.
Równie wymowna jest relacja między kwotą objętą zawiadomieniami do prokuratury a całą sumą stwierdzonych nieprawidłowości. Ponad 106 mld zł z niemal 120 mld zł to blisko 90 proc. całości. Innymi słowy, zdecydowana większość wykrytych naruszeń, według oceny audytorów, osiągnęła próg uzasadniający podejrzenie przestępstwa, a nie jedynie naruszenie dyscypliny finansów publicznych. To istotna różnica z punktu widzenia konsekwencji prawnych i ewentualnego odzyskania środków.
Celowe działanie, nie błąd w interpretacji
Ministerstwo Finansów postawiło tezę, która rzadko pojawia się w komunikatach urzędowych tak wprost: stwierdzone nieprawidłowości nie były, co do zasady, skutkiem wad systemu prawnego, niejasnych przepisów ani nieświadomych uchybień. Wiceminister Stawicki ocenił, że noszą one znamiona „zamierzonego działania w złej wierze” i trudno je uznać za pomyłkę czy błędną interpretację przepisów.
To rozróżnienie ma fundamentalne znaczenie dla dalszego biegu spraw. Nieumyślne naruszenie przepisów finansowych może skutkować odpowiedzialnością w trybie ustawy o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych, postępowanie administracyjne, kara finansowa, zakaz pełnienia funkcji kierowniczych. Umyślne działanie na szkodę interesu publicznego to już Kodeks karny, potencjalne zarzuty o przestępstwo urzędnicze lub nadużycie zaufania, i realna perspektywa więzienia. Właśnie dlatego tak ważne jest, że prokuratura wszczęła postępowania w zdecydowanej większości spraw, w których KAS złożyła zawiadomienia.
Katalog naruszeń: kto odpowiada za co
Ministerstwo Finansów wymieniło szereg kategorii naruszeń. Zamiast powielać tę listę, warto pogrupować ją według tego, po czyjej stronie leży główna odpowiedzialność, instytucji przyznającej środki czy ich odbiorcy.
Naruszenia po stronie instytucji przyznających i nadzorujących środki:
- łamanie zasad przyznawania oraz rozliczania dotacji i innej pomocy publicznej
- wydatkowanie środków rezerwy ogólnej i rezerw celowych budżetu niezgodnie z warunkami ich uruchamiania
- nieuzasadnione ekonomicznie powoływanie nowych instytucji i podmiotów publicznych
- wydatkowanie środków wbrew zatwierdzonemu planowi finansowemu
- zaniechanie działań zabezpieczających interesy Skarbu Państwa
Naruszenia po stronie beneficjentów i podmiotów zarządzających środkami:
- wykorzystywanie dotacji i innej pomocy publicznej na cele inne niż określone w umowie lub decyzji
- lekceważenie zasad celowego i oszczędnego wydatkowania, niegospodarność
- korzystanie ze środków Funduszu Leśnego w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem
Naruszenia dokumentacyjne, wspólne dla obu stron:
- nierzetelne sprawozdania finansowe i nieprawidłowo prowadzone księgi rachunkowe
Ministerstwo Finansów nie podało, które z tych kategorii odpowiadają za największą część wykrytej kwoty. Ta luka w komunikacie utrudnia ocenę, czy głównym problemem było niekontrolowane przepływanie środków do beneficjentów zewnętrznych, czy raczej uznaniowe dysponowanie pieniędzmi wewnątrz samych ministerstw.
Droga do odzyskania pieniędzy, ile realnie wróci do budżetu?
To pytanie, na które komunikat ministerstwa nie odpowiada, a które jest dla podatnika najważniejsze. Wszczęcie postępowania prokuratorskiego to dopiero pierwszy krok w procesie, który, zanim zakończy się prawomocnym wyrokiem i ewentualnym nakazem zwrotu środków, może trwać wiele lat. Polskie sprawy dotyczące przestępstw finansowych o dużej skali należą do najdłużej rozpatrywanych w wymiarze sprawiedliwości.
Wysoki wskaźnik postępowań wszczętych w stosunku do złożonych zawiadomień jest sygnałem, że materiał dowodowy zebrany przez audytorów jest oceniany przez prokuraturę jako wiarygodny i kompletny. To zwiększa szanse na skuteczne przeprowadzenie śledztw, ale nie skraca ich czasu trwania. Faktyczne odzyskanie środków zależy od wielu czynników: od tego, czy majątek sprawców nie został ukryty lub wyprowadzony za granicę, czy nie minęły terminy przedawnienia dla roszczeń cywilnych oraz od tego, jak sprawnie sądy przeprowadzą procesy w sprawach o tak rozbudowanej dokumentacji.
Najczęściej zadawane pytania
Czy audyty obejmują wyłącznie poprzednią ekipę rządową?
Program audytowy KAS obejmuje lata 2020–2023. Ministerstwo Finansów nie wskazało wprost politycznego podziału odpowiedzialności, jednak wszystkie kontrolowane lata przypadają na okres rządów poprzedniej koalicji. Sam komunikat ministerstwa nie zawiera danych pozwalających ocenić, w jakim stopniu stwierdzone nieprawidłowości dotyczą działań ministrów, a w jakim, podległych im urzędników lub zewnętrznych beneficjentów środków publicznych.
Co oznacza, że blisko 90 proc. nieprawidłowości trafiło do prokuratury?
Kwota objęta zawiadomieniami do prokuratury stanowi zdecydowaną większość całej sumy stwierdzonych naruszeń. Oznacza to, że audytorzy ocenili większość przypadków nie jako naruszenia dyscypliny finansów publicznych, czyli błędy w procedurach, lecz jako czyny mogące wypełniać znamiona przestępstwa. Gdyby naruszenia miały charakter administracyjny, postępowania toczyłyby się przed komisjami dyscyplinarnymi, a nie w prokuraturze i sądach karnych.
Czy KAS będzie prowadzić podobne audyty za kolejne okresy?
Kompetencje KAS do prowadzenia audytów w zakresie gospodarowania środkami publicznymi wynikają z ustawy i mają charakter stały. Oznacza to, że kolejne cykle kontrolne będące przeglądem wydatków za następne lata są możliwe. Ministerstwo Finansów nie ogłosiło jednak harmonogramu ewentualnych przyszłych programów audytowych.
Dlaczego nie podano, które instytucje odpowiadają za największe kwoty?
Komunikat Ministerstwa Finansów nie zawiera zestawienia podmiotowego ani branżowego. Możliwe przyczyny to trwające postępowania prokuratorskie, ujawnienie szczegółów mogłoby narazić na szwank gromadzony materiał dowodowy, oraz względy proceduralne związane z ochroną danych objętych śledztwem. Ministerstwo ograniczyło się do podania łącznych kwot i kategorii naruszeń bez wskazania konkretnych sprawców.
Fot. Adrian Grycuk / Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0 pl)









