Wenezuela ujawnia 240 mld dolarów długu. Szykuje się największa restrukturyzacja w historii
Wenezuela przygotowuje się do ujawnienia zadłużenia w wysokości około 240 mld dolarów, znacznie przekraczającego dotychczasowe rynkowe szacunki na poziomie 150-200 mld dolarów – poinformował „Financial Times”. Kraj rozpoczyna tym samym największą restrukturyzację długu państwowego w dziejach, która przyćmi rekordową dotąd operację grecką z 2012 r.
Nowe dane to efekt audytu finansów publicznych przeprowadzonego po odsunięciu od władzy Nicolasa Maduro, schwytanego w styczniu przez amerykańskie siły specjalne. Krajem kieruje tymczasowo wiceprezydent Delcy Rodriguez, która dąży do zawarcia porozumienia z wierzycielami do końca roku. Miałoby ono utorować Wenezueli drogę powrotu na międzynarodowe rynki kapitałowe po niemal dekadzie wykluczenia – Caracas przestało obsługiwać swoje zobowiązania zagraniczne w 2017 r.
Dług dwuipółkrotnie większy od gospodarki
Szacunek 240 mld dol. przygotował doradzający władzom amerykański bank Centerview Partners. Zestawienie tej kwoty z wielkością zrujnowanej gospodarki, ocenianej obecnie na około 100 mld dol., daje relację długu do PKB na poziomie około 240 proc. Żaden kraj na świecie nie dźwiga dziś takiego obciążenia – dotychczasowy lider zestawienia, Japonia, notuje według MFW wskaźnik 206,5 proc. Skalę zapaści najlepiej oddaje porównanie historyczne: w 2012 r., ostatnim roku prezydentury Hugo Chaveza, wenezuelska gospodarka była warta 370 mld dol.
Struktura zobowiązań jest rozproszona. Według szacunków inwestorów przytaczanych przez „Financial Times” Wenezuela jest winna 30-50 mld dol. firmom naftowym i wierzycielom handlowym z tytułu niezapłaconych faktur, ponad 20 mld dol. z tytułu roszczeń firm, których majątek wywłaszczono za rządów Chaveza, 10-20 mld dol. Chinom oraz około 6 mld dol. Rosji. Część zobowiązań wobec Pekinu spłacano w przeszłości dostawami ropy.
Wierzyciele muszą liczyć się z głęboką redukcją
Nietypowym elementem operacji jest to, że analiza zdolności obsługi zadłużenia nie została sporządzona przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który standardowo towarzyszy restrukturyzacjom tej skali. Posiadacze wenezuelskich obligacji prawdopodobnie odczytają ujawnione dane jako sygnał, że konieczna będzie znaczna redukcja wartości ich wierzytelności – wcześniejsze analizy bankowe wskazywały, że dla odzyskania równowagi nominalna wartość długu musiałaby spaść co najmniej o połowę.
Kluczowa dla powodzenia całej operacji będzie zdolność kraju do odbudowy wydobycia ropy naftowej. Pierwsze sygnały są umiarkowanie optymistyczne: według danych banku centralnego wpływy z eksportu surowca wyniosły w pierwszym kwartale 5,5 mld dol. wobec 4,4 mld dol. w ostatnich miesiącach rządów Maduro. To jednak wciąż poziom odległy od czasów świetności wenezuelskiego sektora naftowego sprzed amerykańskich sankcji.
Źródło: „Financial Times”









