18,5 mld dolarów zysków zostało w Polsce. To one robią statystykę inwestycji, nie nowy kapitał
Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce wyniosły w 2025 r. 17,4 mld USD i opierały się przede wszystkim na reinwestowanych zyskach zagranicznych spółek — piszą Dominik Kopiński i Marek Wąsiński w „Tygodniku Gospodarczym” Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Same reinwestowane zyski wzrosły o 26 proc., do 18,5 mld USD, czyli przekroczyły łączną wartość napływu BIZ — bo napływ świeżego kapitału był symboliczny, a rozliczenia dłużne wewnątrz grup wręcz ujemne.
18,5 mld USD zostaje, 5,4 mld wraca do central
Reinwestowane zyski to część zysków, której spółki zależne zagranicznych przedsiębiorstw nie wypłaciły inwestorom w formie dywidendy. Kategoria ta rejestrowana jest w statystykach jako nowy napływ, choć technicznie kapitał nie przekracza granicy — pozostaje w spółce zależnej. W 2025 r. takie zyski wzrosły rok do roku z 14,7 mld USD do 18,5 mld USD.
Dwa pozostałe składniki obniżyły łączne saldo o ok. 1,0 mld USD: napływ nowego kapitału z tytułu akcji i udziałów wyniósł 4,3 mld USD, natomiast saldo instrumentów dłużnych, czyli rozliczeń wewnątrz grup kapitałowych, sięgnęło -5,4 mld USD.
Cały region żyje z reinwestycji
Pod względem znaczenia reinwestowanych zysków Polska nie jest wyjątkiem. Według danych zebranych przez wiedeński instytut wiiw, przytaczanych przez autorów, reinwestowane zyski przekroczyły w 2025 r. łączny napływ BIZ także w Bułgarii, Czechach, na Słowacji i na Węgrzech, a w 11 państwach Europy Środkowo-Wschodniej odpowiadały łącznie za 94 proc. napływu. Tak wysoki udział wynika w dużej mierze z osłabienia pozostałych składników — nowy kapitał w formie akcji i udziałów to tylko 6 proc. napływu BIZ w regionie, najmniej od ponad dekady.
Polskę od lat wyróżnia przy tym fakt, że dużą część osiągniętych zysków inwestorzy zostawiają w spółkach, zamiast wypłacać je jako dywidendy. Według danych Eurostatu w latach 2019–2025 było to 56 proc. — wobec 55 proc. w Chorwacji czy 35 proc. w Czechach.
Zaufanie inwestorów czy stagnacja napływu?
Jak zastrzegają analitycy PIE, wysoki poziom reinwestowanych zysków może świadczyć o zaufaniu inwestorów do Polski, ale sam w sobie jest słabą miarą atrakcyjności inwestycyjnej. Ogromna skala skumulowanych przez lata inwestycji sprawia, że działalność spółek zależnych generuje znaczne zyski — więc nawet przy decyzjach o wypłatach dywidend istotna kwota i tak zostawałaby w kraju. Wzrost wartości reinwestowanych zysków o 4 mld USD był przy tym niewiele większy niż wzrost wypłaconych dywidend (o 3,5 mld USD), a proporcja między jednymi i drugimi praktycznie nie zmieniła się względem 2024 r.
Rosnący udział reinwestowanych zysków w całości BIZ wynikał więc w 2025 r. przede wszystkim ze spadku pozostałych przepływów — co, jak piszą autorzy, świadczy o stagnacji napływu nowych inwestycji zagranicznych do Polski. Co więcej, reinwestowany zysk to w statystyce BIZ niewypłacona część zysków, a nie wartość faktycznie zrealizowanych inwestycji: zatrzymane pieniądze mogą finansować budowę lub rozbudowę zakładu, ale równie dobrze mogą być trzymane jako bufor finansowy, wypłacone pracownikom albo pożyczone innej spółce z grupy. O wymiernych korzyściach przesądza ostatecznie to, czy zysk zamienia się w nowe moce produkcyjne lub kompetencje — a tego dane BIZ nie pokazują. Statystyka inwestycyjnego napływu wygląda więc lepiej niż rzeczywistość, którą opisuje: Polska wciąż przyciąga kapitał, ale coraz rzadziej jest to kapitał nowy.
Źródło: Tygodnik Gospodarczy PIE









