Wojna w Iranie uderza w transport morski. Koniec stabilizacji na rynku frachtu
Po roku względnego spokoju, globalny rynek logistyczny stanął w obliczu gwałtownych zmian wywołanych konfliktem na Bliskim Wschodzie. Wybuch wojny w Iranie w marcu 2026 roku przerwał okres stabilizacji stawek, który trwał od końca 2025 roku. Sytuację komplikuje zbieżność działań zbrojnych z zakończeniem obchodów Chińskiego Nowego Roku, co tradycyjnie generuje spiętrzenie zamówień w azjatyckich portach. Mimo że armatorzy dysponują obecnie większą przestrzenią ładunkową niż podczas pandemii, koszty transportu morskiego zaczęły dynamicznie rosnąć.
Chiński Nowy Rok jako barometr popytu
Tegoroczny szczyt zamówień poprzedzający najważniejsze święto w Państwie Środka przebiegał nadspodziewanie spokojnie. Dla importerów z Europy i Polski był to okres korzystnych cen i wysokiej dostępności miejsc na statkach. Karol Ankiewicz z DSV podkreśla znaczenie tego okresu dla prognozowania kondycji całego sektora:
Chiny pozostają fabryką świata i niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o kierunki importowe dla polskich i europejskich firm z niemal wszystkich sektorów. Skala zamówień realizowanych w tym okresie odzwierciedla, jaki popyt w pierwszych miesiącach roku prognozują przedsiębiorcy. Ze względu na skalę realizowanych operacji jest to również dobry wyznacznik aktualnej kondycji sektora frachtu morskiego.
— mówi Karol Ankiewicz.
Choć dane z początku roku zwiastowały kontynuację trendu spadkowego stawek frachtowych, spokój ten został brutalnie przerwany przez eskalację militarną w Zatoce Perskiej.
Wstrząs na Bliskim Wschodzie i skok stawek
Wojna w Iranie, która wybuchła na przełomie lutego i marca, natychmiast przełożyła się na indeksy giełdowe. Kluczowy dla branży indeks stawek kontenerowych SCFI wzrósł w ciągu zaledwie dwóch tygodni o blisko 7 proc., osiągając poziom 1452 punktów. Eksperci wskazują, że podwyżki te są bezpośrednią reakcją na zagrożenie bezpieczeństwa szlaków handlowych oraz wzrost kosztów ubezpieczeń i paliwa.
Sytuacja jest obecnie trudniejsza ze względu na mechanizm „powrotu do pracy” chińskich fabryk po świętach. Producenci starają się jak najszybciej wysłać towary, które zalegały w magazynach podczas przestoju, co w połączeniu z ograniczeniami transportowymi na Bliskim Wschodzie tworzy presję cenową.
Bufor bezpieczeństwa w postaci nowej floty
W przeciwieństwie do kryzysów z lat ubiegłych, takich jak blokada Kanału Sueskiego przez Huti czy zatory pandemiczne, obecny rynek dysponuje istotnym zabezpieczeniem. Globalna flota handlowa została w ostatnich latach znacząco rozbudowana, co zapewnia wyższą podaż powierzchni ładunkowej.
Ten dodatkowy potencjał transportowy działa obecnie jako hamulec dla jeszcze drastyczniejszych podwyżek. Analitycy DSV ostrzegają jednak, że nawet w przypadku szybkiego wygaszenia walk, trend wzrostowy stawek utrzyma się w najbliższych tygodniach. Branża logistyczna musi przygotować się na okres podwyższonej zmienności, w którym geopolityka ponownie dyktuje warunki handlu światowego.









