Nawożenie pola

Weto prezydenta w sprawie „Aktywnego rolnika”. Karol Nawrocki broni gospodarstw rodzinnych

20.02.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Prezydent Karol Nawrocki zawetował rządową ustawę o aktywnym rolniku, wywołując ostry konflikt na linii Pałac Prezydencki – Ministerstwo Rolnictwa. Głowa państwa argumentuje, że nowe przepisy uderzają w mniejsze gospodarstwa, promując biurokrację i wielkie przedsiębiorstwa rolne. Resort rolnictwa odpowiada, że decyzja prezydenta chroni osoby bogacące się na dopłatach kosztem prawdziwych producentów żywności.

Zarzuty o biurokrację i faworyzowanie gigantów

W czwartkowym oświadczeniu opublikowanym na platformie X prezydent Karol Nawrocki wyjaśnił powody swojej decyzji, powołując się na artykuł 23 Konstytucji, który określa gospodarstwo rodzinne jako podstawę ustroju rolnego Polski. Zdaniem prezydenta, ustawa pod szczytną nazwą kryje zagrożenie dla setek tysięcy rolniczych rodzin.

Prezydent Karol Nawrocki tak uzasadnił swój sprzeciw wobec nowych przepisów:

Proponowane w ustawie przepisy premiują wielkie podmioty, a od małych rolników wymagają udowadniania swojej aktywności poprzez skomplikowaną biurokrację. Dalszą konsekwencją będzie likwidacja tych gospodarstw i ich rozbiór przez duże przedsiębiorstwa rolne. To jest dzielenie rolników na lepszych i gorszych: jednych zasługujących na wsparcie i drugich wykluczonych z dopłat.

Głowa państwa zakwestionowała również wymóg generowania odpowiedniej liczby faktur jako miernik aktywności, pytając retorycznie, czy rodzinne gospodarstwo ma zostać przekształcone w „biuro rachunkowe”.

Rząd zapowiada walkę o „prawdziwych rolników”

Minister rolnictwa Stefan Krajewski nie krył oburzenia decyzją prezydenta. Podkreślił, że ustawa była odpowiedzią na postulaty zgłaszane podczas protestów rolniczych i miała ukrócić proceder pobierania dopłat przez właścicieli ziemi, którzy nie uprawiają jej, a jedynie czerpią zyski z unijnych funduszy.

Szef resortu rolnictwa skomentował decyzję prezydenta w mediach społecznościowych:

Prezydent Karol Nawrocki swoją decyzją pokazał, że nie stoi po stronie rolników, a tych, którzy na dopłatach się bogacą, kosztem prawdziwych rolników. Pan Prezydent nie znalazł czasu na rozmowę o sprawach ważnych dla rolników, a do decyzji wystarczyły partyjne instrukcje z Nowogrodzkiej.

Minister przypomniał, że w pracach nad projektem uczestniczyło ponad 90 organizacji branżowych, a ustawa miała poprawić stabilność planowania produkcji oraz efektywność wydatkowania środków z budżetu Wspólnej Polityki Rolnej.

Co zakładał odrzucony projekt?

Ustawa o aktywnym rolniku miała wprowadzić twarde kryteria uznawania producentów za uprawnionych do wsparcia. Automatycznie status ten otrzymaliby hodowcy zwierząt oraz rolnicy korzystający z wybranych programów inwestycyjnych. Pozostali musieliby udowodnić prowadzenie działalności za pomocą dokumentów, takich jak:

  • Faktury za zakup nawozów, środków ochrony roślin lub materiału siewnego.
  • Dowody sprzedaży płodów rolnych.
  • Dokumenty potwierdzające ubezpieczenie rolnicze lub opłacenie prac najemnych.

Według szacunków Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), w 2026 roku wymóg udowadniania aktywności objąłby około 5 proc. beneficjentów, a małe gospodarstwa (do 5 ha) miały zostać objęte rozwiązaniami przejściowymi. Weto prezydenta oznacza jednak, że obecne zasady przyznawania płatności pozostają bez zmian.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA