Elektrownia atomowa

Uran podrożał dwukrotnie w ciągu 2 lat. Prawie połowę produkuje Kazachstan

29.09.2022
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

W porównaniu z innymi surowcami, rynek uranu jest mniej wrażliwy na wahania, co nie oznacza jednak całkowitej odporności. Jest zależny przede wszystkim od potencjału energetyki jądrowej i narażony na spekulacje – czytamy w tygodniku Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Prawie całe światowe zapotrzebowanie służy ok. 445 reaktorom jądrowym w 32 krajach. Tymczasem wydobycie opiera się na zaledwie kilku kopalniach. Największym producentem uranu jest Kazachstan, który ma ponad 40 proc. udziału w rynku. Za nim są Australia, Namibia i Kanada – wszystkie te kraje mają po ok. 10 proc.

W Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. Ministerstwo podało, że Polska nie posiada przemysłowych ilości konwencjonalnego uranu, a jedynie niewielkie ilości do bilansowania i ewentualnie uzysk niekonwencjonalny, np. z odpadów przemysłowych.

Uran dla polskich elektrowni będzie importowany. Kierunków importu jest wiele, jednak głównie z niestabilnych gospodarek.

Wysoka cena

Pomimo spadku cen uranu względem kwietnia, związanych z obawami przed recesją, jego wartość wciąż jest na relatywnie wysokim poziomie – 2-krotnie wyższym, niż przed dwoma laty.

Rynek jest wrażliwy na takie komunikaty, jak ogłoszenie przez premiera Japonii 1 września planów budowy nowych reaktorów jądrowych i przywrócenia do działania 17 istniejących. Kryzys energetyczny będzie wpływał na wzrost popytu na energię jądrową, przez co spodziewać się można dalszych wzrostów cen uranu.

Według ekspertów, aby wydobycie z nowych kopalni było opłacalne, to ceny musiałyby wzrosnąć do 80-90 USD/funt. Bank Amerykański przewiduje, że w przyszłym roku cena będzie na poziomie 70 USD/funt.

Poza Japonią nowy stosunek do energetyki jądrowej w dobie kryzysu przyjęły Niemcy, które będą utrzymywać w stanie rezerwy 2 z 3 elektrowni mających przestać działać do końca roku. We Francji, oprócz 56 działających bloków, zimą mają zostać uruchomione 32, które są obecnie odstawione. Kalifornia z kolei opóźnia o 5 lat (do 2030 r.) planowane wyłączenie ostatniej elektrowni jądrowej.

MD/źródło: PIE

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA