Nowoczesne bloki mieszkalne na tle nieba

UOKiK bierze pod lupę deweloperów. Zarzuca im agresywne praktyki rynkowe

09.03.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowania wyjaśniające wobec trzech spółek deweloperskich: Idea-Inwest, M2R oraz Jelbud – Charłampowicz, Kusz. Urząd podejrzewa, że firmy te stosowały niedozwoloną presję na nabywców lokali, wykorzystując ich lęk o bezpieczeństwo finansowe i prawo własności do zakupionych mieszkań.

Agresywna presja zamiast dialogu

Działania deweloperów, które stały się podstawą do wszczęcia postępowań przez UOKiK, zdaniem Urzędu opierały się na wykorzystywaniu przewagi informacyjnej i emocjonalnej. W obliczu dynamicznej sytuacji rynkowej i własnych trudności finansowych, spółki miały w sposób nieuczciwy wpływać na decyzje konsumentów, którzy zainwestowali już znaczne środki w zakup nieruchomości.

Metody nacisku na nabywców

Według ustaleń urzędu, stosowane praktyki przyjmowały dwie główne formy:

  • Warunkowanie własności od dopłat: Spółki Idea-Inwest (inwestycja Sky Garden w Szczecinie) oraz M2R(inwestycja Levityn Apartamenty w Pabianicach) miały informować konsumentów, że przeniesienie prawa własności lokalu jest możliwe tylko po podpisaniu aneksu podwyższającego cenę. Deweloperzy sugerowali, że brak dodatkowej wpłaty narazi ich na straty, a inwestycję na przerwanie, co stawiało klientów w sytuacji bez wyjścia.
  • Wymuszanie rezygnacji z roszczeń: Deweloper Jelbud – Charłampowicz, Kusz (inwestycja przy ul. Kąpielowej w Karpaczu) w obliczu nawet dwuletnich opóźnień w przekazaniu lokali miał wywierać presję na nabywców, by zrzekli się prawa do kar umownych. Spółka argumentowała, że roszczenia klientów doprowadzą ją do niewypłacalności i restrukturyzacji, co mogło paraliżować nabywców strachem przed utratą wpłaconych środków.

Mechanizm „agresywnej praktyki”

Zgodnie z definicją UOKiK, agresywna praktyka rynkowa polega na wywieraniu niedozwolonego nacisku, który w znaczący sposób ogranicza swobodę podejmowania decyzji przez przeciętnego konsumenta. W przypadku zakupu mieszkania, który jest inwestycją życia często finansowaną kredytem na kilkadziesiąt lat, groźby deweloperów dotyczące utraty lokalu lub bankructwa inwestycji działają jak skuteczny mechanizm wymuszenia.

Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK, podkreśla wagę tych działań:

Wielu z nich mogło zaakceptować nowe warunki umów wyłącznie z obawy przed nieuzyskaniem własności mieszkania i podpisać aneksy podwyższające uzgodnioną cenę czy zgodzić się na rezygnację z dochodzenia roszczeń wobec dewelopera.

Postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów mogą zakończyć się nałożeniem na przedsiębiorców kar finansowych sięgających nawet 10 proc. ich rocznego obrotu. Urząd kontynuuje analizę materiałów dowodowych, aby ustalić pełną skalę naruszeń.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA