Uścisk dłoni w biurze, laptop i dokumenty

TSUE po stronie kredytobiorców. Czy nadchodzi kolejna fala pozwów?

28.10.2025
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Banki ogłaszają zwycięstwo, ale opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-471/24 mówi co innego: klauzule WIBOR w umowach kredytowych podlegają kontroli sądów pod kątem uczciwości. To nie triumf sektora finansowego, a wzmocnienie pozycji konsumentów. Kredytobiorcy zyskują narzędzie do kwestionowania niejasnych zapisów, a banki muszą ujawnić pełną metodologię wskaźnika. Czy to powtórka z frankowiczów – najpierw opinia, potem lawina unieważnień? Eksperci nie mają wątpliwości: fala pozwów już rusza.

Opinia TSUE: przejrzystość ponad wszystko

Opinia z 11 września nie jest wyrokiem, ale wyznacza kierunek. Sądy krajowe mogą badać, czy banki rzetelnie informowały o WIBOR – nie wystarczy powiedzieć, że to „depozyty międzybankowe”. Brak pełnej metodologii i czynników wpływających na wskaźnik to rażąca nierównowaga, co otwiera drzwi do uznania klauzul za abuzywne.

Banki przedstawiają opinię jako zwycięstwo, ale jej sedno to ochrona konsumenta i narzędzie do walki z nieuczciwymi zapisami.

– mówi dr Sebastian Frejowski, radca prawny, Kancelaria Frejowski Twardygrosz.

To echo spraw frankowych: opinia rzecznika, wyrok TSUE, tysiące unieważnionych umów. Kredytobiorcy już dziś mogą używać tego argumentu w sądach.

Banki manipulują narracją

PKO BP, Santander, mBank – zaraz po publikacji uspokajali: „WIBOR zgodny z prawem”. Ale giełda nie kupiła tej wersji: kursy akcji pod presją, analitycy ostrzegają przed pozwami. Banki grają kartą „stabilności systemu”, ale unijne prawo stawia konsumenta wyżej. Ochrona klienta to priorytet, nie interes sektora.

To podobna ścieżka jak z frankami – opinia otwiera drogę do unieważnień i obniżki kosztów kredytów.

– podkreśla adw. Adrianna Twardygrosz, wspólniczka kancelarii.

Co to znaczy dla ciebie?

Sądy sprawdzą przejrzystość klauzul WIBOR. Możesz kwestionować umowę indywidualnie lub zbiorowo.

Kancelarie natychmiast odnotowały boom: u Rzecznika Finansowego zgłoszenia wzrosły o ponad 40 procent w dwa tygodnie.

Wynik? Możliwe unieważnienie zapisów, niższe raty, zwrot nadpłat.

W dłuższej perspektywie oznacza to, że banki zmienią standardy i czeka nas większa transparentność. większe zaufanie. Krótkoterminowo oznacza to falę pozwów i ogromne straty dla banków

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA