„Studniówka” dyrektywy budynkowej. Eksperci apelują do rządu o przyspieszenie prac
Na sto dni przed ostatecznym terminem wdrożenia unijnej dyrektywy EPBD, stowarzyszenie Fala Renowacji alarmuje o wyhamowaniu tempa prac legislacyjnych. Eksperci podkreślają, że nowelizacja przepisów to nie tylko unijny wymóg, ale przede wszystkim szansa na gigantyczne oszczędności, poprawę zdrowia Polaków oraz stworzenie blisko 100 tysięcy nowych miejsc pracy. Brak jasnych wytycznych budzi niepokój inwestorów, samorządów oraz właścicieli nieruchomości.
Czas ucieka, a mapy drogowej brak
Dyrektywa EPBD, zwana budynkową, ma na celu radykalną poprawę efektywności energetycznej budynków w całej Unii Europejskiej. Choć Polska początkowo sprawnie przystąpiła do prac nad jej transpozycją, obecnie proces ten wyraźnie spowolnił. Termin przyjęcia przepisów upływa z końcem maja 2026 roku.
Jan Ruszkowski, dyrektor zarządzający stowarzyszenia Fala Renowacji, porównuje sytuację rządu do tegorocznych maturzystów:
Chcieliśmy przypomnieć o studniówce transpozycji dyrektywy budynkowej. W okolicach studniówki maturzyści orientują się, że muszą na poważnie zabrać się za naukę. W przypadku dyrektywy, niestety do końca nie wiemy, ile czasu będzie jeszcze wymagało opanowanie pozostałego materiału. Powinniśmy przyspieszyć prace wcale nie ze względu na wymogi UE, ale dla mieszkańców Polski.
Bezpieczeństwo i czyste powietrze w liczbach
Wdrożenie EPBD to konkretne korzyści dla portfeli obywateli i budżetu państwa. Budynki odpowiadają za 40% zużycia energii końcowej w Polsce. Termomodernizacja na masową skalę pozwoliłaby zmniejszyć import węgla kamiennego o połowę (7,7 mln ton) oraz gazu ziemnego o jedną czwartą (4,6 mld m3) rocznie.
Równie istotny jest aspekt zdrowotny. Eliminacja ok. 3 milionów „kopciuchów” i zastąpienie ich urządzeniami bezemisyjnymi, takimi jak pompy ciepła, wymaga wcześniejszego ocieplenia budynków. Eksperci wyliczają, że w ciągu pierwszej dekady pozwoli to zredukować emisję rakotwórczego benzo-a-pirenu aż o 44%.
Impuls dla gospodarki i ochrona przed ETS2
Z analizy „Polska fala renowacji – korzyści dla Polski do 2035 r.” wynika, że inwestycje w termomodernizację to zyskowny interes. Przy nakładach rzędu 37 mld zł, korzyści w ciągu dekady szacowane są na blisko 51 mld zł. Proces ten wygeneruje ekwiwalent ok. 94 tys. stabilnych miejsc pracy w sektorze budowlanym i instalacyjnym.
Jan Ruszkowski wskazuje również na ryzyka związane z opóźnieniami:
Systemowe wsparcie renowacji budynków w Polsce jest pilnie potrzebną tarczą przed wzrostem kosztów energii, szczególnie w perspektywie wprowadzenia w UE w 2028 roku systemu ETS2. Opóźnianie procesów modernizacji budynków sprzyja rozsiewaniu mitów i dezinformacji.
Kluczowym dokumentem, na który czekają Polacy, jest Krajowy Plan Renowacji Budynków. Ma on wprowadzić m.in. system powszechnego doradztwa energetycznego oraz klasy energetyczne dla budynków i lokali, co pozwoli na stworzenie przejrzystych programów dofinansowania i ułatwi poruszanie się po rynku nieruchomości.









