Pudełko pełne różnych batoników czekoladowych.

Słodycze, używki i napoje liderami drożyzny w sklepach. Tłuszcze wciąż mocno tanieją

20.10.2026
Redakcja
Czas czytania: 4 minut/y

Spośród 17 analizowanych kategorii produktów najczęściej kupowanych przez Polaków najbardziej podrożały we wrześniu słodycze i desery — o 6,7 proc. rok do roku. W TOP5 drożyzny znalazły się też używki ze wzrostem o 6,1 proc., napoje bezalkoholowe — 4,8 proc., ryby — 4,6 proc. oraz mięso — 4,4 proc. — wynika z raportu „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH” autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito. Najmocniej taniały produkty tłuszczowe — o 8,1 proc. rok do roku.

Nowi liderzy drożyzny

Struktura podwyżek wyraźnie się zmieniła — jeszcze w sierpniu czołówkę drożyzny tworzyły chemia gospodarcza, karmy dla zwierząt, napoje bezalkoholowe, artykuły dla dzieci oraz słodycze i desery.

Zmiana struktury liderów drożyzny to przede wszystkim efekt dużych wahań cen w poszczególnych grupach. Presja cenowa jest obecnie nierównomierna i może szybko przemieszczać się między kategoriami. Na ich kolejność w rankingu wpływają m.in. ceny surowców, koszty importu i produkcji, kurs złotego, sezonowość oraz intensywność promocji

— mówi dr Rafał Parvi z Uniwersytetu WSB Merito.

Jak podkreśla dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu DSW Ideis, wrześniowa zmiana struktury najszybciej drożejących kategorii pokazuje, że presja cenowa ma obecnie charakter selektywny i w coraz większym stopniu zależy od specyfiki poszczególnych rynków.

I tak w przypadku słodyczy oraz używek istotne znaczenie mają ceny surowców importowanych, wcześniejsze kontrakty zakupowe oraz opóźnienia w przenoszeniu kosztów produkcji na konsumentów. Z kolei ryby i mięso pozostają wrażliwe na koszty produkcji, chłodnictwa, transportu i sytuację podażową. Dodatkowym czynnikiem są wysokie ceny energii związane z zakłóceniami dostaw w rejonie cieśniny Ormuz

— wyjaśnia ekspertka.

Używki i mięso przyspieszają najmocniej

Analitycy UCE Research zauważają, że szczególnie mocne przyspieszenie dynamiki wzrostów zanotowały używki, które w sierpniu drożały rok do roku o 0,6 proc., a we wrześniu — już o 6,1 proc. Zjawisko dotyczyło też mięsa (wzrost odpowiednio z 1,4 do 4,4 proc.) oraz słodyczy i deserów (z 4,2 do 6,7 proc.). Zdaniem dr. Parviego w przypadku używek znaczenie mogą mieć przede wszystkim zmiany podatkowe i regulacyjne, ceny importowanych produktów, kursy walut oraz polityka cenowa producentów i detalistów.

W kategorii mięsa bardziej liczą się ceny żywca, pasz, energii, transportu oraz ograniczenia lub zmiany podaży. Ten rynek potrafi reagować stosunkowo szybko na zmiany kosztów surowca. Natomiast w przypadku słodyczy i deserów istotne są ceny kakao, cukru, tłuszczów i pozostałych surowców, lecz także koszty energii i produkcji. Znaczenie ma również import. Nie można też wykluczyć, że przyspieszenie dynamiki wzrostów cen częściowo wynikało z mniejszej intensywności promocji we wrześniu niż miesiąc wcześniej

— dodaje ekspert z Uniwersytetu WSB Merito.

Chemia hamuje, ale presja kosztowa nie znikła

Z raportu wynika też, że wyraźnie wyhamowały kategorie, które jeszcze miesiąc wcześniej należały do najmocniej drożejących. Dynamika cen chemii gospodarczej spadła rok do roku z 6,7 do 3,7 proc., karm dla zwierząt — z 5,7 do 4,2 proc., a artykułów dla dzieci — z 4,7 do 2,5 proc. W opinii ekspertki z Uniwersytetu DSW Ideis znaczenie ma również sezonowość zakupów i intensywność promocji, dlatego obecne wyhamowanie należy traktować ostrożnie — przy utrzymujących się wysokich cenach energii i transportu nie ma jeszcze podstaw do uznania, że presja kosztowa w tych kategoriach trwale wygasła.

Szczególnie interesująca jest sytuacja chemii gospodarczej. Według GUS, ceny produkcji chemikaliów i wyrobów chemicznych wzrosły w sierpniu o 6,1% rdr. To wskazuje, że presja kosztowa w przemyśle chemicznym nie zniknęła. Tym samym spowolnienie wzrostu cen detalicznych nie musi oznaczać proporcjonalnego obniżenia kosztów produkcji. Producenci i dystrybutorzy mogą częściowo ograniczać swoje marże lub przesuwać podwyżki w czasie

— analizuje dr inż. Anna Motylska-Kuźma.

Tłuszcze i nabiał ciągną ceny w dół

Raport wykazał, że we wrześniu wciąż najmocniej taniały produkty tłuszczowe — ich ceny spadły o 8,1 proc. rok do roku, po spadku o 15,4 proc. miesiąc wcześniej. Ceny dodatków spożywczych przeszły natomiast ze spadku o 5,9 proc. w sierpniu do wzrostu o 1,1 proc. we wrześniu.

Jeżeli rok wcześniej ceny art. tłuszczowych były wyjątkowo wysokie, a następnie mocno spadły, kolejne porównania roczne będą stopniowo wygaszać tę różnicę. Przejście dodatków spożywczych z minusa na plus może oznaczać, że wcześniejsze spadki zostały w dużej części zakończone

— komentuje dr Parvi.

Spadły również ceny produktów sypkich, nabiału i środków higieny osobistej — odpowiednio o 4,5, 2,4 i 0,3 proc. rok do roku. Artykuły sypkie potaniały bardziej niż w sierpniu (wówczas o 1,3 proc.), a środki higieny osobistej przeszły ze wzrostu o 3,4 proc. do niewielkiego spadku.

Jak podaje GUS, w sierpniu ceny skupu podstawowych produktów rolnych były średnio o 12,3% niższe niż rok wcześniej, co wskazuje na ograniczenie presji kosztowej na krajowym rynku rolnym. W przypadku nabiału istotna jest sytuacja na europejskim rynku mleka i jego przetworów. Według FAO, światowy indeks cen produktów mlecznych był we wrześniu o 19,1% niższy niż rok wcześniej, co sprzyja obniżkom cen detalicznych

— uzupełnia ekspertka.

Rozpiętość maleje, ale koszyk drożeje

W opinii eksperta z Uniwersytetu WSB Merito powyższe spadki dają ważny sygnał: rozpiętość pomiędzy najszybciej drożejącą a najmocniej taniejącą kategorią zmniejszyła się — we wrześniu wyniosła 14,8 pkt proc. wobec 22,1 pkt proc. w sierpniu. Może to świadczyć o tym, że ekstremalne ruchy cenowe w poszczególnych kategoriach pomału zaczynają się wygaszać. Jednocześnie średnia dla całego koszyka wzrosła z 1,7 do 1,9 proc.

Jeszcze jest zbyt wcześnie, aby mówić o trwałym wyrównywaniu dynamiki cen. Kierunek dalszych zmian będzie zależał nie tylko od konkurencji handlowej, ale również od rozwoju sytuacji na światowych rynkach surowcowych. Wysokie ceny ropy i gazu oraz zakłócenia dostaw w rejonie cieśniny Ormuz mogą ponownie zwiększać zróżnicowanie kosztów produkcji

— podsumowuje dr inż. Anna Motylska-Kuźma.

Wyniki wpisują się w szerszy obraz powracającej presji cenowej: według GUS inflacja CPI wyniosła we wrześniu 4,1 proc. rok do roku i była najwyższa od czerwca 2025 roku — jak podał w poniedziałek serwis PAP Biznes.

Dane pochodzą z cyklicznego, powstającego co miesiąc od ponad 9 lat raportu „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH” autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito. W najnowszej odsłonie porównano ceny z września 2026 i września 2025 roku w 17 kategoriach i ponad 100 najczęściej wybieranych produktach — łącznie blisko 102 tys. cen detalicznych z ponad 47 tys. sklepów należących do 64 sieci handlowych (dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience i cash&carry). Autorzy zastrzegają, że analiza nie może być traktowana jako pomiar wzrostu lub spadku ogólnego poziomu inflacji.

Źródło: UCE RESEARCH, Uniwersytety WSB Merito — raport „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA