Jajka w kartonowym opakowaniu na stole.

Rewolucja na półkach. Sieci handlowe masowo wycofują jaja klatkowe

24.03.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Rok 2026 przynosi przełom w polskim handlu detalicznym – największe sieci sklepów ostatecznie rezygnują ze sprzedaży jaj z chowu klatkowego. Decyzje gigantów rynkowych, podyktowane rosnącą świadomością konsumentów oraz dbałością o dobrostan zwierząt, wymusiły głębokie zmiany w strukturze produkcji. Według danych Głównego Inspektoratu Weterynarii, tylko w ciągu ostatniego roku liczba kur utrzymywanych w systemie klatkowym spadła o blisko 4 miliony, co potwierdza trwałość trendu odchodzenia od tzw. trójek.

Handel bez klatek staje się standardem

Deklaracje składane przez przedsiębiorców w minionej dekadzie doczekały się pełnej realizacji. Listę sieci, które całkowicie wyeliminowały jaja klatkowe ze swojej oferty, uzupełniły ostatnio POLOmarket, ALDI oraz Selgros, dołączając do liderów takich jak Biedronka, Lidl czy Żabka. Sławomir Leszczyński wskazuje na konieczność podejmowania odważnych kroków:

Rynek potrzebuje odważnych decyzji – jeżeli wszyscy będziemy przed nimi uciekać, zostaniemy w miejscu. Wierzymy, że zrównoważony rozwój oraz odpowiedzialność za prowadzony biznes mogą iść w parze i są wartościami nierozerwalnymi w dzisiejszych czasach. W przypadku wycofania się z jaj klatkowych w Makro, prawdziwym katalizatorem zmiany była bliska współpraca z naszymi dostawcami, która zadecydowała o powodzeniu całego przedsięwzięcia.

— mówi Sławomir Leszczyński.

Proces ten obejmuje nie tylko sprzedaż jaj świeżych, ale również zmianę receptur produktów marek własnych. Sieci takie jak Auchan czy Kaufland usunęły już jaja klatkowe ze składu swoich wyrobów, a kolejne podmioty, w tym Dino i Eurocash, zapowiadają finalizację tego procesu do 2027 roku.

Produkcja podąża za głosem konsumenta

Polska, będąca piątym producentem jaj w Unii Europejskiej, przechodzi intensywną transformację systemów chowu. Jeszcze dekadę temu zaledwie 13 proc. kur niosek przebywało w systemach alternatywnych – obecnie odsetek ten wzrósł do blisko 39 proc. Paweł Rawicki zwraca jednak uwagę na wyzwania związane z handlem zagranicznym:

W ciągu ostatniej dekady na rynku wydarzyła się rewolucja na rzecz dobrostanu zwierząt. Duże grono największych graczy rynkowych odwróciło się od jaj klatkowych w odpowiedzi na wzrost świadomości i oczekiwań społecznych. W rezultacie jaja oferowane konsumentom w Polsce to już teraz w dużej mierze jaja z chowu bezklatkowego. Fakt, że dużo kur wciąż utrzymywanych jest w klatkach prawdopodobnie mocno wiąże się z tym, że 40% produkcji jaj przeznaczone jest na eksport.

— podkreśla Paweł Rawicki.

Mimo że eksport wciąż w dużej mierze opiera się na tańszym surowcu z chowu klatkowego, rynek wewnętrzny zdominowały jaja ściółkowe, wolnowybiegowe oraz ekologiczne.

Branża spożywcza i gastronomiczna zmienia receptury

Zmiana nie ogranicza się wyłącznie do placówek handlowych. Najpopularniejsze marki majonezów, takie jak Winiary czy Kielecki, a także giganci branży cukierniczej – Wedel i Wawel – oparli swoją produkcję wyłącznie na jajach bezklatkowych. Podobne standardy od lat promują największe sieci fast-food, w tym McDonald’s i Subway.

Kluczowym motorem tych zmian są preferencje Polaków. Z najnowszych badań wynika, że aż 70 proc. konsumentów bierze pod uwagę warunki chowu kur podczas zakupów. Szczególną wrażliwość wykazują seniorzy – blisko 85 proc. osób powyżej 60. roku życia uważa, że system klatkowy nie zapewnia zwierzętom właściwych warunków bytowych. To właśnie ta presja społeczna sprawiła, że jaja „trójki” stają się w Polsce produktem marginalnym.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA