Polska wyprzedza Chiny i staje się kluczowym rynkiem dla Niemiec
W pierwszym kwartale bieżącego roku doszło do bezprecedensowego zwrotu w niemieckim handlu zagranicznym. Polska umocniła swoją pozycję jako czwarty największy rynek zbytu dla towarów zza Odry, spychając w rankingu globalną potęgę gospodarczą – Chiny. Niemieckie przedsiębiorstwa generują obecnie znacznie większe obroty z Europą Wschodnią niż z dwiema największymi gospodarkami świata razem wziętymi.
Wschód Europy silniejszy niż USA i Chiny razem wzięte
Z najnowszych danych opublikowanych przez Komisję Wschodnią Niemieckiej Gospodarki wynika, że od stycznia do marca wymiana towarowa Berlina z 29 państwami naszego regionu wzrosła o 3,5 proc. rok do roku, osiągając poziom 141 mld euro. Dla porównania, łączne obroty handlowe Niemiec z USA i Chinami zamknęły się w tym samym okresie kwotą zaledwie 122 mld euro.
Głównym motorem tego sukcesu okazał się eksport na rynki wschodnie, który skoczył o 5,5 proc. (osiągając 75,2 mld euro). Wynik ten wygląda imponująco na tle ogólnego, globalnego eksportu Niemiec, który w tym samym czasie wzrósł o niespełna 2 proc.
Philipp Haussmann jednoznacznie wskazuje na kluczową rolę naszego regionu dla niemieckiej koniunktury:
Niemiecki handel ze wschodem wszedł w rok 2026 z dużym impetem. Bez Europy Wschodniej niemiecki handel zagraniczny byłby znacznie słabszy.
Geopolityczny marzec napędził zamówienia
Z kolei import z krajów Europy Środkowo-Wschodniej do Niemiec wzrósł o 1,4 proc., osiągając wartość 65,8 mld euro. Na ten wynik niebagatelny wpływ miał przede wszystkim marzec. Eksperci tłumaczą nagłe przyspieszenie realizacji zamówień czynnikami geopolitycznymi – w tym skokowym wzrostem cen energii oraz groźbą paraliżu szlaków logistycznych w wyniku trwającej wojny z Iranem. Firmy wolały ściągać komponenty od bliższych i bezpieczniejszych partnerów z Europy Środkowej.
Sami wschodni sąsiedzi Niemiec udowadniają, że stabilne i przewidywalne otoczenie instytucjonalne przekłada się bezpośrednio na twarde dane finansowe. Blisko 4 miliardy euro z ogólnego wzrostu eksportu przypadły na cztery kraje: Polskę, Czechy, Węgry oraz Rumunię.
Philipp Haussmann potwierdza awans Warszawy w handlowej hierarchii Berlina:
Polska umacnia swoją pozycję jako czwarty największy rynek zbytu dla Niemiec, wyprzedzając Chiny. Wzrost wymaga stabilności i pewności prawnej.
Nadzieja na węgierski reset i spadek w Ukrainie
Podczas gdy wymiana handlowa z krajami Europy Południowo-Wschodniej (takimi jak Chorwacja, Serbia czy Bułgaria) rozwija się niezwykle dynamicznie, niemiecki eksport do Ukrainy odnotował spadki. Komisja uspokaja jednak, że jest to efekt statystycznej bazy i wyjątkowo wysokich wskaźników notowanych w ubiegłym roku.
W strukturach niemieckiego biznesu widać natomiast spory optymizm związany z sytuacją w Budapeszcie. Przedstawiciele Komisji Wschodniej liczą na to, że niedawna zmiana gabinetu rządowego na Węgrzech pozwoli temu krajowi powrócić na ścieżkę stabilnego rozwoju i przewidywalności prawnej, która charakteryzowała go po akcesji do Unii Europejskiej.
Źródło: DW, Reuters









