Polska światowym liderem ulg podatkowych dla rodzin
Pracownicy w krajach rozwiniętych mierzą się z najwyższym opodatkowaniem pracy od niemal dekady. Z najnowszego raportu OECD wynika, że po okresie pandemicznego wsparcia rządy wracają do restrykcyjnej polityki fiskalnej. Choć Polska utrzymuje pozycję lidera pod względem ulg dla rodzin, to globalny trend „taksflacji” uderza w portfele niemal wszystkich grup społecznych.
Rekordowe obciążenia singli
W 2025 roku klin podatkowy dla bezdzietnego singla otrzymującego przeciętne wynagrodzenie wzrósł w krajach OECD już czwarty rok z rzędu, osiągając średni poziom 35,1 proc. całkowitych kosztów pracy. To najwyższy odczyt od 2016 roku. Najmocniej podatki wzrosły w Wielkiej Brytanii (o 2,45 pkt. proc.), Estonii oraz Niemczech.
Na mapie najwyższych obciążeń niezmiennie królują trzy kraje:
- Belgia (52,5 proc.)
- Niemcy (49,3 proc.)
- Francja (47,2 proc.)
Rodziny pod presją erozji przywilejów
Co ciekawe, wzrost obciążeń w 2025 roku dotknął rodziny z dziećmi mocniej niż singli. W przypadku małżeństw z dwojgiem dzieci klin podatkowy wzrósł o 0,46 pkt. proc., a u samotnych rodziców z niskimi dochodami aż o 0,52 pkt. proc. Oznacza to, że przewaga podatkowa, jaką tradycyjnie cieszyły się rodziny w systemach zachodnich, zaczyna topnieć drugi rok z rzędu.
Polska liderem wsparcia dla rodzin
Na tle krajów OECD Polska wyróżnia się unikalną strukturą systemu podatkowo-transferowego. Nasz kraj zajmuje 1. miejsce pod względem skali preferencji dla rodzin z dziećmi.
Hubert Pliszka, analityk PIE, zwraca uwagę na tę dysproporcję:
Różnica między klinem podatkowym małżeństwa z dwojgiem dzieci utrzymującego się z jednego przeciętnego wynagrodzenia a klinem singla wyniosła w Polsce w 2025 r. 20,8 pkt. proc., wobec średniej OECD wynoszącej 8,9 pkt. proc. Kluczową rolę odgrywają tu świadczenia rodzinne, które należą do najwyższych w OECD i istotnie redukują efektywne obciążenia.
Mechanizm taksflacji: Ukryta podwyżka podatków
Za globalny wzrost obciążeń odpowiada przede wszystkim mechanizm tzw. taksflacji. Choć rządy nie podnosiły formalnie stawek podatkowych, wysoka inflacja wymusiła wzrost wynagrodzeń nominalnych. To z kolei „wepchnęło” podatników w wyższe progi podatkowe lub zredukowało realną wartość ich ulg, które nie były waloryzowane.
W efekcie systemy podatkowe stały się bardziej drenażowe dla domowych budżetów, mimo braku zmian w ustawach. Realna wartość transferów społecznych, nieindeksowanych do rosnących cen, dodatkowo pogorszyła sytuację gospodarstw domowych w większości krajów członkowskich.
Źródło: opracowanie na podstawie raportu Tygodnika Gospodarczego PIE, maj 2026 r. — przekazał Hubert Pliszka, reprezentujący PIE.









