Klucze w ręce, zamek w drzwiach.

Polacy szturmują kredyty mieszkaniowe, choć nie stać ich nawet na metr własnego „M”

08.08.2025
Rafał Dobrzyński
Czas czytania: 2 minut/y

W lipcu popyt na kredyty mieszkaniowe wzrósł o ponad 45% rok do roku – wynika z najnowszych danych Biura Informacji Kredytowej. Coraz więcej osób chce zdobyć swoje wymarzone mieszkanie, mimo że przeciętnego Polaka wciąż nie stać nawet na jeden metr kwadratowy lokalu na rynku wtórnym. Paradoks rynku nieruchomości w Polsce pogłębia się z każdym miesiącem.

Boom kredytowy mimo drożyzny

BIK Indeks Popytu na kredyty mieszkaniowe wskazuje, że w lipcu banki i SKOK-i przesłały zapytania kredytowe o wartość aż 45,2% wyższą niż rok wcześniej. Liczba osób wnioskujących o kredyt wzrosła o 33,7% rok do roku i o 9,3% miesiąc do miesiąca. W sumie w ubiegłym miesiącu o kredyt ubiegało się ponad 40,9 tys. Polaków.

Średnia wartość wnioskowanego kredytu wyniosła 473,44 tys. zł, co oznacza wzrost o 8,6% w porównaniu do lipca ubiegłego roku. Choć w ujęciu miesięcznym (w porównaniu do czerwca) zanotowano niewielki spadek o 0,7%, eksperci są zgodni: trend wzrostowy utrzyma się.

Lipcowy odczyt Indeksu popytu potwierdza rosnące zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi, co jest efektem oczekiwań dotyczących dalszych obniżek stóp procentowych oraz realnego wzrostu wynagrodzeń

– tłumaczy dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK.

Wynagrodzenia rosną, ale… nie nadążają za cenami mieszkań

Wzrost realnych wynagrodzeń daje Polakom złudzenie większej zdolności kredytowej. Jednak dane z rynku nieruchomości pokazują brutalną rzeczywistość: nawet średnie wynagrodzenie netto nie pozwala na zakup jednego metra mieszkania.

Według analizy Marcina Drogomireckiego, w Warszawie osoby zarabiające średnio 7 143,60 zł „na rękę” mogą pozwolić sobie na zaledwie 0,41 m² mieszkania. W Krakowie sytuacja jest niewiele lepsza – 0,46 m² przy pensji 6 525,60 zł netto.

Najlepszy wynik odnotowano w Radomiu, gdzie średnie wynagrodzenie pozwala na zakup prawie pełnego metra kwadratowego – dokładnie 0,99 m². W Gorzowie Wielkopolskim – 0,79 m² przy średniej pensji na poziomie 5 630,90 zł.

Mieszkanie marzeń? Coraz bardziej abstrakcyjny cel

Rosnąca liczba zapytań o kredyty świadczy o desperackiej walce Polaków o własne mieszkanie. Jednocześnie niepokojące pozostaje, że przy przeciętnych zarobkach nawet jeden metr mieszkania jest poza zasięgiem większości obywateli.

Zestawienie pokazuje dramatyczny rozdźwięk pomiędzy oczekiwaniami społecznymi a realiami rynku. Dla wielu rodzin „własne M” pozostaje celem osiągalnym tylko z pomocą wieloletnich zobowiązań kredytowych, często sięgających granic ich możliwości finansowych.

Czy czeka nas przełom?

Eksperci przewidują dalszy wzrost aktywności kredytowej, zwłaszcza jeśli Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na kolejne obniżki stóp procentowych. Jednak bez jednoczesnego wzrostu dostępności mieszkań i zahamowania wzrostu cen, droga do własnego kąta będzie nadal pełna wyrzeczeń.

Rynek nieruchomości w Polsce potrzebuje nie tylko bodźców kredytowych, ale przede wszystkim działań systemowych – od wsparcia budownictwa mieszkaniowego po programy zwiększające realną dostępność lokali dla przeciętnego obywatela.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA