Po wycieku z MyDr warto zastrzec PESEL. Nikt nie weźmie wtedy kredytu na twoje dane, a bank wstrzyma dużą wypłatę
Wyciek danych z systemów firmy MyDr, który według Ministerstwa Cyfryzacji może dotyczyć blisko 19 mln osób, po raz kolejny pokazuje, jak ważna jest ochrona danych osobowych. W ręce przestępców mogły trafić m.in. numery PESEL, dane kontaktowe i informacje medyczne, które mogą posłużyć do oszustw, wyłudzeń lub zaciągania zobowiązań na cudze nazwisko. Najprostszym sposobem ograniczenia ryzyka finansowego jest bezpłatne zastrzeżenie numeru PESEL – przypomina Związek Banków Polskich.
Mechanizm zastrzeżenia chroni przede wszystkim przed zaciągnięciem zobowiązania finansowego z wykorzystaniem naszych danych. Banki, instytucje pożyczkowe i inne podmioty objęte przepisami mają obowiązek sprawdzenia statusu numeru PESEL przed określonymi czynnościami – m.in. przed zawarciem umowy kredytu lub pożyczki.
Jeśli ktokolwiek chciałby wziąć kredyt lub pożyczkę na nasze dane, przy zastrzeżonym numerze PESEL nie będzie mógł tego zrobić. Co ważne, jeśli mimo zastrzeżenia podmiot udzieliłby takiego zobowiązania, nie będziemy zobowiązani do jego spłaty
— podkreśla Agnieszka Wachnicka, wiceprezes Związku Banków Polskich. Ochrona obejmuje też inne czynności wymagające sprawdzenia statusu PESEL, m.in. otwieranie rachunku bankowego czy korzystanie z usług typu „kup teraz, zapłać później”.
12 godzin, które mogą uratować oszczędności
Zastrzeżony PESEL działa również jako bezpiecznik przy próbach wyłudzenia gotówki metodami „na wnuczka” czy „na policjanta”. Jeżeli klient z zastrzeżonym numerem zechce wypłacić w placówce banku kwotę przekraczającą trzykrotność minimalnego wynagrodzenia, bank nie zrealizuje wypłaty od razu – obowiązuje 12-godzinny okres oczekiwania. To dodatkowy czas, który pozwala potencjalnej ofierze zweryfikować sytuację i zorientować się, że działa pod wpływem manipulacji przestępców.
Trzy sposoby, zero opłat
PESEL można zastrzec na trzy sposoby. Najszybciej w aplikacji mObywatel – w sekcji „Usługi” wystarczy wybrać „Zastrzeż PESEL”, a blokada zaczyna działać w czasie rzeczywistym. Drugą ścieżką jest serwis gov.pl, po zalogowaniu profilem zaufanym lub bankowością elektroniczną. Osoby niekorzystające z usług cyfrowych mogą to zrobić w urzędzie gminy. Usługa jest bezpłatna i można ją w każdej chwili cofnąć.
Zastrzeżenie nie odcina przy tym od usług bankowych. W określonych sytuacjach – otwarcie rachunku, zaciągnięcie kredytu, skorzystanie z odroczonej płatności – trzeba je jedynie czasowo cofnąć, najwygodniej bezpośrednio przed planowaną czynnością. W mObywatelu można to zrobić bezterminowo albo na określony czas – w tym drugim wariancie po jego upływie PESEL zastrzeże się ponownie automatycznie. Trzeba tylko pamiętać, że po cofnięciu zastrzeżenia musi upłynąć co najmniej 30 minut, zanim numer będzie można zastrzec ponownie.
Ochrona na stałe, nie tylko po ataku
ZBP zwraca uwagę, że w przypadku wycieków nie mamy wpływu na to, czy skradzione informacje trafią w ręce kolejnych osób ani kiedy ktoś spróbuje je wykorzystać – dlatego zastrzeżenie warto traktować jako stały element ochrony danych, a nie jednorazową reakcję na konkretny cyberatak.
Jeżeli musimy cofnąć zastrzeżenie, aby skorzystać z określonej usługi, po zakończeniu tej czynności pamiętajmy o ponownym zastrzeżeniu numeru PESEL. To proste rozwiązanie, które znacząco ogranicza możliwość wykorzystania naszych danych do zaciągnięcia zobowiązania bez naszej wiedzy
— dodaje Wachnicka.
Związek przypomina, że sam wyciek nie oznacza automatycznie, że dojdzie do oszustwa – ale skradzione dane mogą zostać wykorzystane także po wielu miesiącach, dlatego warto działać prewencyjnie.
Źródło: ZBP









