Drożdżowe bułeczki z cukrem i zbożem na tle.

Pączki vs pellet. Co sprawdza się lepiej jako opał? Sprawdził to znany youtuber

13.02.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Czy pączek z marketu może być tańszy niż kilogram pelletu? Popularny youtuber Marek Hoffmann, znany jako AdBuster, przeprowadził test, który w teorii brzmi jak żart, ale w praktyce rzuca snop światła na drastyczne podwyżki cen opału w Polsce. Wyniki pokazały, że przy agresywnych promocjach w dyskontach, słodkie wypieki stają się „paliwem” tańszym od drewna.

Ekonomia absurdu

Podstawą eksperymentu AdBustera było proste wyliczenie matematyczne. Twórca zestawił ze sobą parametry techniczne standardowego brykietu drzewnego oraz pączków kupionych w popularnej sieci handlowej.

Marek Hoffmann wyliczył opłacalność obu produktów:

  • Pellet/Brykiet: Wartość opałowa wynosi ok. 18,27 MJ/kg, przy cenie sięgającej 19 zł za kilogram.
  • Pączki: Jeden pączek (450 kcal) to ok. 1,9 MJ. Przy cenie 9 groszy za sztukę, zakup 10 kg pączków kosztował zaledwie 12 zł.

Oznacza to, że porcja pączków o masie 10 kg była o 7 zł tańsza niż analogiczna wagowo ilość profesjonalnego opału. W ekstremalnych promocjach na tłusty czwartek, gdy ceny pączków spadały do 5 groszy, różnica ta stała się jeszcze bardziej drastyczna.

Pięć godzin słodkiego ciepła

Do testu wykorzystano piec typu koza. AdBuster wypełnił komorę spalania 133 pączkami. Mimo obaw o efektywność, temperatura wewnątrz urządzenia szybko osiągnęła kilkaset stopni Celsjusza. Eksperyment wykazał, że taka ilość słodkości pozwoliła na ogrzewanie pomieszczenia przez ponad pięć godzin.

Marek Hoffmann zwrócił jednak uwagę na istotny niuans techniczny:

Wartość kaloryczna nie jest tym samym co wartość opałowa.

Youtuber podkreślił również aspekt etyczny swojego działania, zaznaczając, że palenie żywnością jest kontrowersyjne. Przypomniał jednak, że drastyczna sytuacja rynkowa już wcześniej zmusiła wielu Polaków (szczególnie rolników) do spalania w piecach owsa czy kukurydzy, które w pewnych okresach bywały tańsze od węgla i pelletu.

Dlaczego pellet stał się towarem luksusowym?

Gwałtowny wzrost cen opału w lutym 2026 roku nie jest dziełem przypadku. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w komentarzu dla portalu Fakt.pl wskazuje na splot kilku niekorzystnych czynników:

  • Ekstremalne mrozy: Rekordowo niskie temperatury skokowo zwiększyły popyt, wyczerpując lokalne zapasy.
  • Problemy techniczne: Producenci pelletu zmagają się z zamarzającymi maszynami, co paraliżuje proces produkcji.
  • Ograniczony import: Mniejszy niż w ubiegłych latach dopływ surowca z Ukrainy stworzył lukę podażową, którą natychmiast wypełniły spekulacyjne wzrosty cen.

Obecnie ceny pelletu rosną niemal z dnia na dzień, co stawia wielu właścicieli domów jednorodzinnych w dramatycznej sytuacji przed zakończeniem sezonu grzewczego.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA