Osoba liczy na kalkulatorze, dokumenty na biurku.

Nic dziwnego, że większość Polaków zwleka z PITem. Mamy jeden z najgorszych systemów podatkowych

29.04.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Polska zamyka stawkę najbardziej konkurencyjnych systemów podatkowych w świecie rozwiniętym. Według najnowszego raportu International Tax Competitiveness Index, zajmujemy 35. miejsce na 38 państw OECD. Choć pod względem stawek CIT wypadamy solidnie, to skomplikowanie procedur i obciążenia indywidualne sprawiają, że polski fiskus wciąż budzi lęk i niepewność.

Polska w liczbach: Podatkowy „horror” dla spóźnialskich

Ostatnie dni kwietnia to dla milionów Polaków tradycyjny wyścig z czasem. Choć usługa Twój e-PIT zrewolucjonizowała rozliczenia dla pracowników etatowych, osoby korzystające z ulg lub prowadzące działalność gospodarczą wciąż wpadają w pułapkę niejasnych przepisów.

Największe wyzwania polskiego systemu w 2026 roku to:

  • Czasochłonność: Średnio polski przedsiębiorca poświęca aż 334 godziny rocznie na formalności podatkowe.
  • Liczba stron prawa: W ostatnim roku legislacyjna machina wyprodukowała ponad 14 tys. stron nowych przepisów.
  • Stres wodny… podatkowy: Polska plasuje się w ścisłym ogonie (64. pozycja na 71 krajów) pod względem przejrzystości i stabilności prawa.

Rozliczenia podatkowe w Polsce są bardziej czasochłowne niż w większości krajów OECD, a nasz system fiskalny wymaga większego zaangażowania i wiedzy podatnika. Niestety ryzyko popełnienia błędów jest relatywnie wyższe.

— powiedziała Weronika Milczarek, ekspertka ds. rozwoju produktu w Faktura.pl.

Gdzie szukać wzorów? Estonia liderem od lat

Podczas gdy polski podatnik gubi się w gąszczu formularzy PIT-36 i PIT-37, kraje takie jak Estonia czy Łotwa pokazują, że system może być prosty. Estonia pozostaje liderem rankingu dzięki rewolucyjnemu modelowi braku podatku od zysków zatrzymanych, co stymuluje inwestycje zamiast konsumpcji. W tych krajach automatyzacja procesów sprawia, że urzędy służą wsparciu, a nie jedynie kontroli.

Deregulacja 2.0: Czy 522 postulaty uratują system?

Rządowy program pod kierunkiem ministra Macieja Berka daje nadzieję na systemową zmianę. Z 522 zgłoszonych postulatów przedsiębiorców, do realizacji przyjęto 354. Pierwsze 142 zmiany już weszły w życie, a kolejny etap, tzw. Deregulacja 2.0, koncentruje się na:

  1. Domniemaniu niewinności podatnika: Kluczowa zmiana mentalna w podejściu urzędników.
  2. Uproszczeniu Ordynacji podatkowej: Nowelizacja przyjęta w lutym 2026 r. ma wejść w życie 1 października 2026 r.
  3. Likwidacji martwych obowiązków: Koniec z raportowaniem krajowych schematów podatkowych (MDR), których nie wymaga prawo unijne.

Nowa Ordynacja: Koniec z „karuzelą” przedawnienia

Jedną z najważniejszych zmian zapowiedzianych na jesień 2026 r. jest ukrócenie praktyki przerywania biegu przedawnienia poprzez wszczynanie postępowań karno-skarbowych tuż przed upływem terminu. To zmiana, o którą eksperci walczyli od lat. Dodatkowo, kwota podatku, którą może zapłacić za nas inna osoba, ma wzrosnąć z 1 000 zł do 5 000 zł.

Mimo że Polska wciąż wypada słabo na tle Kolumbii czy Włoch pod względem podatków konsumpcyjnych, trwające prace nad nowym prawem dają nadzieję, że rok 2026 będzie ostatnim, w którym tak duża grupa podatników składa deklaracje z poczuciem niepewności i lęku przed błędem.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA