nauka języka

Milionowe kary za fikcyjne dotacje. UOKiK rozbija nieuczciwy biznes językowy

20.05.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał rygorystyczną decyzję wymierzoną w spółkę Mobile Marketing Center. Urzędowe postępowanie wykazało szereg drastycznych naruszeń zbiorowych interesów konsumentów — od dezinformacji w sieci po agresywną sprzedaż telefoniczną. Łączna kara nałożona na firmę oraz osobę zarządzającą przekroczyła 2,6 miliona złotych.

Model biznesowy oparty na manipulacji

Przedsiębiorca prowadził sprzedaż multimedialnych kursów językowych za pośrednictwem stron internetowych (w tym poliglotos.pl oraz speakking.pl) oraz poprzez sieć telemarketerów. Zgromadzony przez urząd materiał dowodowy jednoznacznie wykazał, że klienci byli systematycznie wprowadzani w błąd co do rzeczywistych kosztów edukacji oraz rzekomego wsparcia ze środków publicznych.

Tomasz Chróstny bezwzględnie piętnuje tego typu praktyki rynkowe:

Nie ma zgody na budowanie modelu biznesowego w oparciu o dezinformację i manipulację. Mobile Marketing Center kusiło konsumentów wizją bardzo atrakcyjnych, ale nieistniejących dofinansowań kursów, oraz darmowymi ofertami, które okazywały się płatne. Takie praktyki rażąco naruszają zaufanie do rynku i uderzają w prawo konsumentów do rzetelnej informacji o cenie i produkcie. Narażają ich też na realne straty finansowe. Odpowiedzialność za świadome wprowadzanie konsumentów w błąd musi mieć również realny wymiar, stąd kary pieniężne nałożone zarówno na spółkę, jak i osobę zarządzającą.

Fikcyjny fundusz i pułapka „darmowych” pakietów

Najpoważniejszy mechanizm manipulacji opierał się na podszywaniu pod oficjalne programy pomocowe. Spółka uruchomiła specjalną domenę funduszwsparcia.eu, za pośrednictwem której wmawiano klientom, że mogą zdobyć gigantyczne, sięgające aż 87% dofinansowanie na naukę. Środki te miały rzekomo pochodzić z tworu o nazwie „Europejski Fundusz Wsparcia Nauki Języków Obcych i Edukacji”. Śledztwo UOKiK wykazało, że instytucja taka nigdy nie istniała, a rzekoma bonifikata była ordynarnym chwytem marketingowym mającym wytworzyć presję czasu i złudzenie niepowtarzalnej okazji.

Równie nieuczciwie prezentowały się hasła o „odbiorze darmowego kursu”. W rzeczywistości bezpłatne materiały były przekazywane wyłącznie pod warunkiem zakupu innego, standardowo płatnego i drogiego produktu. Informacje o konieczności dopłaty deweloperzy witryn celowo ukrywali przed internautami.

Bezprawie w słuchawce i blokowanie zwrotów

Lista uchybień w kanale telesprzedaży była równie długa. Konsultanci firmy dopuszczali się licznych nar睁zeń proceduralnych:

— ukrywali handlowy cel połączenia i nie podawali danych identyfikacyjnych spółki,

— zatajali informacje o przysługującym konsumentowi prawie do odstąpienia od umowy,

— bezprawnie uznawali umowę za zawartą już w trakcie rozmowy, ignorując ustawowy wymóg potwierdzenia woli klienta na trwałym nośniku (np. mailowo lub papierowo).

Ponadto firma bezprawnie odrzucała reklamacje i oświadczenia o rezygnacji z kursów. Konsumentom wmawiano, że sam fakt aktywacji kodu dostępu do platformy e-learningowej bezpowrotnie odbiera im prawo do zwrotu towaru w ciągu 14 dni, choć wcześniej nikt nie informował ich o takich konsekwencjach prawnych.

Ponad 2,6 mln zł kar. Szef idzie do sądu

Za rażące łamanie prawa krajowego i unijnego Prezes UOKiK nałożył na Mobile Marketing Center karę finansową w wysokości 2 232 000 zł. Co niezwykle istotne, urząd pociągnął do osobistej odpowiedzialności majątkowej także osobę zarządzającą firmą. Została ona ukarana kwotą 420 000 zł za świadome i umyślne dopuszczenie do funkcjonowania przestępczego procederu.

Decyzja urzędu nakazuje również spółce natychmiastowe i imienne poinformowanie wszystkich poszkodowanych klientów o werdykcie. O ile kara dla samej spółki jest już w pełni prawomocna, o tyle menedżer zarządzający MMC zdecydował się złożyć odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA