Mija 14 lat od śmierci Andrzeja Leppera. Czy dowiemy się prawdy?
Mija dziś dokładnie 14 lat od śmierci Andrzeja Leppera – lidera Samoobrony, byłego wicepremiera i ministra rolnictwa. Oficjalnie mówi się, że popełnił samobójstwo, ale wokół tej sprawy od lat krąży wiele wątpliwości. I nic dziwnego – to nie była śmierć anonimowego człowieka, tylko jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków w Polsce.
Co się wydarzyło naprawdę 5 sierpnia 2011 roku w warszawskim biurze Samoobrony? Tego do dziś nie wiemy.
Dziwne okoliczności, brak konkretów
Według śledczych Lepper odebrał sobie życie. Miał mieć problemy finansowe i czuć się wypalony politycznie. Ale wiele rzeczy się nie zgadza. Nie działał monitoring. Nie było odcisków palców na krześle, z którego rzekomo miał się wspinać. A w dodatku w ciągu kilku miesięcy od jego śmierci zmarło kilku jego najbliższych współpracowników.
Brzmi jak gotowy scenariusz na film sensacyjny, ale to niestety prawdziwa historia. I nic dziwnego, że wiele osób nie wierzy w oficjalną wersję.
Konfederacja chce komisji śledczej
Już w poprzedniej kadencji Sejmu posłowie Konfederacji złożyli wniosek o powołanie komisji śledczej, która miałaby raz na zawsze wyjaśnić sprawę śmierci Andrzeja Leppera. Ich zdaniem nie można tego zostawić bez dokładnego zbadania – chodzi przecież o polityka, który był wicepremierem rządu i miał wpływ na losy kraju.
Problem w tym, że zabrakło podpisów. Poza Konfederacją i kilkoma posłami niezależnymi nikt nie chciał się pod tym podpisać. PiS, PO, PSL i Lewica – nikt z dużych partii nie poparł tego pomysłu. Jakby wszyscy bali się, co może wyjść na jaw.
Niezależnie od tego, co kto sądził o Lepperze – czy się z nim zgadzał, czy nie – jedno trzeba mu oddać: mówił głośno o sprawach, które inni przemilczali. Walczył o rolników, krytykował elity, nie bał się kontrowersji. Może właśnie dlatego zyskał tylu wrogów?
I może właśnie dlatego jego śmierć – i to, co działo się potem – budzi tyle pytań.
Czy naprawdę nie zasługujemy na to, by w końcu poznać prawdę? Czy tak trudno powołać komisję, która sprawdzi, co się wydarzyło? Jeśli nic się nie stało – to świetnie. Ale jeśli jednak stało się coś więcej, to czy wolno nam przymykać na to oczy?
Minęło 14 lat. A my nadal nie wiemy nic pewnego
Każdy rok oddala nas od prawdy. Dokumenty znikają, ludzie zapominają, świadkowie milkną. A sprawa Leppera coraz bardziej przypomina zapomnianą tajemnicę III RP.
Dziś mija 14 lat od śmierci Andrzeja Leppera.
— Krystian Kamiński 🇵🇱 (@K_Kaminski_) August 5, 2025
Wokół jego śmierci – jak i tragicznych losów jego najbliższych współpracowników – wciąż narasta wiele poważnych wątpliwości. Tymczasem mówimy o człowieku, który był nie tylko głosem polskich rolników, ale też pełnił funkcję… pic.twitter.com/djxhhZqyWu









