Mija 14 lat od śmierci Andrzeja Leppera. Czy dowiemy się prawdy?

05.08.2025
Dorian
Czas czytania: 2 minut/y

Mija dziś dokładnie 14 lat od śmierci Andrzeja Leppera – lidera Samoobrony, byłego wicepremiera i ministra rolnictwa. Oficjalnie mówi się, że popełnił samobójstwo, ale wokół tej sprawy od lat krąży wiele wątpliwości. I nic dziwnego – to nie była śmierć anonimowego człowieka, tylko jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków w Polsce.

Co się wydarzyło naprawdę 5 sierpnia 2011 roku w warszawskim biurze Samoobrony? Tego do dziś nie wiemy.

Dziwne okoliczności, brak konkretów

Według śledczych Lepper odebrał sobie życie. Miał mieć problemy finansowe i czuć się wypalony politycznie. Ale wiele rzeczy się nie zgadza. Nie działał monitoring. Nie było odcisków palców na krześle, z którego rzekomo miał się wspinać. A w dodatku w ciągu kilku miesięcy od jego śmierci zmarło kilku jego najbliższych współpracowników.

Brzmi jak gotowy scenariusz na film sensacyjny, ale to niestety prawdziwa historia. I nic dziwnego, że wiele osób nie wierzy w oficjalną wersję.

Konfederacja chce komisji śledczej

Już w poprzedniej kadencji Sejmu posłowie Konfederacji złożyli wniosek o powołanie komisji śledczej, która miałaby raz na zawsze wyjaśnić sprawę śmierci Andrzeja Leppera. Ich zdaniem nie można tego zostawić bez dokładnego zbadania – chodzi przecież o polityka, który był wicepremierem rządu i miał wpływ na losy kraju.

Problem w tym, że zabrakło podpisów. Poza Konfederacją i kilkoma posłami niezależnymi nikt nie chciał się pod tym podpisać. PiS, PO, PSL i Lewica – nikt z dużych partii nie poparł tego pomysłu. Jakby wszyscy bali się, co może wyjść na jaw.

Niezależnie od tego, co kto sądził o Lepperze – czy się z nim zgadzał, czy nie – jedno trzeba mu oddać: mówił głośno o sprawach, które inni przemilczali. Walczył o rolników, krytykował elity, nie bał się kontrowersji. Może właśnie dlatego zyskał tylu wrogów?

I może właśnie dlatego jego śmierć – i to, co działo się potem – budzi tyle pytań.

Czy naprawdę nie zasługujemy na to, by w końcu poznać prawdę? Czy tak trudno powołać komisję, która sprawdzi, co się wydarzyło? Jeśli nic się nie stało – to świetnie. Ale jeśli jednak stało się coś więcej, to czy wolno nam przymykać na to oczy?

Minęło 14 lat. A my nadal nie wiemy nic pewnego

Każdy rok oddala nas od prawdy. Dokumenty znikają, ludzie zapominają, świadkowie milkną. A sprawa Leppera coraz bardziej przypomina zapomnianą tajemnicę III RP.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA