Kto ustala stawki kurierów?
Takeaway Express Poland, operator Pyszne.pl, do końca sierpnia kończy bezpośrednią współpracę z kurierami; dostawy przejmuje pięciu partnerów flotowych. W przesłanym redakcji stanowisku spółka wskazuje, że przygotowania do zmiany trwały kilkanaście miesięcy i nie mają związku z reformą Państwowej Inspekcji Pracy, a stawki i zasady rozliczeń — w tym opłaty pobierane od kurierów — ustalają samodzielnie partnerzy flotowi, nie platforma. Firma podaje też, że kontrola inspekcji zakończona w lutym 2026 roku nie zakwestionowała modelu opartego na umowach cywilnoprawnych.
O sprawie pisaliśmy wcześniej TUTAJ
Kalendarz zmiany
Koniec dotychczasowego modelu spółka ogłosiła 14 lipca, sześć dni po wejściu w życie reformy Państwowej Inspekcji Pracy, która dała inspektorom uprawnienie do przekształcania umów cywilnoprawnych w stosunek pracy. Do grudnia Polska musi wdrożyć unijną dyrektywę o pracy platformowej. Spółka wyklucza związek między tymi terminami.
Zmiana modelu logistycznego Pyszne.pl nie jest reakcją na nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy. Przygotowania do transformacji rozpoczęły się kilkanaście miesięcy wcześniej i obejmowały złożone prace technologiczne, operacyjne i organizacyjne. W organizacji tej skali podobnej zmiany nie można przygotować i wdrożyć w ciągu kilku dni.
— powiedział Aleksander Rosa, rzecznik prasowy Pyszne.pl.
Termin ogłoszenia wynikał, według spółki, z zakończenia etapów przygotowawczych i gotowości operacyjnej partnerów flotowych. Firma zastrzega, że nie chodzi o zwolnienia pracowników etatowych — kurierzy współpracowali na podstawie umów cywilnoprawnych i z wyprzedzeniem otrzymali informację o zakończeniu dotychczasowego modelu oraz o możliwościach kontynuowania dostaw w nowym systemie. Rekrutację prowadzą sami partnerzy. Skalę zmiany związkowcy szacują na około 5 tysięcy osób; spółka własnych liczb nie podaje.
Opłaty i stawki po stronie partnerów
W nowym układzie kurierzy rozliczani są za zrealizowane dostawy, a pośrednicy pobierają od nich opłaty za rozliczenie lub dostęp do platformy — standardowo 30–50 zł tygodniowo albo miesięcznie. Pyszne.pl wskazuje, że nie ma wpływu na te warunki.
Partnerzy flotowi są niezależnymi przedsiębiorcami i samodzielnie określają warunki zawieranych umów, w tym stawki oraz zasady rozliczeń. Pyszne.pl nie jest stroną tych umów i nie ma możliwości ingerowania w ich poszczególne postanowienia.
— zaznaczył Rosa.
Spółka dodaje, że współpracuje z podmiotami spełniającymi określone wymagania operacyjne i organizacyjne, oczekuje od nich działania zgodnego z prawem, a ich działalność podlega kontroli właściwych organów, w tym PIP. Nowy model ma dawać kurierom większą elastyczność — możliwość korzystania z różnych źródeł zleceń i równoległej współpracy z kilkoma platformami — a w zależności od oferty partnera także dostęp do pojazdów i wyspecjalizowanego zaplecza logistycznego. Utrzymywanie własnych struktur sprzętowych i fizycznej infrastruktury przez spółkę technologiczną firma nazywa operacyjnie nieefektywnym.
Skutek tego rozwiązania inaczej ocenia strona pracownicza. Stanisław Kierwiak, kurier i członek zarządu Konfederacji Pracy w Pyszne.pl, mówił w rozmowie z pismem „Nowy Obywatel”:
W praktyce sprowadza się to do tego, że płacimy kwoty, aby dostać pieniądze, które zarobiliśmy, co jest w zasadzie niespotykane na współczesnym rynku pracy
Koszt gotowości
Do 14 lipca kurierzy Pyszne.pl pracowali na zleceniach zawieranych bezpośrednio ze spółką, ze stawką godzinową, oskładkowaniem, firmowym sprzętem i dodatkiem za sprzęt własny. Wolt, Bolt Food i Uber Eats nigdy nie zatrudniały kurierów bezpośrednio. Spółka wskazuje, że różnica kosztowa stała się nie do utrzymania.
Przez lata Pyszne.pl rozliczało kurierów także za czas gotowości do realizacji zleceń, mimo że przepisy tego nie wymagały. Powodowało to, że koszt dostawy w naszym modelu był znacząco wyższy niż w przypadku konkurencji korzystającej z partnerów flotowych.
— stwierdził rzecznik prasowy.
Utrzymywanie przez jednego uczestnika rynku modelu wyraźnie droższego niż rozwiązania pozostałych platform nie prowadziło — zdaniem firmy — do podniesienia standardów w całym sektorze, lecz pogłębiało nierówność konkurencyjną. Argument ten uznaje częściowo także strona związkowa.
Trudno konkurować z podmiotem, który nie przestrzega pewnych reguł. W tym sensie rozumiem argument, który firma przedstawia
— powiedział Kierwiak.
Apel o jednolite regulacje
Spółka wraca w stanowisku do postulatu zgłaszanego publicznie od dłuższego czasu.
Od lat apelujemy o jasne i jednolite regulacje obejmujące cały rynek pracy platformowej. Jesteśmy gotowi do dialogu z administracją publiczną, kurierami, związkami zawodowymi, partnerami flotowymi oraz pozostałymi uczestnikami rynku.
— zadeklarował rzecznik prasowy, dodając, że tylko rozwiązania obejmujące cały sektor mogą realnie podnieść standardy i zapewnić równe warunki działania wszystkim jego uczestnikom.
Ramy prawne dopiero powstają. Projekt ustawy wdrażającej dyrektywę trafił na początku sierpnia do wykazu prac rządu. Do czasu jej uchwalenia odpowiedź na pytanie, kto odpowiada za warunki pracy kuriera przyjmującego zlecenia z aplikacji jednej firmy, a wynagrodzenie od drugiej, pozostaje nierozstrzygnięta — i to ta luka, a nie decyzja pojedynczej spółki, wyznacza stawkę sporu.
Źródło: stanowisko Pyszne.pl przesłane redakcji









