Indiana Wong

Hongkong otwiera bramy przed polskim biznesem. Indiana Wong: „Jesteście dla nas kluczowym partnerem”

23.03.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Światowe łańcuchy dostaw ulegają przebudowie, a azjatycki kapitał szuka bezpiecznych, perspektywicznych rynków. Podczas gdy polska gospodarka umacnia swoją pozycję w globalnym G20, Hongkong oferuje rodzimym firmom bezpośredni, podwójny dostęp do rynków finansowych – własnych oraz tych w Chinach kontynentalnych. O tym, jak skutecznie sięgnąć po pieniądze azjatyckich inwestorów, omijać logistyczne wąskie gardła Europy Zachodniej i komercjalizować innowacje, opowiada Indiana Wong, dyrektor Biura Gospodarczo-Handlowego Hongkongu w Belinie (HKETO Berlin).

Rozmawia: Adam Wyszyński, redaktor naczelny PKB24.pl

Read this interview in English [LINK].

Adam Wyszyński: Czy dziś, w dobie tak wielu zmian geopolitycznych, nadal możemy z pełnym przekonaniem mówić, że Hongkong to brama do rynków azjatyckich i Chin kontynentalnych?

Indiana Wong: Absolutnie. Zaczynając od czystej geografii – leżymy w samym sercu Azji. Lot na kluczowe rynki, takie jak Japonia, Korea Południowa, Chiny kontynentalne, Singapur czy Indonezja, zajmuje stąd maksymalnie cztery, pięć godzin. Taka lokalizacja sprawia, że jesteśmy naturalnym punktem wejścia nie tylko do samych Chin, ale na cały rynek azjatycki.

Jak w takim razie firmy z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym z Polski, mogą tę bramę wykorzystać w praktyce? Mówimy przecież o dostępie do potężnego kapitału i inwestorów.

Nasz rynek kapitałowy jest w świetnej kondycji. Co ważne, mamy najświeższe dane za 2025 rok – zajęliśmy pierwsze miejsce na świecie pod względem pozyskiwania kapitału z debiutów giełdowych (IPO). Ze 110 ofert pozyskaliśmy łącznie ponad 30 miliardów euro. To twardy dowód na to, jak ogromnym zaufaniem inwestorów wciąż cieszy się Hongkong.

Zachęcamy polskie firmy do debiutów na naszym parkiecie – zarówno tych pierwotnych, jak i wtórnych czy podwójnych. To najszybsza droga do głębokiego rynku kapitałowego. Działa tu również mnóstwo biur zarządzających majątkami (tzw. family office), które aktywnie szukają ciekawych projektów na wczesnym etapie rozwoju, oferując wsparcie jako aniołowie biznesu. Pamiętajmy o jeszcze jednym gigantycznym atucie: jako jedyne miasto na świecie oferujemy bezpośredni dostęp do chińskiego kapitału. Dzięki programom łączącym giełdy w Szanghaju i Shenzhen, inwestorzy z Chin mogą bezpośrednio inwestować w spółki notowane w Hongkongu. Nasz nadzór finansowy jest bardzo nastawiony na współpracę – zależy nam na ułatwianiu działalności, a nie mnożeniu barier.

Które obszary innowacji dają dziś największe szanse na realną współpracę biznesową na osi Hongkong-Polska?

Wskazałbym na dwa niezwykle chłonne sektory. Pierwszy to szeroko pojęte nauki o życiu (life sciences), w których Hongkong jest po prostu potęgą. Świetnym przykładem jest technologia nieinwazyjnych testów prenatalnych z krwi matki, opracowana przez naszego profesora na początku lat dwutysięcznych. Ta metoda zrewolucjonizowała diagnostykę i jest dziś standardem na całym świecie, także w Polsce. Obecnie na bazie tej samej technologii wprowadzamy na rynek testy umożliwiające wczesne wykrywanie około dziesięciu rodzajów nowotworów.

Drugim, naturalnym polem do współpracy są technologie finansowe. Wprowadziliśmy właśnie reżim prawny dla tzw. stablecoinów (stabilnych walut cyfrowych). Nie mówimy tu o wysoce spekulacyjnych kryptowalutach opartych na algorytmach, ale o pieniądzu cyfrowym z pełnym pokryciem w tradycyjnej walucie. To mechanizm, który omija tradycyjny system bankowy, dzięki czemu rozliczenia między Europą a Azją mogą odbywać się natychmiastowo, w trybie 24/7. To ogromne ułatwienie dla biznesu.

Przejdźmy zatem do kwestii łańcuchów dostaw. Jak z perspektywy Hongkongu wyglądają dziś wyzwania i szanse logistyczne w Europie Środkowej?

Dla globalnej logistyki Hongkong to waga ciężka. Nasze lotnisko towarowe rokrocznie procesuje ponad 5 milionów ton cargo, co daje nam pozycję światowego lidera. Jesteśmy również potężnym węzłem morskim. Historycznie nasz handel z Europą opierał się o porty w Hamburgu czy Rotterdamie. Jednak w obecnej sytuacji geopolitycznej na świecie, wszyscy szukają dywersyfikacji ryzyka.

I tu pojawia się Polska. Leżycie w centrum kontynentu, macie doskonałe porty i świetnie rozwiniętą siatkę połączeń kolejowych. To dla nas nowy, kluczowy rynek, na którym chcemy być znacznie silniej obecni. Widzę tu potężny potencjał do współpracy.

Wspomniał Pan o geopolityce. Jak w tych niespokojnych czasach Hongkong chce utrzymać swoją rolę globalnego „łącznika” między Wschodem a Zachodem?

Nasz fundament pozostaje niezmienny i bardzo stabilny. Gwarantujemy przewidywalność, wolny przepływ kapitału i informacji, system prawny oparty na sprawdzonych wzorcach międzynarodowych oraz bardzo niski i przejrzysty system podatkowy.

Z biznesowego punktu widzenia sprawa jest prosta: zakładając spółkę holdingową w Hongkongu, przedsiębiorca może spiąć w niej całą swoją azjatycką działalność, a wypracowane zyski bez problemu i barier transferować z powrotem do Polski. Jeśli jakakolwiek polska firma myśli o centrum operacyjnym w Azji, Hongkong to dla niej adres numer jeden. Możemy też pomóc w komercjalizacji technologii z polskich instytutów badawczych i wprowadzaniu ich na rynek azjatycki przez nasze potężne huby innowacji.

I na koniec: czego – Pana zdaniem – nasze gospodarki mogłyby się od siebie wzajemnie uczyć?

Polski wzrost gospodarczy to fenomen. Oprócz Chin, jesteście prawdopodobnie jedyną gospodarką na świecie, która w ciągu ostatnich 20 lat rozwijała się tak nieprzerwanie, by wejść do grona G20. Uporu, kultury pracy i ambicji zdecydowanie możemy się od was uczyć.

My z kolei oferujemy ekstremalną efektywność, stabilność i niezawodność. Partnerstwo leży na stole: Hongkong to dla was brama do Azji, a Polska to dla nas brama do Europy.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA