Europejski Trybunał Sprawiedliwości w obronie pożyczkobiorców
15 listopada 2021
Redakcja

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w obronie pożyczkobiorców

Bodajże już od wejścia w życie obecnie obowiązującej ustawy o kredycie konsumenckim niejasności interpretacyjne budził jej art. 49 ust. 1, który reguluje uprawnienia konsumenta do otrzymania zwrotu uiszczonych kosztów pożyczki w przypadku jej wcześniejszej spłaty. Pamiętam, jak w marcu ubiegłego roku natknęłam się na artykuł Macieja Samcika na jego blogu „Subiektywnie o finansach”. W artykule została opisana typowa i jakże życiowa sytuacja, w której klientka zaciągnęła w banku kredyt na 12 lat, spłaciła go dużo wcześniej i wniosła do banku o zwrot proporcjonalnie prowizji, którą pobrał bank. Klientka dostała od banku odpowiedź odmowną, argumentowaną tym, że uiszczona przez nią prowizja jest kosztem, który nie jest związany z okresem kredytowania, zatem nie podlega zwrotowi. 

O co zatem chodzi z tymi kosztami kredytu, które bank/instytucja pożyczkowa powinny bądź jednak nie są zobowiązane zwracać klientowi w przypadku spłaty przez niego kredytu bądź pożyczki przed terminem wskazanym w umowie?

Według naszej ustawy o kredycie konsumenckim w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Przy interpretacji tego przepisu kluczowe jest wskazanie, że przepis ten stanowi implementację unijnej dyrektywy w sprawie umów o kredyt konsumencki. Jeszcze w 2015 r. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i Rzecznik Finansowy wydali wspólne stanowisko, stosownie do którego w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumentowi należy się zwrot wszystkich kosztów, które dotychczas poniósł proporcjonalnie do okresu, o który umowa kredytu została skrócona. Natomiast praktyka zarówno banków, jak i instytucji pożyczkowych była i jest w tym przedmiocie bardzo różna. Jak bowiem wynika chociażby z wyżej powołanego artykułu na blogu „Subiektywnie o finansach”, praktyka odmawiania zwrotu zapłaconej prowizji w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu stosowana jest przez największe banki detaliczne – w tym przypadku Alior Bank. Część kredytobiorców stoi na stanowisku, że przepis art. 49 ust. 1 stwarza obowiązek zwrotu części prowizji, której wartość uzależniona jest od okresu kredytowania. Również w przypadku kierowania sprawy o zwrot części prowizji przez klientów do sądów, te orzekały różnie, odmiennie interpretując przepis art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Niektóre z sądów przyjmowały bowiem, że konsumentowi należy się jedynie zwrot kosztów, których wysokość związana jest z okresem trwania umowy o kredyt. 

W takiej sytuacji znalazł się Sąd Rejonowy w Lublinie, do którego trafiła sprawa o zwrot prowizji banku z uwagi na wcześniejszą spłatę kredytu. Zwrotu części prowizji z tytułu wcześniejszej spłaty kredytu, uiszczonej wcześniej przez konsumenta, odmówiły trzy podmioty: SKOK, Santander Consumer Bank i mBank. Z uwagi na rozbieżne orzecznictwo polskich sądów w tym przedmiocie, Sąd w Lublinie zdecydował się zadać Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości pytanie, czy przepis art. 16 ust. 1 Dyrektywy o umowach kredytu konsumenckiego, którego implementację stanowi nasz art. 49 ust. 1, należy rozumieć w ten sposób, że konsument, w przypadku dokonania wcześniejszej spłaty swoich zobowiązań wynikających z umowy o kredyt, uprawniony jest do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, w tym również o koszty, których wysokość nie jest zależna od długości trwania tej umowy o kredyt?

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w swoim wyroku z 11 września br. stwierdził, że w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumentowi należy się obniżka wszystkich kosztów, które zostały na niego nałożone. 

W motywach tego orzeczenia uwypuklona została potrzeba ochrony praw konsumentów. ETS wskazał między innymi, że skuteczność prawa konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu byłaby osłabiona, gdyby obniżenie kredytu mogło ograniczyć się do uwzględnienia jedynie kosztów przedstawionych przez kredytodawcę jako zależne od okresu obowiązywania umowy. Sąd Europejski wskazał również na możliwość ograniczania przez kredytodawców do minimum kosztów zależnych od okresu trwania umowy, gdyby ograniczyć możliwości obniżenia całkowitego kosztu kredytu jedynie do kosztów wyraźnie związanych z okresem obowiązywania umowy. 

ETS powtórzył również argument powołany przez Sąd Rejonowy w Lublinie, że w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu kredytodawca wcześniej odzyskuje pożyczoną sumę, która jest wówczas dostępna do celów ewentualnego zawarcia nowej umowy o kredyt.

Wyrok ETSu jest w 100% pro konsumencki, zresztą trudno byłoby spodziewać się po ETSie innego stanowiska. Co zrobią banki i instytucje pożyczkowe? Bacznym okiem będę obserwować rynek z perspektywy „compliance’a”.