Dziura w budżecie przekroczyła 141 mld zł. Ale prawdziwy alarm kryje się w koszcie obsługi długu
Deficyt budżetu państwa po lipcu wyniósł 141,1 mld zł — tylko w ciągu miesiąca powiększył się o ponad 17 mld zł, wynika z szacunkowych danych Ministerstwa Finansów. To już 51,9 proc. rocznego limitu. Opozycja mówi o drodze do bankructwa, ale obraz jest bardziej złożony: rok temu o tej porze dziura była o 15 mld zł większa, a dochody rosną szybciej niż planowano. Bezdyskusyjnie rekordowa jest za to jedna pozycja — sama obsługa długu Skarbu Państwa pochłonęła przez siedem miesięcy 46,6 mld zł, więcej niż wydatki na całą służbę zdrowia i sprawy wewnętrzne razem wzięte.
Połowa limitu wyczerpana, ale wolniej niż przed rokiem
Według opublikowanych w poniedziałek danych resortu finansów dochody budżetu w okresie styczeń–lipiec wyniosły 333,9 mld zł (51,6 proc. planu na cały rok), a wydatki — 475 mld zł (51,7 proc. planu). Różnica, czyli 141,06 mld zł deficytu, odpowiada 51,9 proc. całorocznego limitu zapisanego w ustawie budżetowej na poziomie 271,74 mld zł.
Liczby robią wrażenie, ale wymagają dwóch zastrzeżeń. Po pierwsze, po siedmiu miesiącach minęło 58 proc. roku — wykonanie deficytu na poziomie 52 proc. oznacza więc tempo nieco wolniejsze niż liniowe, a nie przekroczenie planu. Po drugie, w tym samym momencie ubiegłego roku deficyt wynosił 156,7 mld zł — był więc o ponad 15 mld zł głębszy niż obecnie. Dochody budżetu są w tym roku o 20,1 mld zł (6,4 proc.) wyższe niż rok temu.
Co nie zmienia faktu, że tempo przyrostu dziury w samym lipcu — ponad 17 mld zł — było wyraźnie szybsze niż w poprzednich miesiącach, a plan całoroczny zakłada deficyt bez precedensu w historii polskich finansów publicznych: 271,7 mld zł przy wydatkach sięgających 919 mld zł.
CIT ciągnie, VAT ledwo dyszy, PIT „na minusie”
W strukturze dochodów uwagę zwraca rozjazd między podatkami. Gwiazdą jest CIT: wpływy z podatku od firm wyniosły 52,1 mld zł i były aż o 28,9 proc. wyższe niż przed rokiem — plan roczny wykonano już w blisko 65 proc. Analitycy mBanku zwracają uwagę, że to znacznie lepiej niż w ubiegłym roku o tej porze. Znacznie słabiej wygląda VAT — filar budżetu przyniósł 192 mld zł, zaledwie o 2 proc. (3,7 mld zł) więcej niż rok wcześniej, mimo nominalnego wzrostu konsumpcji. Akcyza dołożyła 52,3 mld zł (+1,7 proc.).
Kuriozalnie wygląda za to pozycja PIT: minus 16,4 mld zł. To nie błąd — od 2025 roku obowiązuje reforma dochodów samorządów, w ramach której budżet państwa przekazuje jednostkom samorządu terytorialnego ich udziały w PIT i CIT u źródła. Przez siedem miesięcy tego roku samorządy otrzymały tą drogą aż 150,1 mld zł, co „wyzerowało” wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych w statystyce budżetu centralnego.
46,6 mld zł za samo istnienie długu
Po stronie wydatków największe pozycje to ZUS (108,4 mld zł — o 10,6 mld więcej niż rok temu), obrona narodowa (54,4 mld zł, ale to dopiero 45,7 proc. planu — zbrojeniówka tradycyjnie rozlicza się pod koniec roku) oraz obsługa długu Skarbu Państwa: 46,6 mld zł, o 7,6 mld zł więcej niż przed rokiem. Jak tłumaczy resort, to skutek „wzrostu obsługiwanego zadłużenia”. Dla porównania: na zdrowie budżet wydał w tym czasie 30,1 mld zł, a na sprawy wewnętrzne 28,1 mld zł.
To właśnie ta pozycja — a nie sam deficyt — najlepiej pokazuje mechanikę pułapki: im więcej państwo pożycza dziś, tym więcej płaci jutro za samo pożyczanie, jeszcze zanim sfinansuje jakąkolwiek usługę publiczną. W skali roku koszty obsługi długu zmierzają w okolice 80 mld zł.
Kalendarz nie pomaga: do końca roku budżet weźmie jeszcze na siebie m.in. koszt wznowionej właśnie obniżki VAT na paliwa (495 mln zł za same dwa tygodnie sierpnia, po 4,7 mld zł wydanych na pakiet CPN wiosną) oraz kumulację wydatków zbrojeniowych. Opozycja już zaostrza ton — poseł PiS Przemysław Czarnek skomentował dane słowami „Tusk równa się bankructwo”. Rząd odpowiada, że deficyt mieści się w planie, a dochody rosną. Obie strony mają swoje liczby; problem w tym, że rachunek za odsetki płacą ci sami podatnicy — niezależnie od tego, kto wygra spór o interpretację.
Źródło: Ministerstwo Finansów, PAP, Interia, wnp.pl, Do Rzeczy, wGospodarce.pl









