Budowlanka złapała zadyszkę. Firmy tną to, co najważniejsze
Subindeks Barometru EFL dla budownictwa na III kwartał 2026 r. wyniósł 47 pkt — o 0,1 pkt mniej niż kwartał wcześniej. To najsłabszy wynik spośród sześciu badanych sektorów i jednocześnie najgorszy dla budownictwa od IV kwartału 2022 r. Choć poprawiły się prognozy sprzedaży i płynności, aż 41 proc. firm budowlanych spodziewa się spadku inwestycji — wynika z badania przygotowanego przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego.
Drugi kwartał z rzędu poniżej granicy rozwoju
Branża pozostaje poniżej neutralnego progu 50 pkt, oddzielającego warunki sprzyjające rozwojowi od niekorzystnych. W I kwartale 2026 r. subindeks dla budownictwa wynosił jeszcze 51,4 pkt, w II kwartale spadł do 47,1 pkt, a w najnowszym pomiarze obniżył się symbolicznie do 47 pkt. Na tle poprzednich lat to słaby wynik: w latach 2023–2025 wskaźnik najczęściej utrzymywał się powyżej obecnego poziomu, a w niektórych okresach przekraczał 54–56 pkt.
Budownictwo nadal działa w trudnych warunkach. Po mocnym spadku w II kwartale nie widzimy dalszego tąpnięcia, ale też nie ma sygnału realnego odbicia. Subindeks pozostaje poniżej 50 pkt., jest najniżej od końca 2022 roku i jednocześnie wypada najsłabiej spośród wszystkich sześciu badanych sektorów. To pokazuje, że branża wciąż funkcjonuje w trybie ostrożności
— powiedział Piotr Warmuła, dyrektor departamentu sprzedaży rynku maszyn i urządzeń w EFL.
Sprzedaż odbija, ale z bardzo niskiego poziomu
Największą pozytywną zmianę widać w prognozach sprzedaży. W III kwartale wzrostu sprzedaży lub zamówień spodziewa się 11 proc. firm budowlanych, podczas gdy kwartał wcześniej było to zaledwie 3 proc. Jednocześnie żaden z badanych przedsiębiorców nie zakłada spadku sprzedaży, a 89 proc. przewiduje jej utrzymanie na poziomie zbliżonym do poprzedniego kwartału.
To sygnał, że po bardzo słabym II kwartale część firm widzi możliwość lekkiej poprawy popytu. Nie jest to jednak jeszcze przełom. Dominującą odpowiedzią pozostaje stabilizacja, a skala pozytywnych deklaracji nadal jest ograniczona. Branża nie sygnalizuje gwałtownego odbicia zamówień, lecz raczej ostrożną poprawę po wcześniejszym wyhamowaniu
— zwrócił uwagę ekspert EFL.
Lepiej wyglądają też przewidywania dotyczące płynności finansowej: jej poprawy spodziewa się 8 proc. firm wobec 3 proc. kwartał wcześniej, a żaden z badanych nie prognozuje pogorszenia.
Inwestycje pod największą presją
Najtrudniej wygląda obszar inwestycji. Wyższy poziom nakładów w III kwartale prognozuje 13 proc. firm budowlanych — nieco mniej niż kwartał wcześniej (14 proc.). Jednocześnie aż 41 proc. przedsiębiorców przewiduje spadek inwestycji, wobec 31 proc. w II kwartale. Grupa firm szykujących się na cięcie nakładów wyraźnie więc urosła.
Firmy nie planują też sięgać po kapitał z zewnątrz. Żaden badany przedsiębiorca budowlany nie przewiduje w III kwartale wzrostu zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne, 89 proc. zakłada brak zmian, a 11 proc. spodziewa się niższego zapotrzebowania. Jak wskazują autorzy badania, może to oznaczać, że przedsiębiorcy ograniczają projekty wymagające dodatkowego finansowania albo odkładają decyzje o nowych zobowiązaniach do czasu większej przewidywalności rynku.
Aż 4 na 10 przedsiębiorców spodziewa się niższych nakładów, więc firmy raczej zabezpieczają bieżącą działalność niż planują większe projekty rozwojowe. Dla rynku maszyn, urządzeń i finansowania inwestycji to jasny sygnał, że decyzje zakupowe będą podejmowane bardzo selektywnie
— podsumował Warmuła.
Główny indeks Barometru EFL dla całego sektora MŚP wyniósł na III kwartał 47,8 pkt — niemal tyle samo co kwartał wcześniej i wciąż poniżej progu 50 pkt. Budowlanka nie jest więc samotną wyspą: cała drobna przedsiębiorczość czeka z rozwojem na lepszą pogodę, tyle że na placach budów tę ostrożność widać najwyraźniej.
Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 600 mikro-, małych i średnich firm z całej Polski w dniach 15 czerwca – 6 lipca 2026 r.
Źródło: EFL









