Wojskowy pojazd opancerzony na poligonie.

Zbrojeniówka podbiera ludzi z automotive, IT i logistyki. W bazie sektora obronnego jest już 318 firm

08.10.2026
Redakcja
Czas czytania: 4 minut/y

Polski sektor obronny konkuruje o pracowników z przemysłem, logistyką i branżą technologiczną, a na stanowiskach produkcyjnych płaci 8–11 tys. zł brutto miesięcznie — wynika z analiz Grupy Progres. W bazie przedsiębiorców sektora obronnego prowadzonej przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii jest 318 firm, a sama Polska Grupa Zbrojeniowa rekrutuje na ponad 220 stanowisk. Uczelnie wojskowe odnotowały w tym roku rekordową liczbę kandydatów.

Budżet obronny: więcej sprzętu, mniej pieniędzy

Nakłady na obronność w projekcie budżetu na 2027 rok zaplanowano na 198,1 mld zł, co odpowiada 4,51 proc. prognozowanego PKB. To wciąż poziom plasujący Polskę wśród liderów NATO, ale — wbrew częstej interpretacji — oznacza nominalny spadek. Jak wskazuje portal Defence24, planowane nakłady będą niższe od przewidzianych na 2026 rok o około 2 mld zł; w tegorocznych planach zapisano około 200 mld zł, odpowiadających 4,81 proc. PKB.

Rząd zapowiada jednocześnie, że 2027 rok będzie rekordowy pod względem wartości dostaw sprzętu wojskowego. Jak podaje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, znaczna część zakupów finansowanych w ramach programu SAFE będzie zwolniona z podatku VAT, co pozwoli kupić więcej sprzętu za te same środki.

Spadek jest przedmiotem sporu politycznego. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zwraca uwagę, że z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych na cele Programu Rozwoju Sił Zbrojnych ma trafić mniej — 66,3 mld zł w 2027 roku wobec 72,2 mld zł w 2026. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że będzie wymagał osiągnięcia poziomu 5 proc. PKB.

Trzysta osiemnaście firm i dwanaście tysięcy podwykonawców

W oficjalnej bazie przedsiębiorców sektora obronnego prowadzonej przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii znajduje się 318 firm — stan na 1 października 2026 roku. Baza obejmuje przedsiębiorstwa oferujące produkty, technologie i usługi związane z obronnością, a także rozwiązania podwójnego zastosowania.

W węższej kategorii „produkcja broni i amunicji” jest 149 podmiotów. Według danych Krajowego Rejestru Sądowego w 2025 roku zarejestrowano w niej 18 nowych firm, a w 2026 — kolejnych 13 (stan na 21 września).

Sama Polska Grupa Zbrojeniowa prowadzi rekrutację na ponad 220 stanowisk (stan na 6 października). Współpracuje przy tym z blisko 12 tys. prywatnych przedsiębiorstw — od jednoosobowych działalności po duże firmy — które uczestniczą w realizacji zamówień i projektów, a więc także potrzebują kadry.

Europejski trend wbrew rynkowi pracy

Zjawisko nie jest wyłącznie polskie. Jak wynika z analizy Indeed Hiring Lab, w kwietniu 2026 roku liczba ofert pracy publikowanych przez 25 największych europejskich firm sektora obronnego była o 65 proc. wyższa niż średnia z 2021 roku i o 14 proc. wyższa niż rok wcześniej. W tym samym czasie ogólna liczba ofert pracy na analizowanych rynkach europejskich była o 15 proc. niższa niż w 2021 roku.

Struktura zapotrzebowania jest przy tym szersza, niż sugeruje nazwa branży. Od stycznia do kwietnia 2026 roku oferty związane z tworzeniem oprogramowania stanowiły średnio 14,7 proc. analizowanych ogłoszeń, niemal tyle samo co stanowiska dla pracowników technicznych produkcji — 14,6 proc. Inżynierowie odpowiadali za kolejne 11,5 proc.

Transfer kompetencji z innych branż

Dla sektora obronnego największym wyzwaniem nie jest dziś wyłącznie znalezienie osób z branżowym doświadczeniem. Równie ważne staje się pozyskiwanie pracowników z innych gałęzi przemysłu i przygotowanie ich do pracy przy projektach związanych z obronnością. Operator CNC może przyjść z automotive, automatyk z przemysłu, informatyk z sektora nowych technologii, a kierowca czy logistyk z TSL.

— zaznacza Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.

Lista poszukiwanych kompetencji obejmuje operatorów i programistów obrabiarek sterowanych numerycznie, monterów, spawaczy, elektromechaników, automatyków, technologów, konstruktorów, kontrolerów jakości, mechaników i pracowników utrzymania ruchu. Potrzebni są też inżynierowie elektronicy, specjaliści od systemów bezzałogowych i radarów, cyberbezpieczeństwa, oprogramowania i analizy danych oraz specjaliści badawczo-rozwojowi. Wraz ze wzrostem skali produkcji rośnie zapotrzebowanie na logistyków, magazynierów i kierowców, a także na kadrę finansową, zakupową, prawną i kadrową.

Ile płaci zbrojeniówka

Konkurencja o pracowników przekłada się na wynagrodzenia. Według analiz Grupy Progres stanowiska produkcyjne w sektorze obronnym osiągają poziom około 8–11 tys. zł brutto miesięcznie, doświadczeni inżynierowie i eksperci techniczni mogą zarabiać 12–20 tys. zł brutto, a wynagrodzenia przy projektach strategicznych przekraczają 14 tys. zł brutto. Najwyższe stawki dotyczą osób z doświadczeniem technicznym, uprawnieniami i kompetencjami deficytowymi na rynku.

Rozwój przemysłu, skala inwestycji i rosnące wynagrodzenia sprawiają, że firmy związane z obronnością konkurują o tych samych pracowników co automotive, nowe technologie, produkcja czy TSL.

— podkreśla Dąbrowska.

Rekordy na uczelniach wojskowych

W roku akademickim 2026/2027 cztery uczelnie wojskowe mogą przyjąć łącznie 2631 kandydatów na studia dla przyszłych żołnierzy zawodowych: Wojskowa Akademia Techniczna 1280 miejsc, Akademia Wojsk Lądowych 969, Lotnicza Akademia Wojskowa 213, a Akademia Marynarki Wojennej 169.

Zainteresowanie jest znacznie większe. WAT odnotowała niemal 30 tys. zgłoszeń na studia wojskowe i cywilne, a liczba chętnych na poszczególne kierunki wzrosła o 30–40 proc. rok do roku; uczelnia przyjęła 1280 podchorążych, najwięcej w historii. Lotnicza Akademia Wojskowa w Dęblinie odnotowała około 1400 kandydatów na 213 miejsc. W Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni rok rozpoczęło 3,5 tys. studentów, w tym 169 na kierunkach wojskowych. We wrocławskiej Akademii Wojsk Lądowych naukę zaczęło około tysiąca osób, a łącznie kształci się tam ponad 6 tys., w tym ponad 3 tys. podchorążych.

Największym zainteresowaniem cieszą się kryptologia i cyberbezpieczeństwo, inżynieria bezpieczeństwa, logistyka ekonomiczna oraz nawigacja. W tym roku uruchomiono też nowy kierunek „Ochrona Ludności i Obrona Cywilna”, prowadzony wspólnie przez Akademię Sztuki Wojennej, Akademię Policji w Szczytnie i Akademię Pożarniczą w Warszawie.

Spór o limity powołań

Grupa Progres podaje, powołując się na plany MON, że w 2027 roku możliwe będzie powołanie do 20 tys. osób do zawodowej służby wojskowej, do 35 tys. do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej, do 40 tys. do terytorialnej służby wojskowej i do 5,8 tys. do aktywnej rezerwy, a kolejne 200 tys. osób może zostać powołanych na ćwiczenia. Są to maksymalne limity, a nie liczba wakatów ani gwarantowanych przyjęć.

Część z tych wielkości jest jednak kwestionowana. Mariusz Błaszczak wskazuje, powołując się na projekt budżetu, że limit dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej ma spaść z 20 do 18 tys., a aktywnej rezerwy z 3 do 2 tys. Rozbieżność wymaga rozstrzygnięcia na podstawie dokumentów budżetowych.

Źródło: Grupa Progres, Indeed Hiring Lab

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA