Wielka Brytania: Bierne służby, zmowa milczenia i nawet ĆWIERĆ MILIONA ofiar pakistańskich gangów gwałcicieli
To nie są zwykłe akta kryminalne – to przerażający obraz systemowej ślepoty i instytucjonalnego paraliżu, który przez lata pozwalał na bezkarne krzywdzenie najmłodszych. Oficjalna publikacja pełnego raportu końcowego przez komisję ds. gangów gwałcicieli, działającą pod przewodnictwem posła Ruperta Lowe’a z ugrupowania Restore Britain, wywołała wstrząs na brytyjskiej scenie publicznej. Dokument bezkompromisowo obnaża mechanizmy zorganizowanej przestępczości i wprost definiuje trwający latami proceder jako systematyczne i celowe polowanie na bezbronne dzieci, przed którym państwo nie potrafiło, a często po prostu nie chciało ich obronić.
Poprawność polityczna ważniejsza niż ochrona dzieci
Ustalenia zawarte w raporcie uderzają w najczulsze punkty współczesnej debaty społecznej, precyzyjnie opisując demograficzne i kulturowe podłoże tragedii. Z wielomiesięcznych prac komisji wyłania się jednoznaczny profil ofiar, którymi w przeważającej mierze były bezbronne dziewczęta o białym brytyjskim pochodzeniu. Po drugiej stronie barykady autorzy dokumentu wskazują na rażącą dominację konkretnego środowiska, definiując przestępcze siatki jako zorganizowane gangi składające się w większości z muzułmańskich Pakistańczyków. Przez długi czas prawda ta była jednak spychana na margines, a głosy skrzywdzonych dzieci – ignorowane.
Najbardziej porażającym wnioskiem z raportu jest wskazanie motywacji, jakimi kierowali się urzędnicy, pracownicy socjalni oraz funkcjonariusze policji, którzy latami przymykali oczy na sygnały ostrzegawcze. Strach przed oskarżeniami o rasizm, łatka uprzedzeń etnicznych oraz źle pojęta poprawność polityczna okazały się silniejsze niż obowiązek ochrony obywateli. W ten sposób wokół oprawców wyrósł niewidzialny parasol ochronny, dający im poczucie całkowitej bezkarności. Twórcy raportu podkreślają, że głośne i otwarte zerwanie z tym kulturowym tabu jest jedynym sposobem, by skutecznie rozbić przestępcze struktury.
Wielka Brytania potrzebuje rewolucji
W obliczu tak drastycznych wniosków komisja sformułowała pakiet bezprecedensowych rekomendacji, które mają wywrócić brytyjski system sprawiedliwości do góry nogami. Proponowane zmiany oznaczają drastyczne zaostrzenie polityki karnej państwa. Nowe przepisy mają wprowadzić bezwzględne wyroki długoletniego więzienia dla osób zaangażowanych w zorganizowany grooming oraz obligatoryjną, natychmiastową deportację z kraju, jeżeli skazany przestępca posiada obywatelstwo innego państwa.
Aby skutecznie walczyć z hermetycznymi grupami przestępczymi, autorzy raportu domagają się powołania specjalnych, centralnych jednostek o charakterze ogólnokrajowym, które zajmowałyby się wyłącznie ściganiem wielosprawczych gangów seksualnych. Równolegle miałyby powstać dedykowane struktury państwowe, których jedynym zadaniem byłoby tropienie i natychmiastowe sprowadzanie do kraju małoletnich ofiar, które w wyniku handlu ludźmi zostały bezprawnie wywiezione przez sprawców poza granice Wielkiej Brytanii.
Winni urzędnicy za kratki?
Raport Ruperta Lowe’a uderza również bezpośrednio w samą architekturę państwową, żądając całkowitej zmiany filozofii ochrony najmłodszych. Zamiast skomplikowanych i często bezdusznych procedur biurokratycznych, system ma postawić rodzinę w ścisłym centrum działań osłonowych. Kompleksowa pomoc psychologiczna, prawna i materialna ma objąć nie tylko same ofiary, ale też ich rodziców oraz małoletnich świadków, dla których zeznania w sądzie są potężną traumą. Komisja domaga się także wdrożenia ogólnokrajowego programu odszkodowań dla ocalałych oraz wprowadzenia zakazu zawierania małżeństw szariackich.
Największy popłoch w strukturach władzy budzi jednak postulat wprowadzenia osobistej odpowiedzialności karnej dla urzędników. Jeśli nowe rekomendacje wejdą w życie, każdy pracownik socjalny, policjant czy urzędnik, który wykaże się bezczynnością, zignoruje zgłoszenie lub z powodu opieszałości dopuści do dalszego działania podejrzanych, sam stanie się przestępcą. Za ignorowanie dowodów i ostrzeżeń ma grozić bezwzględna kara więzienia. Te rewolucyjne zapisy mają raz na zawsze przeciąć sieć układów i strachu, która przez lata paraliżowała brytyjski aparat państwowy.
Źródło: Raport Rape Gang Inquiry pod przewodnictwem posła Ruperta Lowe’a









