Praca zespołowa biuro laptop notatki pióro

Ustawodawca wycofuje się z prawa holdingowego. Powstaje nowy projekt dla grup spółek

24.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 5 minut/y

Niespełna cztery lata po wejściu w życie prawa holdingowego Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego przygotowała projekt zakładający jego całkowite uchylenie i zastąpienie nowym modelem funkcjonowania grup spółek. Zamiast korekty nieudanych przepisów z 2022 roku planowane jest odejście od dotychczasowej regulacji, co wpłynie na zarządzanie grupami kapitałowymi oraz rynek fuzji i przejęć, jak wynika z analizy kancelarii Wolf Theiss.

Prawo holdingowe miało w 2022 roku uporządkować zasady zarządzania grupami kapitałowymi, jednak w praktyce regulacje te okazały się rzadko stosowane. Autorzy projektu de facto przyznają, że reforma nie spełniła swojej roli.

Często ustawodawca poprawia nieudane rozwiązania. Tutaj mamy propozycję całkowitego odejścia od modelu, który obowiązuje od niespełna czterech lat, a który w praktyce raczej jest niezwykle rzadko widywany, jeżeli w ogóle. To pokazuje, jak krytycznie oceniane są obecne przepisy.

— powiedział Bartosz Kuraś, partner w kancelarii Wolf Theiss.

Koniec dobrowolności i zmiana filozofii regulacyjnej

Największa zmiana dotyczy samej filozofii prawa holdingowego. Obecnie grupy spółek same decydują, czy chcą korzystać z tych przepisów w modelu opt-in. Nowy projekt odwraca tę logikę – regulacje miałyby obejmować wszystkie grupy kapitałowe spełniające ustawowe kryteria, niezależnie od ich woli.

Przynależność do grupy spółek nie wynikałaby więc z uchwały czy wpisu do KRS, ale z rzeczywistych relacji gospodarczych. To oznacza, że wiele przedsiębiorstw może zostać objętych nowymi regulacjami automatycznie.

— wyjaśnił Kuraś.

Większe wymogi przy transakcjach M&A i ochrona mniejszości

Projekt może znacząco zmienić sposób przygotowywania transakcji fuzji i przejęć (M&A). Ustalenie, czy spółka należy do grupy kapitałowej, przestanie być formalnością i może stać się jednym z istotnych elementów badania due diligence. Grupa spółek w rozumieniu nowej definicji powstaje ex lege, bez wpisu do KRS, co utrudnia jej wykrycie przez nabywcę na etapie badania prawnego. Identyfikacja przynależności będzie wymagała analizy kryteriów materialnych, takich jak trwała współpraca gospodarcza, zintegrowane zarządzanie czy wspólna strategia.

Dodatkowo pojawia się ryzyko związane z rewizją szczególną (art. 7b projektu) oraz roszczeniami mniejszości o świadczenie wyrównawcze lub ustąpienie ze spółki – ryzyka, które nabywca będzie musiał ocenić i zabezpieczyć w umowie nabycia udziałów lub akcji (SPA).

Nabywcy będą musieli analizować nie tylko dokumenty korporacyjne, ale także sposób zarządzania grupą, zakres współpracy pomiędzy spółkami czy realizowaną strategię biznesową. To oznaczałoby bardziej złożone badania prawne i większą wagę odpowiednich zabezpieczeń w umowach transakcyjnych.

— podkreślił ekspert kancelarii Wolf Theiss.

Projekt wzmacnia także ochronę wspólników mniejszościowych i wierzycieli. Przewiduje nowe instrumenty dochodzenia roszczeń oraz odchodzi od preferencyjnych zasad przymusowego wykupu wspólników obowiązujących od 2022 roku. Powrót do standardowego progu 95 proc. oznacza, że większościowi wspólnicy nie będą mogli skorzystać z obniżonego progu wyciśnięcia. Jednocześnie pojawiają się nowe instrumenty nacisku mniejszości w postaci roszczeń o ustąpienie ze spółki (art. 7c § 1 pkt 2 projektu) lub świadczenie wyrównawcze.

Prace są jeszcze na dość początkowym etapie, ale jeżeli projekt wejdzie w życie w obecnym kształcie, przedsiębiorcy będą musieli na nowo ocenić ryzyka związane z funkcjonowaniem grup kapitałowych. Zmiany mogą wpłynąć zarówno na sposób zarządzania grupą, jak i na planowanie restrukturyzacji czy przejęć.

— ocenił Kuraś.

Przyczyny niepowodzenia przepisów z 2022 roku

Projektodawcy wskazują wprost, że przepisy art. 21¹–21¹⁶ KSH nie odpowiadają potrzebom zgrupowań spółek, rodzą ryzyko prawne i otwierają drogę do nadużywania władzy w spółkach, a ich wykorzystanie w praktyce jest znikome. Główne zarzuty dotyczą nadmiernie sformalizowanego i nieefektywnego mechanizmu wiążących poleceń, z którym powiązano generalne zwolnienie z odpowiedzialności cywilnoprawnej członków organów spółki dominującej i zależnej (art. 21²–21⁵ KSH).

Mechanizm ten, zamiast ułatwiać zarządzanie grupą, wprowadzał procedurę, która w praktyce okazała się nieproporcjonalnie uciążliwa względem oferowanych korzyści, co zresztą było zarzucane tej regulacji przez jej krytyków, już na etapie jej wprowadzania. Rynek i grupy kapitałowe w praktyce pozostały przy nieformalnym modelu funkcjonowania, działając tak jak dotychczas, niezależnie od przepisów dotyczących grup kapitałowych wprowadzonych w 2022 r.

— dodał Kuraś.

Granice działania w interesie grupy spółek pozostały niejasne, a przepisy ustanawiające odpowiedzialność odszkodowawczą spółki dominującej względem spółki zależnej, jej wspólników mniejszościowych oraz wierzycieli (art. 21¹²–21¹⁴ KSH) rodzą ryzyka interpretacyjne. Zastrzeżenia budził również model opt-in (art. 21¹ § 2 KSH) wymagający uchwały większością ¾ głosów przez zgromadzenie spółki zależnej.

Komisja Kodyfikacyjna uznała, że zasadniczo błędna filozofia regulacyjna uniemożliwia cząstkową naprawę przepisów. Projekt znajduje się obecnie na etapie prac eksperckich w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego. Nie został jeszcze skierowany do konsultacji publicznych ani wpisany do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów.

Źródło: Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego, Wolf Theiss

Niespełna cztery lata po wejściu w życie prawa holdingowego Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego przygotowała projekt zakładający jego całkowite uchylenie i zastąpienie nowym modelem funkcjonowania grup spółek. Zamiast korekty nieudanych przepisów z 2022 roku planowane jest odejście od dotychczasowej regulacji, co wpłynie na zarządzanie grupami kapitałowymi oraz rynek fuzji i przejęć, jak wynika z analizy kancelarii Wolf Theiss.

Prawo holdingowe miało w 2022 roku uporządkować zasady zarządzania grupami kapitałowymi, jednak w praktyce regulacje te okazały się rzadko stosowane. Autorzy projektu de facto przyznają, że reforma nie spełniła swojej roli.

Często ustawodawca poprawia nieudane rozwiązania. Tutaj mamy propozycję całkowitego odejścia od modelu, który obowiązuje od niespełna czterech lat, a który w praktyce raczej jest niezwykle rzadko widywany, jeżeli w ogóle. To pokazuje, jak krytycznie oceniane są obecne przepisy.

— powiedział Bartosz Kuraś, partner w kancelarii Wolf Theiss.

Koniec dobrowolności i zmiana filozofii regulacyjnej

Największa zmiana dotyczy samej filozofii prawa holdingowego. Obecnie grupy spółek same decydują, czy chcą korzystać z tych przepisów w modelu opt-in. Nowy projekt odwraca tę logikę – regulacje miałyby obejmować wszystkie grupy kapitałowe spełniające ustawowe kryteria, niezależnie od ich woli.

Przynależność do grupy spółek nie wynikałaby więc z uchwały czy wpisu do KRS, ale z rzeczywistych relacji gospodarczych. To oznacza, że wiele przedsiębiorstw może zostać objętych nowymi regulacjami automatycznie.

— wyjaśnił Kuraś.

Większe wymogi przy transakcjach M&A i ochrona mniejszości

Projekt może znacząco zmienić sposób przygotowywania transakcji fuzji i przejęć (M&A). Ustalenie, czy spółka należy do grupy kapitałowej, przestanie być formalnością i może stać się jednym z istotnych elementów badania due diligence. Grupa spółek w rozumieniu nowej definicji powstaje ex lege, bez wpisu do KRS, co utrudnia jej wykrycie przez nabywcę na etapie badania prawnego. Identyfikacja przynależności będzie wymagała analizy kryteriów materialnych, takich jak trwała współpraca gospodarcza, zintegrowane zarządzanie czy wspólna strategia.

Dodatkowo pojawia się ryzyko związane z rewizją szczególną (art. 7b projektu) oraz roszczeniami mniejszości o świadczenie wyrównawcze lub ustąpienie ze spółki – ryzyka, które nabywca będzie musiał ocenić i zabezpieczyć w umowie nabycia udziałów lub akcji (SPA).

Nabywcy będą musieli analizować nie tylko dokumenty korporacyjne, ale także sposób zarządzania grupą, zakres współpracy pomiędzy spółkami czy realizowaną strategię biznesową. To oznaczałoby bardziej złożone badania prawne i większą wagę odpowiednich zabezpieczeń w umowach transakcyjnych.

— podkreślił ekspert kancelarii Wolf Theiss.

Projekt wzmacnia także ochronę wspólników mniejszościowych i wierzycieli. Przewiduje nowe instrumenty dochodzenia roszczeń oraz odchodzi od preferencyjnych zasad przymusowego wykupu wspólników obowiązujących od 2022 roku. Powrót do standardowego progu 95 proc. oznacza, że większościowi wspólnicy nie będą mogli skorzystać z obniżonego progu wyciśnięcia. Jednocześnie pojawiają się nowe instrumenty nacisku mniejszości w postaci roszczeń o ustąpienie ze spółki (art. 7c § 1 pkt 2 projektu) lub świadczenie wyrównawcze.

Prace są jeszcze na dość początkowym etapie, ale jeżeli projekt wejdzie w życie w obecnym kształcie, przedsiębiorcy będą musieli na nowo ocenić ryzyka związane z funkcjonowaniem grup kapitałowych. Zmiany mogą wpłynąć zarówno na sposób zarządzania grupą, jak i na planowanie restrukturyzacji czy przejęć.

— ocenił Kuraś.

Przyczyny niepowodzenia przepisów z 2022 roku

Projektodawcy wskazują wprost, że przepisy art. 21¹–21¹⁶ KSH nie odpowiadają potrzebom zgrupowań spółek, rodzą ryzyko prawne i otwierają drogę do nadużywania władzy w spółkach, a ich wykorzystanie w praktyce jest znikome. Główne zarzuty dotyczą nadmiernie sformalizowanego i nieefektywnego mechanizmu wiążących poleceń, z którym powiązano generalne zwolnienie z odpowiedzialności cywilnoprawnej członków organów spółki dominującej i zależnej (art. 21²–21⁵ KSH).

Mechanizm ten, zamiast ułatwiać zarządzanie grupą, wprowadzał procedurę, która w praktyce okazała się nieproporcjonalnie uciążliwa względem oferowanych korzyści, co zresztą było zarzucane tej regulacji przez jej krytyków, już na etapie jej wprowadzania. Rynek i grupy kapitałowe w praktyce pozostały przy nieformalnym modelu funkcjonowania, działając tak jak dotychczas, niezależnie od przepisów dotyczących grup kapitałowych wprowadzonych w 2022 r.

— dodał Kuraś.

Granice działania w interesie grupy spółek pozostały niejasne, a przepisy ustanawiające odpowiedzialność odszkodowawczą spółki dominującej względem spółki zależnej, jej wspólników mniejszościowych oraz wierzycieli (art. 21¹²–21¹⁴ KSH) rodzą ryzyka interpretacyjne. Zastrzeżenia budził również model opt-in (art. 21¹ § 2 KSH) wymagający uchwały większością ¾ głosów przez zgromadzenie spółki zależnej.

Komisja Kodyfikacyjna uznała, że zasadniczo błędna filozofia regulacyjna uniemożliwia cząstkową naprawę przepisów. Projekt znajduje się obecnie na etapie prac eksperckich w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego. Nie został jeszcze skierowany do konsultacji publicznych ani wpisany do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów.

Źródło: Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego, Wolf Theiss

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA