Norymberga 1945: Jak cztery mocarstwa wymyśliły sądzenie zbrodniarzy wojennych od podstaw
Kiedy w listopadzie 1945 roku otwierały się drzwi sali sądowej norymberskiego Pałacu Sprawiedliwości, nikt nie wiedział, czy ten eksperyment się uda. Po raz pierwszy w historii zwycięskie mocarstwa postanowiły nie rozstrzelać pokonanych przywódców bez sądu, lecz postawić ich przed trybunałem, zapewnić im obrońców i pozwolić przemawiać. To, co wyglądało jak gest dobrej woli, było w istocie rewolucją w prawie międzynarodowym.
Najważniejsze:
- Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze powołały wspólnie cztery mocarstwa: Francja, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Związek Radziecki, choć każde z nich miało początkowo zupełnie inną wizję tego, co zrobić ze zbrodniarzami.
- Postępowanie trwało od 20 listopada 1945 roku, a wyrok ogłoszono 1 października 1946 roku, niecały rok na sprawę obejmującą zbrodnie całej dekady i całego kontynentu.
- Przed Norymbergą nie istniał żaden działający mechanizm sądzenia przywódców państw za zbrodnie wojenne; trybunał stworzył precedens od zera.
- Do umowy londyńskiej powołującej trybunał, oprócz czterech państw założycielskich, przystąpiły dwadzieścia kolejnych krajów, w tym Polska, choć polska ratyfikacja nastąpiła dopiero po zakończeniu procesu.
- Wybór Norymbergi był świadomym gestem symbolicznym: to właśnie tam odbywały się wielkie zjazdy partyjne NSDAP, a teraz to samo miasto stało się miejscem rozliczenia.
Zanim był trybunał: historia nieudanych prób sądzenia zbrodniarzy wojennych
Aby zrozumieć, czym była Norymberga, trzeba cofnąć się do tego, czym nie była poprzednia próba. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej alianci zapowiadali postawienie przed sądem kajzera Wilhelma II jako głównego odpowiedzialnego za wywołanie konfliktu. Plan rozpadł się błyskawicznie: kraj, do którego schronił się były monarcha, odmówił jego wydania, a projekt sądowego rozliczenia umarł śmiercią naturalną bez jednego wyroku. Przez kolejne lata prawo międzynarodowe nie dysponowało żadnym skutecznym narzędziem egzekwowania odpowiedzialności karnej wobec głów państw i dowódców wojskowych. Istniały konwencje regulujące prowadzenie wojen, ale brakowało mechanizmu, który pozwoliłby je wyegzekwować wobec konkretnych jednostek.
Sytuacja w roku 1945 różniła się od tej po pierwszej wojnie światowej pod jednym zasadniczym względem: Niemcy bezwarunkowo skapitulowały, a cztery mocarstwa przejęły zbiorową kontrolę nad terytorium i instytucjami państwa. To dawało podstawę prawną, której wcześniej brakowało. Prawa suwerenne pokonanego państwa przeszły na mocarstwa będące stronami aktu kapitulacji z maja 1945 roku, a wraz z nimi możliwość jednostronnego określenia warunków pokoju i powołania ponadnarodowego sądu.
Cztery mocarstwa, cztery różne pomysły na to samo
Żadne z czterech mocarstw nie przyszło do stołu negocjacyjnego z gotową odpowiedzią. Francja i Wielka Brytania, wyczerpane wojną i nieufające skomplikowanym procedurom prawnym, poważnie rozważały tak zwany Plan Napoleona: wygnanie głównych zbrodniarzy na odludną wyspę, dokładnie tak jak w XIX wieku postąpiono z Napoleonem Bonaparte, zsyłając go na Wyspę Świętej Heleny. To wygodne rozwiązanie omijało trudne pytania o dowody, procedury i granice jurysdykcji. Nie wymagało żadnego prawa, żadnych sędziów i żadnej publiczności. Był to pomysł dyplomatycznie wygodny, bo pozwalał uniknąć precedensu, który mógłby kiedyś obrócić się przeciwko zwycięzcom.
Związek Radziecki od początku opowiadał się za procesem i surowym ukaraniem winnych. Jednak radziecki model procesu sądowego niekoniecznie pokrywał się z anglosaskim rozumieniem kontradyktoryjności i ciężaru dowodu. Dla Moskwy wyrok był z góry przesądzony, a sam proces miał pełnić funkcję demonstracji politycznej. Stany Zjednoczone jako jedyne od początku forsowały formalne postępowanie oparte na materiale dowodowym i zachodniej procedurze prawnej. To właśnie napięcie między tymi wizjami stwarzało realne ryzyko, że cztery mocarstwa rozejdą się bez porozumienia.
Kompromis stał się możliwy dzięki misji dyplomatycznej podjętej przez sędziego amerykańskiego Sądu Najwyższego Roberta Houghwouta Jacksona, działającego na zlecenie prezydenta Harry’ego Trumana. Jackson potrafił przekonać pozostałe strony, że rzetelny proces sądowy nie osłabia, lecz wzmacnia legitymizację wyroków. Bez jego pośrednictwa prawdopodobnie nie doszłoby do żadnego trybunału albo powstałoby coś, co tylko z nazwy przypominałoby sąd.
Londyn, sierpień 1945: gdzie rodziło się prawo
Konferencja londyńska trwała od 26 czerwca 1945 roku. Jej efektem była karta, znana jako London Charter bądź Nuremberg Charter, podpisana przez cztery mocarstwa 8 sierpnia 1945 roku. Dokument ten nie tylko powoływał trybunał, ale po raz pierwszy w historii prawa międzynarodowego precyzował w jednym akcie trzy kategorie czynów zabronionych: czyny skierowane przeciw pokojowi między narodami, naruszenia zasad prowadzenia działań zbrojnych oraz działania wymierzone w ludność cywilną i grupy ludzkie ze względu na ich tożsamość. To było prawdziwe novum: prawo nazywało po imieniu zbrodnie, za które konkretne osoby miały odpowiadać przed ponadnarodowym sądem, niezależnie od tego, jakie rozkazy wykonywały i jakie stanowiska zajmowały.
Umowę sporządzono w trzech językach autentycznych: angielskim, francuskim i rosyjskim. Depozytariuszem był rząd brytyjski. Całość zarejestrowano w Sekretariacie ONZ 15 marca 1951 roku zgodnie z wymogami Karty Narodów Zjednoczonych. Umowa dopuszczała wystąpienie z niej po upływie roku, a jej artykuł 7 stanowił, że wygaśnięcie porozumienia nie unieważnia czynności dokonanych ani wyników osiągniętych na jego podstawie.
Norymberga: symbol obrócony przeciwko sobie
Wybór miejsca nie był logistycznym przypadkiem. Norymberga leżała w amerykańskiej strefie okupacyjnej, co upraszczało kwestie organizacyjne i bezpieczeństwa. Jednak znaczenie symboliczne było równie istotne: to właśnie w tym mieścieo roku 1939, odbywały się masowe zjazdy partyjne NSDAP, zwane Parteitagami, gigantyczne widowiska propagandowe, które dla milionów Niemców uosabiały potęgę Trzeciej Rzeszy. Sądzenie jej przywódców w tym samym miejscu było czytelnym komunikatem: to, co tu świętowano, kończy się tutaj, przed sądem. Na siedzibę trybunału wyznaczono Pałac Sprawiedliwości, który przetrwał wojnę bez poważnych zniszczeń, co w zrujnowanych Niemczech roku 1945 stanowiło rzadkość.
Przed rozpoczęciem procesu aresztowanych zbrodniarzy umieszczono w Luksemburgu, w miejscowości Bad Mondorf, w pokojach Grand-Hotelu. Miejsce internowania było utajnione przed opinią publiczną. Tam prowadzono dochodzenia wstępne i przesłuchania.
Skład trybunału: równowaga czterech mocarstw i jej praktyczne konsekwencje
Każde z czterech mocarstw delegowało jednego sędziego głównego i jednego sędziego zapasowego, wszyscy wywodzili się z sądów najwyższych swoich krajów. Przewodniczącym został Brytyjczyk Geoffrey Lawrence, z sędzią zapasowym Williamem Birkettem. Stany Zjednoczone reprezentował Francis Biddle, z zapasowym Johnem Parkerem. Francję, Henri Donnedieu de Vabres, z Robertem Falco jako zapasowym. Związek Radziecki, Iona Nikitczenko i Aleksander Wołczkow jako zapasowy.
Ta symetria czterech delegacji kryła w sobie istotne napięcie. Sędziowie zachodni wywodzili się z tradycji, w której sędzia jest arbitrem między stronami i nie przesądza wyniku z góry. Sędzia Nikitczenko natomiast przed Norymbergą zasiadał w sowieckich trybunałach okresu wielkich czystek, gdzie wyrok był przewidywalny jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy. Mimo tych rozbieżności trybunał funkcjonował, a procedura anglosaska, forsowana przez Stany Zjednoczone, nadała procesowi charakter kontradyktoryjny: oskarżeni mieli obrońców, mogli przesłuchiwać świadków i kwestionować dowody. To odróżniało Norymbergę od politycznego widowiska, jakim mógłby być ten proces w innym układzie sił.
Po stronie oskarżenia każde mocarstwo wystawiło własny, wieloosobowy zespół. Głównym oskarżycielem ze strony amerykańskiej był Robert Houghwout Jackson, ten sam, który wcześniej negocjował powołanie trybunału. Towarzyszył mu między innymi Thomas Dodd jako kierownik zespołu. Francję reprezentował August Champetier de Ribes, wspierany przez zastępców Charlesa Dubosta i Edgara Faure’a. Wielką Brytanię prowadził sir Hartley Shawcross, a Związek Radziecki, Roman Rudenko z zastępcą J.W. Pokrowskim.
Materiał dowodowy: zeznania, które wstrząsnęły salą
Materiał dowodowy zgromadzony na potrzeby procesu był bezprecedensowy pod względem różnorodności i ciężaru gatunkowego. Wśród kluczowych dowodów osobowych znalazły się zeznania Hermanna Friedricha Gräbego, niemieckiego inżyniera, który złożył pod przysięgą relację z własnej obserwacji masowych rozstrzeliwań Żydów w Dubnie na Ukrainie. Gräbe należał do nielicznych Niemców, którzy nie tylko widzieli zbrodnie, ale i aktywnie ratowali prześladowanych, za co po wojnie uhonorowano go tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Zeznawał też Rudolf Höß, komendant obozu Auschwitz-Birkenau, który po zakończeniu procesu norymberskiego stanął przed Najwyższym Trybunałem Narodowym w Warszawie; wyrok śmierci z 7 kwietnia 1947 roku został wykonany.
Wśród dokumentów kluczową rolę odegrał dziennik służbowy gubernatora Hansa Franka, prowadzony przez niego podczas sprawowania władzy w okupowanej Polsce, oraz dziennik admirała Ericha Raedera. Zeznania składali między innymi były ambasador Franz von Papen, były szef Służby Bezpieczeństwa SS Walther Schellenberg, były ambasador Friedrich Werner von der Schulenburg oraz Erich von dem Bach-Zelewski, odpowiedzialny za zwalczanie partyzantki. Materiał obejmował też dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej.
Polska ratyfikacja: dwa lata zwłoki i milczące źródła
Polska podpisała porozumienie londyńskie we wrześniu 1945 roku, jeszcze przed otwarciem procesu. Ratyfikacja nastąpiła jednak dopiero w czerwcu 1947 roku, na mocy ustawy z 2 czerwca 1947 roku, czyli blisko rok po ogłoszeniu wyroku w październiku 1946 roku. Ponad półtora roku między podpisaniem a ratyfikacją, gdy sam proces dawno dobiegł końca.
Źródła, na których opiera się ten artykuł, nie wyjaśniają przyczyn tego opóźnienia. Warto jednak odnotować, że lata 1945–1947 były w Polsce czasem głębokiej transformacji politycznej, stopniowego przejmowania władzy przez środowiska powiązane z Moskwą i likwidowania opozycji.rmacji politycznej, stopniowego przejmowania władzy przez środowiska powiązane z Moskwą i likwidowania opozycji. Ratyfikacja aktu opartego na zachodnich procedurach prawnych i anglosaskim modelu procesu mogła po prostu ustępować miejsca bieżącym rozgrywkom wewnętrznym. Artykuł 7 umowy londyńskiej stanowił, że wygaśnięcie porozumienia nie unieważnia czynności dokonanych ani wyników osiągniętych na jego podstawie, więc opóźnienie nie miało żadnych praktycznych skutków dla przebiegu procesu ani mocy jego wyroków. Przyczyn zwłoki nie należy jednak spekulatywnie rozstrzygać bez odrębnych źródeł.
Norymberga w szerszej perspektywie: co zmieniło się trwale?
| Aspekt | Przed Norymbergą | Po Norymberdze |
|---|---|---|
| Odpowiedzialność przywódców państw | Brak działającego mechanizmu egzekwowania odpowiedzialności karnej wobec głów państw i dowódców wojskowych | Zasada indywidualnej odpowiedzialności karnej za zbrodnie prawa międzynarodowego |
| Definicja zbrodni | Nieskodyfikowana, zależna od zwyczaju i konwencji bez mechanizmu egzekucji | Trzy kategorie zapisane w karcie: czyny przeciw pokojowi, naruszenia prawa wojennego, zbrodnie przeciw ludzkości |
| Procedura sądowa | Brak ustalonego ponadnarodowego trybu postępowania | Model kontradyktoryjny z oskarżycielami, obrońcami i oceną materiału dowodowego |
| Podstawa prawna jurysdykcji | Brak ponadnarodowej jurysdykcji wobec suwerennych państw | Przeniesienie suwerennych praw pokonanego państwa na mocarstwa-sygnatariuszy kapitulacji |
| Wpływ na prawo międzynarodowe | Prawo wojenne bez mechanizmu egzekucji wobec jednostek | Fundament dla późniejszych trybunałów ad hoc i Międzynarodowego Trybunału Karnego |
Najczęściej zadawane pytania
Czy oskarżeni w Norymberdze mieli obrońców?
Tak. Proces prowadzono zgodnie z procedurą anglosaską, która zakłada kontradyktoryjność: oskarżeni mieli prawo do obrońców, mogli przesłuchiwać świadków i kwestionować dowody. Był to świadomy wybór organizatorów, odróżniający trybunał od wyroku wydanego bez rzetelnego postępowania dowodowego.
Dlaczego wybrano procedurę anglosaską, a nie kontynentalną ani radziecką?
Model anglosaski, forsowany przez Stany Zjednoczone, opierał się na kontradyktoryjności i ocenie materiału dowodowego, co dawało największe możliwości udokumentowania zbrodni i nadawało wyrokom legitymizację trudną do zakwestionowania. Był też najlepiej dostosowany do sytuacji, w której jedna ze stron dysponowała ogromnym zasobem przechwyconych dokumentów i świadków.
Co stało się z umową londyńską po zakończeniu procesu?
Umowa przewidywała możliwość wystąpienia z niej po upływie roku. Jej postanowienia stanowiły jednak, że wygaśnięcie porozumienia nie uchyla czynności dokonanych ani wyników osiągniętych w trakcie jego obowiązywania. Dokument zarejestrowano w Sekretariacie ONZ 15 marca 1951 roku.
Jakie państwa, oprócz czterech założycielskich, przystąpiły do umowy londyńskiej?
Do umowy przystąpiło łącznie dwadzieścia państw poza sygnatariuszami założycielskimi, w tym Polska. Polskie podpisanie nastąpiło we wrześniu 1945 roku, natomiast ratyfikacja, w czerwcu 1947 roku, już po zakończeniu samego procesu.
Jaki był wpływ procesu norymberskiego na współczesne prawo międzynarodowe?
Norymberga ustanowiła zasadę, że jednostka, nawet działająca jako organ państwa i wykonująca rozkazy, ponosi indywidualną odpowiedzialność karną za zbrodnie prawa międzynarodowego. Ta zasada stała się fundamentem dla późniejszych trybunałów oraz Międzynarodowego Trybunału Karnego. Kategorie zbrodni zdefiniowane w karcie londyńskiej weszły do kanonu prawa międzynarodowego i są stosowane do dziś.
Dlaczego wcześniejsza próba sądzenia kajzera Wilhelma II się nie powiodła?
Po pierwszej wojnie światowej brakowało prawnego mechanizmu, który zmuszałby suwerenne państwa do wydawania swoich obywateli lub byłych głów państw. Holandia, do której schronił się były monarcha, odmówiła jego ekstradycji, a projekt upadł bez żadnego wyroku. W roku 1945 sytuacja była inna: Niemcy całkowicie utraciły suwerenność w wyniku bezwarunkowej kapitulacji, co usunęło tę przeszkodę.
Fot. David Guerrero / Pexels









